Dzieci są różne

29 lutego 2016

 

Dzieci są różne.

Tak różne jak wiele jest dzieci. Jedne są drobniutkie, inne pulchniutkie. Jedne są rumiane jak jabłuszko, a inne bledziutkie. Jedne są ruchliwe jak pchełki, inne spokojne i cichutkie. Jedne są zdolne, bardzo zdolne i… geniusze.

Ustawa o szkolnictwie, która nakazywała, by 5-cio latki zaczynały naukę w klasie ,,0″, a sześciolatki w klasie pierwszej, nie pozostawiła mi wyboru.

Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że w klasie ,,0″ liczącej 21 uczniów tylko dziewięcioro dzieci to pięciolatki, a pozostałe 12 to sześciolatki.

Niby nic, ot jeden rok różnicy.

Nic? Oj, oj – rok w życiu dziecka, to szmat czasu. Dorosły człowiek przez rok może tkwić w tym samym miejscu, wykonywać te same czynności.

A dziecko? Ono przez rok może nauczyć się wielu nowych słów, może nauczyć się nowych liter, nowych wierszyków. Poznawać cyfry, figury geometryczne. Dziecko przez jeden, jedyny rok może wykonać milowy krok w rozwoju.

Obserwuję to. Widzę prace dzieci z naszej klasy. Te wykonane przez sześciolatki, są bardziej dopracowane, przemyślane. Widać różnicę.

Teraz mądrzy politycy znów zmienili ustawę o szkolnictwie i znów siedmiolatki mają zasiadać w ławkach klas pierwszych.

Skorzystam z tej możliwości wyboru i mój synek od września znów będzie w klasie ,,0″. Chcę by miał wyrównane szanse na starcie. Chcę, by w jego klasie były same siedmiolatki. Tak jak on. Nie chcę, by ciągle musiał się ścigać z kolegami o rok starszymi. Nie chcę by musiał udawać, że daje radę w wyścigu po dobre oceny.

Myślę, że to dobra decyzja. O rok przedłużę mu dzieciństwo i dam szansę na naukę przez zabawę. Dam mu czas na ,,wydoroślenie” i nabranie pewności siebie.

Dobrze, że mamy taką możliwość wyboru.

Bo dzieci są różne. Tak różne jak wiele jest dzieci.

You Might Also Like

  • Facebook