Być kobietą, być kobietą… Lirene

4 listopada 2018

 

Wiecie kiedy kobieta czuje się piękną?

Wcale nie wtedy, gdy słyszy komplementy. Kobieta czuje się piękną wtedy, gdy podoba się sama sobie. Wtedy uśmiechają się nawet najbardziej smutne oczy. Wtedy prostują się nawet najbardziej pochylone ramiona. Wtedy wypinają się radośnie nawet najmniejsze piersi. I to spojrzenie, które odważnie spogląda na świat. Bezcenne.

 

Nie bójmy się być pięknymi kobietami. Nie bójmy się wydobywać to nasze piękno. Nie bójmy się pomagać mu, gdy zachodzi taka potrzeba. Poznajmy naszą skórę, odcień naszej cery i dobierzmy takie kosmetyki, które będą nam pomagać. Po coś wszak firmy kosmetyczne istnieją. Po coś, a przede wszystkim dla kogoś, produkują swoje kosmetyki. No i fajnie.

 

Dbanie o siebie, o swój wygląd, wcale nie jest wymysłem czy fanaberią. Kobiety, które chcą być świadome swojego wyglądu i piękna, które mają w sobie, chcą to piękno zachować i utrwalić. Pomóc w tym nam może dobrze wykonany makijaż. To duża sztuka, bo taki makijaż potrafi ukryć niedoskonałości, a wydobyć zalety. I co najważniejsze, zachowamy swoją naturalność.

 

Podstawą pielęgnacji naszej twarzy, naszego ciała jest oczywiście higiena. Ale nie wystarczy wziąć prysznic. Owszem, zmyjemy z siebie trud całego dnia, ale musimy jeszcze dostarczyć naszej skórze odrobiny rozkoszy i składników odżywczych.

 

Taką kropką nad i jest dla mnie Peeling solny do ciała kokosowy.  Ma konsystencję gęstej papki, łatwo wyciska się go z tubki, pięknie rozprowadza po skórze. No i jak pachnie. Po jego użyciu mamy poczucie prawdziwego komfortu. Dzięki drobno zmielonym drobinkom skóra staje się gładziutka, miła w dotyku, i nawilżona.

 

 

W czasie wieczornego rytuału oczyszczania nie wolno nam zapomnieć o twarzy. Do zmycia makijażu idealny będzie Duo płyn micelarny z olejkiem rycynowym . Ten płyn dzięki technologii Micel Pure&Nutri oczyszcza dokładnie całą twarz z zanieczyszczeń i z nadmiaru sebum. Efekt świeżości i komfortu jest oszałamiający.

 

 

Do pielęgnacji twarzy świetny jest też Nawilżający żel do mycia. Przeznaczony jest dla każdego rodzaju skóry. Zapach czarnej porzeczki jest intensywny i potęguje wrażenie świeżości, bo kojarzy się z latem. Jest jedwabisty w dotyku, fajnie się pieni, dobrze zmywa zanieczyszczenia z naszej twarzy. Warto mieć go więc na półce w łazience.

 

 

Nie zapomnijmy oczywiście nakarmić naszej skóry. Nocą pięknie wchłania się w nią krem. Skórę w okolicach oczu warto dopieścić w sposób szczególny. Idealny do tego jest krem pod oczy LAB Therapy. Jest to rozjaśniająco – wygładzający krem z murungą, kwasem rozmarynowym i witaminą C. Można go stosować na noc i na dzień. Skóra wokół oczu staje się jaśniejsza, bardziej promienna, odzyskuje świeżość i młody wygląd.

 

 

A rano? Robimy się na bóstwo, by z podniesioną głową ruszyć na podbój dnia.

 

Od czego zaczynamy? Od bazy No Pores, która zmniejszy widoczność rozszerzonych porów, zmatowi skórę i wyrówna koloryt skóry twarzy. Jeśli mamy cerę tłustą nakładamy ją na całą twarz, jeśli mieszaną można nałożyć ją tylko na te świecące się miejsca twarzy.

 

 

Na bazę nakładamy długotrwały podkład kryjący Stay Cover. Unikalna formuła z żurawiną i diosminą idealnie kryje zaczerwienienia, pielęgnuje również skórę naczynkową i utrzymuje się 24 h.

 

 

Perfect matt fluid ANTI- POLLUTION to innowacyjny kompleks matujący. Ukrywa niedoskonałości, pochłania nadmiar sebum, skóra nie błyszczy się w ciągu dnia. I, bardzo ważne, dzięki specjalistycznemu składnikowi FlaroShield podkład ten chroni naszą skórę przed wolnymi rodnikami i minimalizuje uszkodzenia wywołane zanieczyszczonym środowiskiem i smogiem. Skóra wygląda świetnie,  zdrowo, świeżo i  co najważniejsze, naturalnie.

 

 

Jak w każdej  dziedzinie, tak i w makijażu najważniejsze jest wykończenie. Czym to zrobić?

 

Cienie pod oczami rozświetlić korektorem No dark Circles. Poręczna tubka zakończona aplikatorem, – gąbeczką zakamufluje nasze zmęczenie i rozjaśni spojrzenie.

 

City Matt mineralny sypki puder optycznie wygładza cerę. To dzięki lekkiej, satynowej formule, która wzbogacona jest o pyłek ryżowy. Mineralne, transparentne drobinki sprawią, że puder idealnie dopasowuje się do koloru skóry i sprawia, że makijaż wygląda świeżo i naturalnie przez cały dzień. Ten kosmetyk tuszuje mankamenty, matuje skórę i wyrównuje jej koloryt.

 

 

Jeszcze tylko musnąć twarz rozświetlaczem Shiny Touch. Możemy same zdecydować, których barw użyć jako wiodących, bo powierzchnia rozświetlacza składa się z czterech odcieni,  od srebrzysto – białego, przez beże aż do szampańskiego.

 

 

I w takim szampańskim nastroju wyruszamy na podbój kolejnego dnia. Tak uzbrojone, tak pewne siebie pokonamy wszystkie przeszkody. Popatrz w lustro,  puść do siebie oczko i powiedz głośno – świecie, spójrz na mnie. To ja – nadchodzę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło jeśli:

👉 polubisz wpis  👍 lub udostępnisz go 😍

 👉 pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza

 

 

 

You Might Also Like

  • Facebook