Gość, który umie czytać w myślach

12 listopada 2018

 

Mamo nudzi mi się. Mamo porysuj ze mną. Mamo pobaw się ze mną.

Ile razy w ciągu dnia to słyszymy? Oj, często.

 

Dzieci to takie stadne istotki. Owszem, mają chwile gdy świetnie bawią się same. Obserwuję moją najmłodszą córeczkę i często widzę jak ,,wchodzi” w swój własny świat zabawy. Ustawia na stole kucyki lub lalki, prowadzi dialogi, czasem się kłóci. Wymyśla różne historyjki.

 

Ale są chwile, gdy natychmiast potrzebuje towarzystwa. I wtedy nie ma pomiłuj.

 

 

Bo ona za nic ma naczynia do pozmywania, pranie do rozwieszenia czy obiad do ugotowania. Ona chce być tu i teraz malutką córeczką mamusi. Chce by mama, w tym codziennym rozgardiaszu znalazła chwilę dla niej. Tylko dla niej. Uwielbia się wtedy przytulać. Uwielbia głaskanie po główce. Lubi usiąść mi na kolanach, wtulić się we mnie jak mały kociak i kołysać się. Lubię te chwile. Małe dzieci tak słodko i instynktownie potrafią się przytulać. Nie szczędźmy im tych chwil, one zaprocentują w przyszłości. W przyszłości nie będą wstydziły się gestu przytulania w chwilach smutku, czy radości. Idealnym momentem do przytulania, pochwały i wyrażenia naszej dumy z dziecka jest zabawa. To w jej trakcie dziecko uczy się najwięcej.

 

Z pomocą przybywają nam najróżniejsze gry planszowe. Klocki, puzzle, układanki, kolorowanki. Całe mnóstwo zabawek edukacyjnych.

 

Nasze serca podbił ostatnio Jinn.

 

Kto to taki?

 

 

To niesamowity gość, który umie czytać w myślach. No nie, nie martwcie się, tych ,,nieuczesanych” nie odgaduje. Jinn interesuje się światem zwierząt. Gdy go uruchomisz, obudzisz ze snu, on zaprosi Cię do zabawy. Zabawa będzie wymagała skupienia, wyobraźni, koncentracji i prawdomówności. Nie wolno oszukać Jinna, który poprosi Cię o to, byś pomyślał o jakimś zwierzątku. Nie można mówić na głos o czym się pomyślało. No i zaczyna się zabawa. Jinn zadaje Ci pytania, na które możesz odpowiedzieć w formie – tak, nie, nie wiem, to zależy.

 

Zauważyłam, że dzieci mimo rozbawienia, są bardzo skupione. Ja też zagrałam z Jinnem i wiem, że trzeba ciągle mieć przed oczami obraz zwierzątka, o którym się pomyślało, by nie zapomnieć o najdrobniejszych szczegółach. A na koniec taka ogromna radość, że swoimi podpowiedziami doprowadziliśmy do tego, że Jinn odgadł nasze zwierzątko, to, o którym pomyśleliśmy.

 

My mieliśmy emocji całą moc. Dzięki tej zabawce dowiedziałam się jak wiele moje dzieci wiedzą o zwierzątkach. Jak potrafią rozpoznać wiele gatunków i zapamiętać szczegóły z ich wyglądu czy zachowania.

 

Dla mnie bomba. I to nic, że na szybko przygotowałam obiad, że naczynia leżą w zlewie, a pranie jeszcze w pralce.

 

To wszystko się zrobi później. Zrobi się.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło jeśli:

👉 polubisz wpis  👍 lub udostępnisz go 😍

 👉 pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza

 

 

 

 

You Might Also Like

  • Facebook