Klocki Przyssawki Squigz

24 sierpnia 2014

 

DSC_0787

O matko moja daj mi cierpliwość , bo oszaleję . Owszem , tak , miewam takie dni w miesiącu , gdy staję się niecierpliwa , gdy problemy urastają do rozmiarów góry lodowej , a piski moich dzieci rozbrzmiewają jak wycie stada oszalałych orangutanów.

Ostatnio wybraliśmy się do parku . Jedynego naszego parku zresztą . Plac zabaw uległ cudownej metamorfozie , więc chcieliśmy przekonać się osobiście jak teraz wygląda .

Już mam zamknąć drzwi na klucz , gdy okazało się , że Alan nie zabrał swojej czapeczki . W czasie gdy synek pobiegł po czapkę , Lenka zdążyła się przewrócić , więc trzeba jej było zmienić leginsy . Potem jeszcze siusiu , a na koniec jeszcze jedno otwarcie drzwi , bo Alan uparł się , że zabiera do parku swoje Przyssawki .

Samo dotarcie do parku to niemały wyczyn . To nie przejście na drugą stronę ulicy , tylko jakieś dwa kilometry ! Pewnie tak . ( Muszę to kiedyś zmierzyć )

Siadamy na ławeczkę . Och ja dobrze . Trochę wytchnienia dla naszych nóg . Omiatamy wzrokiem okolice . Zmiany są ! Zlikwidowano żwir , który brudził buciki i kaleczył nóżki . Nawierzchnia jest teraz gładka , kolorowa . Są stoły do gdy w szachy,  w ping ponga …

Przy jednym z takich stołów usadowił się nasz Alanek i rozsypał przyniesione z domu klocki . Zawzięcie coś majstrował , rozkładał i zaczynał od nowa . Kombinował coś , od czasu do czasu zerkał spod oka na bawiące się dzieci . Lence nie trzeba było wysyłać zaproszenia , bo sama chętnie przyłączyła się do zabawy . Inne dzieci zerkały , zatrzymywały się na chwilę , patrzyły zaciekawione .

A budować można co tylko podpowie dziecięca fantazja . Przyssawki są kolorowe, elastyczne , budowla nie zawali się w najmniej oczekiwanym momencie . Nie nabiją guza 🙂 . Strzelają  przy rozklejaniu , można się nimi bawić wszędzie . Świetna zabawa dla 2-latka , 4-latka , 10-latka i dla nas rodziców . Są super !

A gdy znudzi się konstruowanie , zawsze dzięki nim można poudawać nosorożca . Jak ? Kilka klocków, połączyć razem , ostatni pomalować mokrym paluszkiem , położyć go sobie na czółko . I gotowe !

Zapraszam Was do Tylkoklocki.pl – klockowy zawrót głowy

DSC_0737

DSC_0758

DSC_0764

DSC_0780

DSC_0786

DSC_0787

DSC_0788

DSC_0789

DSC_0791

DSC_0806

DSC_0821

DSC_0832

You Might Also Like

  • Skąd ja znam to szykowanie się gdziekolwiek do wyjścia… 😉 Nie widziałam jeszcze takich klocków. Myślę, że spodobały by się moim dzieciom. Szczególnie Łucji, bo ją bardzo denerwuje, jak budowla ulega zniszczeniu. A tu widać, że konstrukcje trwałe 😉 Muszę się za takimi rozejrzeć 😉

    • admin

      Na pewno się spodobają , są rewelacyjne .

  • klocki ciekawe. zaraz zajrzę na stronkę. dzięki.

    • admin

      Ciekawe 🙂

  • WoW, ale fajne klocki 🙂 Muszę chyba takie sprawić moim córeczkom, może na chwilkę będzie cisza w domku 🙂

  • Świetne! Nawet nie miałam pojęcia, że coś takiego istnieje 🙂

    • admin

      Ja też nie 🙂 Zabawa rewelacyjna 🙂

  • uwielbiamy je!!!!!

  • My też je uwielbiamy – takie nasze rodzyneczki 🙂

  • Magda

    Klocki są genialne… sprawdzają się u mnie dosłownie wszędzie, a największa frajdę dzieciaki mają w wannie 🙂 a był czas że jak dziewci zasypialy to i na oknie, na lodówce, w łaziene… wszędzie dyndały te klocki… naprawdę są super… swoją drogą muszę je odświerzyć 🙂

  • Facebook