Fotoksiążka – Printu

23 czerwca 2014

p10

Są takie dni w tygodniu , gdy zamykamy się w naszych skorupkach , łzy same cisną się do oczu , serce ściska jakaś niewytłumaczalna tęsknota .

Człowiek najchętniej pobył by sam ze sobą . Ot tak , po prostu . Małe wagary od życia . Może być w szlafroku , w papuciach  lekko rozdeptanych , bez makijażu . Może być , czemu nie .

Kubek gorącej czekolady ( bo muszę sobie poprawić sobie humor ) . Nie będę przecież ryczeć cały dzień. Siadam po turecku na podłodze , błędnym wzrokiem omiatam pokój . Śledzę małego pajączka który zabłądził chyba i trafił pod mój dach . Mówią – ,, szczęśliwy ten dom gdzie pająki są „. Może i prawda , ale czemu gadzina , choć taka mała nitkę jakąś plecie mi na żyrandolu ? Patrzę na tego pajączka i znów ryczę . O kurczę , trzeba będzie odkurzyć żyrandol , a tak  mi się nie chce !

Spoglądam na półkę z książkami . Chorobcia , wczoraj wycierałam przecież  kurze , a znowu to samo . I jak tu nie wyć ! Ale nagle przez łzy widzę jasną linię ustawioną równiutko wśród innych książek . Sięgam ręką . Album . Album ze zdjęciami Julki .

Gdy Julia była maleńka w moim posiadaniu był aparat fotograficzny na kliszę . Wiem , wiem . Prehistoria . Ale tylko taki miałam i cieszyłam się jak wariatka , że go mam i moje maleństwo za lat 20 będzie mogło oglądać się miesiąc po miesiącu . Tak wiele zdjęć jej zrobiłam , że czasem brakowało mi luźnej kasy żeby wszystkie dać do wywołania .

Alankowi i Lence robiłam zdjęcia ,, cyfrówką ” i zgrywałam je na płytki . Też mam ich sporą kolekcję . Tylko , no właśnie . Nie wiem jak Wy , ale ja częściej sięgam po album ze zdjęciami niż po laptop  z płytką . Szczególnie w takie rozmazane , nostalgiczne dni . Biorę na kolana album , oglądam zdjęcie po zdjęciu , opatrzone datą , jakimś komentarzem . Maleńka kopertka , a w niej opaska ze szpitala , pukiel pierwszy  raz obciętych włosków . Wszystkiego można dotknąć , powąchać , pogłaskać . Niemal przytulić się . Rozumiecie o co mi chodzi , prawda ?

…..Och , wiem . Mamy XXI wiek , nowoczesność , cudne technologie .

Znalazłam firmę PRINTU , która zaspokaja potrzeby nostalgicznych marzycieli i nowoczesnych zapaleńców w dziedzinie fotografii . Cóż oni proponują ? Otóż to , byśmy robili zdjęcia naszymi cudnymi aparatami . Efekty naszej pracy utrwalili w formie fotoksiążki .

Program do zrobienia książki [TU] jest prosty i czytelny . Sami wybieramy oprawę książki – miękka , twarda czy płócienna . Zdjęcia rozmieszczamy jak chcemy , możemy dodać komentarz , śmieszną uwagę . A efekt – po prostu cudowny .

I w ten oto nowoczesny sposób powstała fotoksiążka , która dumnie stoi na półce z książkami,  a ja w takie nostalgiczne rozmazane dni mogę wziąć  ją na kolana , oglądać kartka po kartce . Uśmiechać się , płakać , wzdychać .

Wącham tę moją fotoksiążkę i czuję zapach farby drukarskiej , zapach moich dzieci , zapach miłości .

Gorąco polecam . Spójrzcie na efekt mojej pracy .

p5

p4

p3

p1

p7

p9

p10

p11

p12

p13

p14Fotoksiążka – Printu

*** Konkurs ***

Mam dla Was niespodziankę – konkurs z Printu .

Do wygrania :

2 nagrody główne – bony 100 pln (przy min.zam za 101 pln)

 3 nagrody – bony 50 pln (przy min. zam za 51 pln).

Regulamin :

  • konkurs trwa od 25.06.14r. do 02.07.14r. do godz.23:59  , wyniki podam w ciągu 2 dni
  • Lubimy sponsora Printu
  • Lubicie nas Niunioki
  • Odpowiedz na pytanie : Które kadry z życia Swojego dziecka chciałabyś/chciałbyś uwiecznić na kartkach książki Printu ?
  • udostępniacie plakat konkursowy publicznie [TU]

Miłej zabawy 🙂

Wyniki 🙂

Bon 100 zł (przy zamówieniu za min. 101 zł), wygrywa :

Ania Mielcarek

Mam dwójkę cudownych dzieci
A czas tak szybko leci
Że dopiero co maleństwa miałam
Zawsze córkę i synka mieć chciałam
Że syn już do szkoły chodzi
Dobrze się mu tam powodzi
Gra w piłkę w ulubionym klubie
A jak jest szczęśliwy to ja to lubię
Córcia maleńka do przedszkola idzie
A ja się pytam Moje wspomnienia są gdzie?
Na dysku komputera, w głowie
A jak mi czasem ktoś powie
Abym historię dzieci pokazała
To bym w całym komputerze grzebać musiała..
Rodzice to mięli wiele zdjeć
Naszych fajnych ujęć
A teraz zdjęć się nie wywołuje
Tylko je na dyskach przechowuje.
A taka fotoksiążka super sprawa
Z wyborem zdjęć piękna zabawa
Bo uśmiechów dzieci dają mi tysiące
Ile maków jest na łące
Tyle wspomnień z nimi mam
Bo mega je kocham!
I do fotoksiążki zajrzeć można w każdej chwili
Podarować ją dziadkom – to im serce umili
Wszak to piękna rzecz
Którą każdy powinien mieć!

Bon 100 zł (przy zamówieniu za min. 101 zł), wygrywa :

Dopóki nie zostałam matką nigdy wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, że małe dziecko może mieć w sobie tyle bezwarunkowej miłości. Synek ma bzika na punkcie swojej małej siostrzyczki, śpiewa jej kiedy płacze, całuje w stópki i głaska po główce. Tych chwil okazywania jego braterskiej miłości jest całe mnóstwo i właśnie te uchwycone i przepełnione radością i miłością kadry chciałbym uwiecznić na kartkach fotoksiążki Printu

Bony 50 zł (przy zamówieniu za min. 51 zł) wygrywa :

Ewelina Grodowska

Moja córka nie dawno skończyła 7lat. Rok temu zaczęłam wywoływać zdjęcia. Jestem dopiero przy 3 roku jej życia Zdjęć mam wiele ,wybieram te najfajniejsze, wy ale do finiszu daleko a ciągle robię nowe he he Jak wywoływałam normalnie odbitki szlo mi do strasznie wolno, teraz robię fotoksiazki. Raz szybciej, dwa zdjęcia można ułożyć tematycznie, zajmują mniej miejsca wyglądają estetyczniej. Tak wiec odpowiadając na pytanie chciała bym wywołać zdjęcia Wiki od 3 roku życia

Bony 50 zł (przy zamówieniu za min. 51 zł) wygrywa :

Małgorzata Stryjecka

Najbardziej bym chciała uwiecznić piękne zdjęcia z sesji zdjęciowej oraz chrzcin Gdybym wygrała bon spełniłoby się marzenie o książce 80 stron 20/20

Bony 50 zł (przy zamówieniu za min. 51 zł) wygrywa :

Kasia Koch

Moją pasją stała się fotografia,a odkąd na świecie pojawiły się moje dzieci,pasja ta stała się dla mnie codziennością,bo lubię na zdjęciach uwieczniać piękno:) Dzieci mają szalone pomysły,są sobą,nie pozują – dlatego zdjęcia są naturalne,a zarazem mają coś w sobie.Te zdjęcia trzymam na komputerze ale chciałabym je mieć na papierze,bo razem z dziećmi lubimy je przeglądać:) Chciałabym w fotoksiążce zatrzymać 4 pory roku z moimi dziećmi w roli głównej,mam wiele pomysłów ale ten chcę zrealizować jako pierwszy:)

Proszę osoby które wygrały o kontakt ze mną na niunioki@gmail.com lub na FB w wiadomości prywatnej w celu dalszej instrukcji .

Gratulujemy 🙂

You Might Also Like

  • Temat trafiony w dziesiątkę, bo ja właśnie poszukuję dobrej i wiarygodnej firmy robiącej fotoksiążki. Chcemy zrobić dla kilku osób pamiątkę z Chrzcin naszej młodszej córeczki i jak dotąd nie potrafiliśmy się zdecydować komu powierzyć to zadanie. Dziękuję za szczerą opinię i namiary 🙂 Pozdrawiam 🙂

    • admin

      Cieszę się bardzo , z całego serduszka polecam 🙂

  • Ale cudowna pamiątka,taka kolorowa piękna !
    Lenka z wielkim zaciekawieniem ogląda zdjęcia 🙂

    A ja powiem szczerze,że chyba bardziej wolałam aparat na kliszę niż cyfrowy bo jak robiliśmy w dzieciństwie z siostrą zdjęcia na kliszy to potem była taka ciekawość jak wyszły zdjęcia,kiedy pojedziemy je odebrać i ogólnie taka radocha z tego wszystkiego,a teraz na cyfrowym wszystko widać,wszystko takie przewidywalne i nie ma już tej takiej radochy z tego wszystkiego 😉 poza tym jeszcze te zdjęcia żeby wywołać to trzeba się zmobilizować,wybrać najlepsze spośród powiedzmy 200 zdjęć itp.Nie ma już tej magii 🙂

    • admin

      Pamiątka cudowna mogę oglądać codziennie 🙂
      Magia kliszy 🙂 ja też nie mogłam się doczekać , aby odebrać zdjęcia i to czekanie , układanie w albumie 🙂 ah te czasy 🙂
      Na fotoksiążkę też czekałam 🙂

  • Ja sie czaje na fotoksiążke od jakiegoś czasu. Zawsze kasa pójdzie na coś innego, a zdjęcia na karcie leżą i leżą. Nie mam od dwóch lat wywołanych, jedynie z pierwszych miesięcy życia Poli. Więc w końcu muszę,a z zeszłorocznych wakacji chcę właśnie fotoksiążkę i chyba w końcu się skuszę

  • Ja też uwielbiam zdjęcia zwłaszcza te wywołane i mam ich naprawdę sporo. Ostatnio również zamówiliśmy fotoksiążke Karolkowi z chrztu 🙂 i już myślę o kolejnej 😉

  • Uwielbiam takie zdjęcia w albumach, a nie na kompie… Mają swoją moc i można oglądać je bez końca… Mi także poprawiają humor, bo uwiecznione są na nich te wesołe chwile.
    Super konkurs, muszę spróbować swych sił 🙂

    • admin

      bardzo się cieszę – zapraszam

  • Dziękuje bardzo jestem zachwycona 🙂 w końcu będę mieć swoja foto książkę!!<3

  • Pingback: Uśmiechać się, płakać, wzdychać...()

  • Facebook