7 rzeczy, o których musisz wiedzieć przed kupieniem królika

6 listopada 2017

 

Zbliżają się święta.

Dzieci, te bardziej niecierpliwe, już piszą listy do św. Mikołaja. Proszą w nich o różne rzeczy. O klocki, lalkę, samochodzik, grę lub o zwierzątko. Żywe oczywiście. Nasz święty ma nie lada problem. Zastanawia się czy to czysta fanaberia i zachciewajka, czy prawdziwa, głęboka potrzeba zaopiekowania się małym przyjacielem.

 

Kotek, piesek, królik, świnka morska, chomik. Wszystkie te zwierzątka mogą do nas trafić drogą adopcji, lub drogą kupna.

 

7 rzeczy, o których musisz wiedzieć przed kupieniem królika.

 

 

1. Adopcja

 

Adoptując zwierzątko robimy dobry uczynek. Zapewniamy mu nowy dom, dajemy nowe uczucie. Żadne ze zwierząt nie czuje się dobrze w schronisku. I choćby były by one prowadzone wzorowo, to opiekunowie muszą swoje uczucia podzielić wśród wielu podopiecznych. Zwierzę z adopcji ma swoją książeczkę zdrowia, jest zaszczepione. Adopcja pozwala nam też zaoszczędzić parę groszy. Te pieniądze możemy przeznaczyć na zakup potrzebnych akcesoriów i karmy.

 

Od blisko roku w naszym domu mieszka królik. Zwierzątko wyproszone, wybłagane, wymarzone. Królik rasy baranek, ma obwisłe uszy i okrągły pyszczek. Sierść koloru ciepłego brązu. Dlatego dostał na imię Tofik.

 

2. Wyprawka

 

  • klatka o wymiarach minimum 120 cm długości
  • Dry bed lub kocyk
  • poidło na wodę
  • kuweta wypełniona granulatem (pelet)
  • paśnik na siano
  • siano które musi być 24h
  • miseczka na jedzenie
  • karma
  • zioła

 

 

 

Pelet ma być tylko w kuwecie, a nie na całej podłodze klatki, bo królikowi zrobią się odgnioty. Królik musi być karmiony odpowiednio, w przeciwnym razie bardzo przytyje. Potrzebuje dużo ruchu by nie nabawił się skrzywienia kręgosłupa.

 

 

 

3. Adaptacja

 

Malutkie zwierzątko znalazło się w nowym dla niego otoczeniu, dlatego potrzeba jest trochę czasu by przyzwyczaiło się do miejsca i ludzi.

Julka włożyła królisia do klatki. Zostawiła ją otwartą. Po chwilowym bezruchu i swojego rodzaju przyczajeniu się, królik ruszył na oględziny swojego nowego lokum. Obwąchiwał, ruszając zabawnie noskiem. Podgryzał , jakby chciał sprawdzić czy to wszystko jest prawdziwe i co z tego nadaje się do jedzenia. Ku naszemu zdziwieniu, okazało się, że umie pić wodę z poidełka i wie do czego służy kuweta. Mądrala. Później Tofik wystawił łepek z klatki. Obserwował przestrzeń pokoju, aż wreszcie ruszył na podbój. Nie umiał początkowo poruszać się po panelach, więc rozłożyliśmy duży koc, który stał się jego łąką. Po nim kicał jak szalony przyprawiając nas o ból brzucha ze śmiechu. Bardzo szybko przywiązał się do swojej opiekunki. Reaguje na dźwięk jej głosu. Wie, kiedy przywołuje go, a kiedy karci za psotę. Robi śmieszne stójki. Staje na tylnych łapkach, przednie unosi wysoko i rozgląda się ciekawie. Gdy boi się czegoś lub jest zły, tłucze tylnymi łapkami o podłogę. Słychać go wtedy w całym domu.

 

4. Pielęgnacja

 

Szczotkowanie powoduje, że królik nie nałyka się nadmiaru sierści podczas swojej króliczek toalety. Nadmiar połkniętej sierści może doprowadzić do zatoru w jelitach.

 

5. Weterynarz

 

Od czasu do czasu odwiedzamy też weterynarza. Lekarz obejrzy dokładnie, przytnie pazurki, da jakieś rady co do diety i pielęgnacji.

Na przełomie lutego i marca zaszczepi przeciwko groźnej króliczej chorobie myksomatozie. To choroba przenoszona przez komary.

 

6. Bezpieczeństwo.

 

Musimy zadbać o bezpieczeństwo naszego królika. Są gryzoniami, więc ich ostre ząbki sprawnie zajmą się wszelkimi zwisającymi kablami. I porażenie prądem gotowe. Warto więc tak poprowadzić przewody od lampek, telewizorów i komputerów, żeby królik nie miał do nich dostępu.

U nas wystarczyło kilka chwil nieuwagi i Julka straciła ładowarkę do telefonu. Po pewnym czasie okazało się, że Tofik bardzo sprawnie wskakuje na łóżko, później na jego oparcie, a z oparcia na parapet. I tak zastałyśmy go kiedyś. Siedział na parapecie ze wzrokiem utkwionym w przestrzeń za oknem. A przy okazji podziwiania wielkiego świata, podgryzł przewodzik lampek ledowych, które miały zdobić parapet. Cóż, straty jakieś muszą być.

 

7. Miłość

 

 

I najważniejsze co można dać swojemu zwierzakowi to miłość. Okazywać ją można na wszelkie możliwe sposoby. Można głaskać, przytulać, bawić się. Poświęcać czas. Wtedy zwierzę wie, że nie jest samo na tym świecie, a jest ktoś kto je kocha.

 

Nasz Tofik skradł nam serca od pierwszego spojrzenia.

 

 

 

 

 

 

 

A Wy, jakie macie zwierzęta w domu?

 

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło jeśli:

👉 polubisz wpis  👍 lub udostępnisz go 😍

 👉 pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza

 

 

You Might Also Like

  • Dodałbym najważniejsze… Nie kupować w zoologicznym, gdzie trafiają często króliki chore nikt tego nie kontroluje bo to biznes. Często są za maleńkie i za szybko zabierane od mamy.

    • Zgadzam się, wiele sklepów w żaden sposób nie dba o warunki bytowe, żywnościowe i zdrowotne zwierząt. Oczywiście zdarzają się wyjątki.

  • Ja dodałabym jeszcze, że króliki raczej nie są zwierzakami do „noszenia na rękach”. Są oczywiście pupile, które tolerują tego typu pieszczoty, jednak większość królików woli wskoczyć na kolana niż być noszonym. Dlaczego o tym piszę? Nasza króliczka została oddana przez swojego pierwszego właściciela, bo ten liczył na żywą przytulanke, a królik to królik. Kocha swobodę i duże przestrzenie przede wszystkim 😉

  • Grażyna Szubert

    Właśnie mamy od niedawna króliczka w domu 🙂

  • U nas 4 koty i 3 psy, więc z królikiem już się wstrzymamy 😉

  • Facebook