Kiedyś było inaczej. A może jest tak samo, tylko ludziska się pozmieniali?

20 lipca 2018

 

Zdarza wam się podróżować środkami komunikacji miejskiej?

O tak, powie wielu z Was. Przecież każdego ranka pakuję się do autobusu i jadę do pracy. A po południu przeżywam to samo, tylko w odwrotną stronę.

A zdarzyło się Wam być nie tylko pasażerem ale i obserwatorem?

Ja ostatnio coś takiego zrobiłam. Jechałam do Warszawy autobusem. Nic szczególnego. Normalka. Gapiłam się przez okno chcąc poobserwować co nowego powstało na trasie przejazdu. W pewnym momencie poczułam znużenie, więc sięgnęłam po telefon. Nim spojrzałam na ekran aparatu powiodłam wzrokiem po wnętrzu autobusu. Nie mogłam uwierzyć. Wszyscy, bez wyjątku (starsi i młodzi, dorośli i dzieci, kobiety i mężczyźni) patrzyli w ekran swoich telefonów. Jak w jakimś filmie, jakby ktoś rzucił na nich urok.

Obserwowałam dalej.

Na jednym z przystanków wsiadły dwie kobiety . Z rozmowy (głośno ją prowadziły, nie podsłuchiwałam tylko słyszałam) wynikało, że dawno się nie widziały, że cieszą się iż wpadły na siebie. Tym niespodziewanym spotkaniem cieszyły się do momentu aż klapnęły na siedzeniach autobusu. Po chwili każda z nich wyjęła z torebki telefon, w ucho wepchnęła słuchawki i… i co? I nic. Cisza. Paluszki zgrabnie śmigały po klawiaturze bądź przewijały ekran. Siedzą obok siebie i sms-y do siebie piszą? Od czasu do czasu spoglądały na siebie i uśmiechały się. Na którymś tam przystanku jedna z nich podniosła się, wycałowała swoją znajomą i ze słowami:

,,fajnie było się spotkać, zdzwonimy się” – znikła z autobusu.

Szczęka mi opadła.

Kiedyś było inaczej. A może jest tak samo, tylko ludziska się pozmieniali? Coś im się poprzestawiało i źle rozumieją pojęcie – iść z duchem czasu? Czas ucieka a oni nie zauważają, że stają się duchami.

Z nostalgią wspominam czasy, gdy człowiek był człowiekiem a nie dodatkiem do sprzętu. Jak spotkałam koleżankę ze szkolnych lat nagadać się nie mogłyśmy. Tyle przecież wydarzyło się w naszych bytach, że nie sposób tego opisać jednym sms-em. Jak wyrazić tęsknotę i radość ze spotkania? Choćbyśmy mięli całe rzędy emotikonków to nie oddałyby przecież uścisku dłoni ani przytulenia. Nie przypomniałyby barwy głosu czy śmiechu.

A dzisiaj? Dzisiaj wszyscy uzależnieni jesteśmy od telefonu. Kiedyś po gazetę biegało się do kiosku, a po książki do biblioteki. Dzisiaj mieści to wszystko na małym ekraniku.

Opowiem Wam pewne zdarzenie.

Przed zakończeniem roku szkolnego jest czas luźniejszy. No wiecie, oceny wystawione, program przerobiony. Co robić? Zorganizować wycieczkę. Najlepiej dwu-trzy dniową. Na kilka dni przed taką wycieczką wpada do domu moja najstarsza córka. Wygląda jak burza gradowa albo jak wściekły pies. No, bez kija nie podchodź. O co ten cały rwetes? Ano o to, że pani wychowawczyni nie pozwoliła dzieciom zabrać ze sobą telefonów.

Och, wielkie mi co, telefon. Tak mnie przestraszyłaś.  Myślałam, że wasz hotel zamknęli i będziecie musieli spać w stogach siana – niezdarnie próbowałam ją rozśmieszyć.

-Co ja będę robiła w autokarze? Przecież to tyle godzin!

Jak jej to powiedzieć? Najprościej będzie najlepiej.

Zaczynam więc w myślach…

Wiesz córciu, jak ja byłam w twoim wieku to nasze wycieczki były nagrodą, przygodą, czasem, który spędzaliśmy wspólnie, jako klasa – poza murami szkoły. Podróż mijała nam  na gadaniu o wszystkim, na opowieściach, na śpiewaniu piosenek.

Pamiętam taką jedną do dzisiaj.

,,dudek siedział na dachu

i spoglądał przez lupę,

Księżyc się zdenerwował

I pokazał mu du… dek siedział na dachu…”

I tak w kółko. Ryczeliśmy ze śmiechu. Może to było trywialne, ale takie wspólne głupkowanie jednoczyło nas.

Nabieram powietrza i zaczynam:

Wiesz córciu… Powiedzieć jej?

E ,chyba nie. Wyjdę na starego piernika, popuka się w czoło i pójdzie do pokoju.

A tak, to słucham jakie przebiegłe plany snują, żeby telefony jednak przemycić na wycieczkę. Takie czasy…

 

Czy Wy myśleliście jak wyglądałby dzień bez telefonu? Dalibyście radę?

 

 

Źródło zdjęcia –  [TU]

 

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło jeśli:

👉 polubisz wpis  👍 lub udostępnisz go 😍

 👉 pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza

 

 

You Might Also Like

  • Facebook