ahhh Wiosno

6 marca 2015

Mieszkamy w takiej strefie klimatycznej, gdzie przez znakomitą część roku mało ciekawie i mało kolorowo jest za naszymi oknami.

A, że ludzie są wzrokowcami, więc szarość świata cieniem kładzie się na ich sercach, duszach i umysłach. Depresje, złe samopoczucie, choróbska jakieś dopadają nas.

U nas w domu szalała grypa. Brała wszystkich po kolei. Na pierwszy rzut poszedł tata. Siedział jak kupka nieszczęścia w kapturze na głowie i wyglądała jak… no, nie powiem jak. Trzy dni kurował się, kurował i…

zaraził Lenkę. A Lenka, jako, że ogólnie jest jak ,,żywe srebro” leżała w łóżku, szczelnie otulona kołderką. Miała wysoką gorączkę. Przesypiała niemal całe dnie. Żal było patrzeć. Nawet w Alanie jej widok wzbudził litość. Stał przy łóżku i mówił – ,, biedna Lenusia”. A po chwili biegał po domu i darł się jak opętany. Dobry brat. No, ale po kilku dniach dopadło i jego. I teraz on także leżał w łóżeczku z gorączką. Nie było łatwo, o nie. Patrzyliśmy na siebie i zastanawialiśmy się – kto następny. Mówiłyśmy – my musimy być twardzielkami. Może już odpuści nam co ? Bo przemysł farmakologiczny już dość na nas zarobił!

A to wszystko przez tę dziwną tegoroczną zimę.

Bez mrozku, bez śnieżku. Sanki ani razu nie były w użyciu. Bałwana ulepiliśmy tylko jeden raz. Ale co tam. Jeszcze chwilkę wytrzymamy. Damy radę. Każdy dzień przybliża nas do wiosny.

A wiosna? To moja ulubiona pora roku. Aż chce się otworzyć szeroko wszystkie okna i świat zaprosić do siebie. Zaprosić słońce i zapach ziemi i woń kwiatów i zieleń młodziutkich listków. Lubię ciepełko, słońce, światło. Wtedy wszystko wydaje się takie proste. Takie łatwe. Wstępuje w nas jakaś dziwna moc i daje nam chęci do działania. Mamy ochotę ukochać wszystkich i wszystkich zarazić swoją radością.

Bo wiosna, to taka magiczna pora roku. Ona daje nam nadzieję na nowe pomysły, na miłość, na dobro, na nowe życie – po prostu.

aa2

aa1

aa3

aa6

aa4

aa7

aa8

You Might Also Like

  • Facebook