Jak wiele jest matek, tak wiele jest ich typów

11 lutego 2016

 

Matka, mama, mamusia, mateńka.

Każda jest najukochańsza na świecie. Każda kocha swoje dzieci bezgranicznie. Bez zastrzeżeń i pytań. No i jak wiele jest matek, tak wiele jest ich typów.

Każda ma przecież swoje wyobrażenie o macierzyństwie i każda myśli, że jej pomysł na bycie mamą jest najlepszy.

I tak oto pojawia się nam matka – ekologiczna. Uwielbia otaczać się wszystkim co naturalne, co eko. Drewniany konik na biegunach, takie też klocuszki. Tetrowe pieluszki ręcznie prane. Ileż sprytu ma taka mama, żeby wynaleźć sklep, w którym zaopatrzy się w prawdziwie zdrową żywność. Ileż trudu zniesie, by zrobić własnoręcznie przetwory, przeciery, papki, zupki. Godne podziwu zabiegi. Tylko co będzie gdy dziecku spodoba się plastikowa laleczka?

Matka – to moje. Są takie mamy, które tak bardzo kochają swoje dzieci, że uważają, iż tylko one mogą sprawować nad nimi należytą opiekę. Tata, babcia, dziadek – o tak, dobrze że są. Ale dziecko to niech oglądają z daleka, bo krzywdę mu zrobią albo co jeszcze gorszego.

Matka – teraz ja. Mama, która mimo iż pojawia się na świecie dziecina, uważa, że nic w swoim życiu zmieniać nie musi. Kino, teatr, spotkanie ze znajomymi. Życie przecież ucieka, czas nie będzie czekał na nikogo. Trzeba korzystać ile się da. A dziecko? Niania, babcia, żłobek. Ma opiekę. No, ma.

Matka luzara. Ona podchodzi do życia na zasadzie- nie dajmy się zwariować. Piasek poliże, smoczuś upadnie na podłogę. Gębusia umorusana. Taplanie w kałuży – sama radość.

Matka jasnowidz. Zanim dziecko wykona krok już wie, co się wydarzy. Ona zobaczy każdy wystający korzeń i zanim dziecko się potknie już je złapie. Widzi szklankę z gorącą herbatą na szafce i już widzi jak dziecko wylewa jej zawartość na siebie. Widzi róg stołu i już okleja go, bo dziecko może się uderzyć. Wyobraźnia podsuwa jej najgorsze scenariusze. No to trzyma na placu zabaw swoje dzieciątko za rękę i gotowa jest nawet zjechać z nim ze zjeżdżalni byleby tylko wszystko mieć pod kontrolą.

Matka – wujek google. Ma swoją wyrocznię. Nie musi iść do lekarza. Nie musi szukać specjalistycznej pomocy, fachowych porad. Odpala google i wszystko ma. Na wszystko jest wytłumaczenie.

Matka – social media. Nie wypuszcza telefonu z rąk, robi nim zdjęcia wszędzie i wszystkiego. Dziecko śpi i budzi się. Pstryk. Pierwszy grymas, pierwszy ząbek, kupka na nocniczek. Pierwszy krok i randka pierwsza. Pstryk i na facebooka.

Jest też typ – mądra mama. Ten lubię najbardziej. Taka mama jest ciągle młoda, ciągle piękna, zadbana. Spełnia się pięknie zawodowo i prywatnie. W cudowny sposób godzi wszystkie funkcje. Znajduje czas na sport, na książkę, na randkę z tatą, na zabawę z dzieckiem, na radość i czułość. Nie zmusza się do niczego. Niczego nie udowadnia ani sobie, ani otoczeniu. Nie ma parcia na karierę. Daje swojemu dziecku prawo wyboru. Daje swojemu dziecku prawo do błędów. I jest. Bez względu na względy – po prostu jest.

Ot. Mama, mamusia, mateńka.

 

zdjęcie : pixabay.com

You Might Also Like

  • O Bosz! Z każdej mam po trochę:) Ale myślę, że tu o umiar i rozsądek chodzi. Jak we wszystkim w życiu:)

  • Niestety najbliżej mi do matki jasnowidza. Walczę z tym odkąd pierwsze dziecię pojawiło się na świecie, ale słabo mi to wychodzi. Panikę mam wdrukowaną w geny 🙂
    Nota bene ostatnio miałam okazję zobaczyć matkę social media, któr zaraz po wyjściu z kościoła cyknęła synowi fotkę i wrzuciła na insta 😀 Pewnie chciała pokazać jaki się święty zrobił 😉

    • 😀 😀 nie rozumiem tego fenomenu, każda z nas matek ma możliwość robienia zdjęć naszym dzieciom w każdej sytuacji, ale żeby tak pod kościołem 😀

  • Lady Shepard

    Ja chciałam się nazwać matka – poplątane z pomieszanym 😛 wszystkiego po trochu, główna zasada – nie dajmy się zwariować 🙂 przede wszystkim jestem sobą, nic nie tracę (no może odrobinkę swobody działania, bo pod uwagę muszę brać zawsze swoją dziecinę i załatwiać ewentualną opiekę), ale dużo zyskuję..im bardziej przyglądam się swojej gadzinie, tym mój świat staje się większy i pełniejszy 🙂

  • Przeszłam przez etap matki ekologicznej, matki jasnowidza ale też matki udręczonej i zdołowanej. Na szczęście ostatnio coraz bliżej mi do tej mądrej mamy, a przynajmniej mam taką nadzieję 😀

  • Jeszcze bym dodała kilka typów 😉

  • Jestem matką luzara z namiastką matki social media 😀

  • To ja jestem zbieraniną wielu cech z różnych typów:)

  • U mnie to wybuchowa mieszanka kilku typów- ale wszystko z umiarem. Tak sądzę heh

  • Mogłabym przypisać swoje mamowanie pod każdym typem matki.

  • Ciężko byłoby mi podpisać się tylko pod jednym z wymienionych przez Ciebie typów, myślę, że jestem mieszanką wszystkich tylko w różnych proporcjach 🙂

  • Ja oczywiście reprezentuję typ mądrej mamy ;). A już całkiem poważnie, to z każdej mam trochę, jak chyba większość.

  • No i życzę każdej mamie, aby z wszystkich tych typów, które są w każdej z nas, najczęściej dochodziła do głosu : MĄDRA MAMA 😉

  • Chyba z każdej we mnie po trochu jest, ale pilnuję, by najwięcej było tej mądrej 🙂

  • TrzyRazyPe

    Ile tych typów mam 🙂 Trzeba mieć dobrą wyobraźnię, żeby tyle opisać. Zgadzam się, wystarczająco dobra mama, taką chcę być! 🙂

  • Kurczę, trooochę mi jeszcze brakuje do tej ostatniej 🙂

  • He he, ja mam najwięcej z matki jasnowidza 🙂 Ale poza tym z każdej matki mam po trochu 😉

  • Chciałabym być taka, jak ta ostatnia. Ale zawsze coś stanie na przeszkodzie :/

  • Facebook