Domowa pizza

30 stycznia 2016

 

Gdy zimno i ponuro, i wiatr wciska się do domu każdą możliwą szczelinką, potrzeba nam czegoś na rozgrzewkę.

Grzane winko? Może być. Piwko na gorąco? Czemu nie. No, a dzieciaki? Co im na rozgrzewkę? Nie, one nie mogą być pokrzywdzone. No to nie będzie winka, nie będzie piwka.

Będzie pizza.

I nie taka na telefon. O nie. Będzie najprawdziwsza domowa pizza. Na kolację. A jak!

Ciasto wyrabiam ja. Lubię to zajęcie, bo mimo iż męczą się trochę ręce, to jak tak pogniotę, ponaciskam, walnę parę razy o stolnicę, to jakoś tak i stresy mi odchodzą. No i rodzina nie mówi, że nerwowa jestem. Takie bezkarne – dla dobra ciasta – oczyszczanie atmosfery. Polecam.

Gdy ciasto wyrobione, mamy pole do popisu. Każdy robi swoją ulubioną pizzę. Dodaje składniki jakie tylko chce.

 

Ale po kolei. Najpierw przygotowujemy ciasto:

  • 1 szklanka ciepłego mleka
  • 50 g. świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 szklanki mąki
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • szczypta soli

 

Ciepłe mleko wlewamy do miski, dodajemy cukier i mieszamy aż do jego rozpuszczenia. Dokładamy pokruszone drożdże, mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na 15 minut.

Następnie wsypujemy mąkę przesianą przez sito, oliwę i sól.

Przez około 20 minut możemy odreagować stres zagniatając ciasto. Ma być sprężyste, gładziutkie i odchodzić od ręki. W razie czego możemy dosypywać odrobinę mąki. Wyrobione ciasto odstawimy w ciepłe miejsce na 40 minut. Ciasto leżakuje i rośnie sobie spokojniutko.

My w tym czasie możemy przygotować to, co położymy na naszej pizzy.

Sos – my lubimy taki: do przecieru pomidorowego (z kartonika) dodaję przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku, 1 łyżkę oliwy z oliwek, trochę oregano, trochę bazylii, pieprzu, soli.

Po upływie 40 minut ciasto dzielimy i rozwałkujemy. My lubmy pizzę na cienkim cieście. Z podanej ilości składników wychodzą mi trzy pizze o średnicy ok 30 cm.

Nakładamy co tylko chcemy na nasze placki. Może być szyneczka, boczek, salami, pieczarki, oliwki. Mogą być brokuły, szpinak, groszek zielony, ser żółty.  Co tylko chcecie i co tylko fantazja i gust kulinarny Wam podpowie.

Gdy dzieło jest ukończone wkładamy pizzę (na papierze do pieczenia) na 10-15 minut do piekarnika z termoobiegiem nagrzanego do 200 C.

Pizza jest gotowa, gdy spód się przyrumieni a brzegi będą lekko brązowe.

Takiej pizzy ze świecą szukać, a jeśli byście znaleźli takową, to kupę kasy trzeba by było zapłacić. A tak? Pizza za małe pieniądze, fajnie spędzony czas, kolacja z rodziną i dla rodziny. Same plusy.

A jak smakuje? No nie mam słów, by Wam to opowiedzieć. Zresztą, co tu opowiadać.

Zakasujcie rękawy i do dzieła!

 

domowa pizza

 

domowa pizza

 

domowa pizza

 

domowa pizza

 

You Might Also Like

  • No proszę jakie zgranie. U mnie też dziś pizza tyle, że na diecie, tak jak połowa naszej rodzinki (ja i mąż) 🙂

  • Od lat robimy sami.tzn on robi 😀
    Smacznego 😀

  • cosmomama

    Pyyycha. U nas też dziś w planach pizza. Domowa – najlepsza.

  • Pragniemy takiej pizzy 😀 Wieki temu ją jadłyśmy ale domowej już dawno nie robiłyśmy 😀

  • Katarzyno pragnę uroczyście zaprosić cię w moje skromne progi 😀 Będziesz mi takie pyszności przygotowywać 😉

  • uwielbiam pizza, a szczególnie domowej roboty

    http://eskucinska.blogspot.com/

  • Ostatnio wszedzie pizza 🙂 Chyba oszaleje od tych smakowitości! Ale pachnie……

  • Wczoraj wykorzystałam przepis i upiekłam swoją pierwszą w życiu pizzę (tylko bez sera, z uwagi na alergie dzieciaków) Byłam nastawiona na totalną klapę, a tu sukces 🙂 no może do idealnej pizzy trochę zabrakło, ale dzieciaki pochłonęły ją w mrugnięciu oka, co oznacza, że okazji do treningu będę miała sporo. Dziękuję 🙂

  • Kasiu, adoptuj mnie.

  • Ja pojutrze działam z pizzą. 😉

  • Facebook