Budżet domowy

14 marca 2017

 

Pieniądze szczęścia nie dają. Nie dają? Tak może powiedzieć chyba tylko ten, kto ma ich taki bezmiar, że ogarnąć ich nie może.

Zwykły Kowalski nazbyt często mówi –

– do szczęścia to tylko pieniędzy mi potrzeba.

Niby pracuje, stara się, zarabia, ale nim dostanie kolejną wypłatę sporo musi się nagimnastykować żeby przeżyć te kilka dni.

Urlop, remont domu, czy ekstra prezent dla żony lub dzieciaków – wciąż pozostają w sferze marzeń i pobożnych życzeń.

Jak to się dzieje – myśli – że kolega, który zarabia podobnie jak ja kupił sobie samochód?

Zapytał go o to. Ów odpowiedział:

– wiesz, marzyłem o takim aucie. Postanowiłem, że żeby nie wiem co zrealizuję swoje marzenie. Zawziąłem się.

– ale jak?

– postanowiłem stworzyć mój własny budżet domowy. Chciałem mieć kontrolę nad moimi pieniędzmi. Na początku nie było łatwo. Nie powiem, po pierwszym miesiącu tego kontrolowania wciąż byłem pod kreską. Ale skrupulatnie notowałem wszystkie, nawet najdrobniejsze wydatki. Później zacząłem je analizować. I wiesz co? Za głowę się złapałem. Okazało się, że ja po prostu nie liczę się z groszem. Jak panisko jakiś.

Patrz:

– paczka papierosów dziennie (wiem wstyd) to około 13 złotych. 13,- x 30 dni to 390 złotych miesięcznie. A w skali roku to wydatek rzędu 4.680 zł. Poszło z dymem. Żal mi się zrobiło i tych pieniędzy i mojego zdrowia. Rzuciłem i zaoszczędziłem.

To jest jeden z przykładów – trochę drastyczny – ale ukazujący skalę wycieku pieniędzy. U każdego z nas może to być coś innego.

Słabość do słodyczy. Szaleństwo przecen posezonowych. Zakupy na zapas. I tak dalej. I jeszcze to – dziecku odmówisz? Znamy to. Wszyscy to znamy. Ja też nie jestem wyjątkiem.

U mnie też często bywało tak, że pod koniec miesiąca mój portfel przypominał ogromną dziurę budżetową.

Czytała przeróżne porady jak gospodarować pieniędzmi. Jak układać budżet. Jak oszczędzać.

Myślałam sobie, że takie porady to są dla bogatych ludzi, dla bardzo bogatych, a nie dla przeciętnego Polaka.

Ale później pomyślałam sobie, że jednak dla przeciętnego, Ci bardzo bogaci to mają doradców finansowych. A te porady są dla takich jak ja, jak Ty.

Zaczęłam przygodę z zarządzaniem moimi pieniędzmi. Nie było łatwo. Bo nie jest łatwo tak wszystko zaplanować, żeby zgodziło się z naszymi założeniami. Gdy wydawało się, że już, już uda się – to dzieciaki się poprzeziębiały – cała trójka i zaoszczędzony grosz zostawiałam w aptece. Ale – zaoszczędzony – nie pożyczony. To już mały sukces.

Oszczędzałam niewielkie początkowo kwoty dzięki wnikliwej analizie wydatków. Zapisywałam skrupulatnie każdy zakup. Na koniec miesiąca usiadłam nad zapiskami i zaczęłam podkreślać na czerwono te wydatki, bez których mogliśmy się obyć. Sporo tego było. Czasopismo z zabaweczką, która zepsuła się po pięciu minutach. Kremik w okazyjnej cenie, który mnie uczula. Bluzka, która po pierwszym praniu straciła fason. Ech, szkoda gadać. Pomyślałam sobie, że sama nie dam rady. Pomóc mi musi moja rodzina ale i ktoś specjalny.

W czasie poszukiwań specjalisty natrafiłam na przewodnik „Budżet domowy według wielkich odkrywców, czyli 5 sposobów na to, jak zapanować nad swoimi finansami” oraz „wzór budżetu domowego do wydruku”, oba dostępne na Budżet domowy – co to jest i jak go zaplanować.

Dzięki zaplanowanym przez nich materiałem mądrzej spojrzałam na mój plan budżetowy. Mam takie, a takie wpływy, więc w pierwszym rzędzie muszę zaplanować jak je zagospodaruję. Na co je wydam. Muszę być uparta i konsekwentna w planowaniu moich pieniędzy, żeby mi się nie rozeszły.

To wcale nie jest trudne. Nie wymaga specjalnych umiejętności. Potrzebna jest konsekwencja i zdrowe podejście do problemu. Nie trzeba się katować i udawać męczennika. Trzeba mieć optymistyczne nastawienie, że mogę i chcę kontrolować moje pieniądze. One są po to, żeby ułatwiać a nie utrudniać mi życie.

Od dziś ja będę panią moich pieniędzy.

 

* prawa do zdjęcia – pixabay.com

You Might Also Like

  • Przyznaję- z planowaniem budżetu zawsze miałam problem, a już na pewno odkąd pojawiły się dzieciaki a wraz z nimi nieplanowane wydatki, jak np. ostatnio- apteka…

  • Kasiu madre slowa, zyciowe. Niestety bez tych pieniedzy w zyciu latwo nie jest. Bo marzymy o wakacjach, o nowych meblach, o roznych drobiazgach a nie zawsze kazdego na nie stac. Gro ludzi nie ma wystarczajacych srodkow aby odlozyc na upatrzony cel. Ale tak jak napusalas. Planowanie odgrywa kluczowa role w zyciu chyba kazdego. Zarowno dlatego co ma nawet nadmiar, ale glownie dla tych co ma pieniedzy za malo lub ich brakuje.

  • Ciężko zaoszczędzić jakąkolwiek kwotę gdy jest się rozrzutnym … przyznaję się do tego. W naszym gospodarstwie domowym to mego męża kasa się bardziej trzyma niż mnie.

  • Haha, u mnie też kwestie finansowe były jednym z głównych bodźców w rzuceniu palenia, bo jak sobie pomyślałam, ile fajnych rzeczy bym mogła mieć za te pieniądze…! 😉

  • Facebook