Kosmetyki DEMSA + konkurs

1 kwietnia 2016

 

Choroby. Znamię czasu. Dlaczego?

Niekorzystnie działa na nas niemal wszystko. Zanieczyszczone powietrze, genetycznie przetworzona żywność, wciąż mutujące się zarazki i bakterie.

Spójrzcie wokół siebie. Jak wielu z otaczających Was ludzi boryka się z różnymi schorzeniami. Cierpią, wstydzą się, szukają pomocy gdzie się da.

Jednym ze schorzeń, które nie jest mi obce, jest AZS – atopowe zapalenie skóry.

Z tą chorobą boryka się moja córeczka. Gdy miała trzy tygodnie dowiedziałam się, że ma alergię pokarmową. Teraz choroba jest w stanie wyciszenia, choć jeszcze kilka tygodni temu ze zmianami w zgięciach rączek i na policzku. Fragmenty skóry objęte zmianami swędziały, szczególnie wieczorem, po kąpieli. Nie pozwalały zasnąć.

Wiem, że AZS to choroba przewlekła z tendencją do nawrotów. Są okresy, gdy jest ona w fazie uśpienia (czasem trwa to krócej, a nieraz dłużej), po czym następuje odwrót. Stopień nasilenia objawów zależy od fazy choroby.

Szukamy pomocy i ratunku.

Ostatnio testujemy kosmetyki DEMSA.

 

Kosmetyki DEMSA + konkurs

 

Kosmetyki DEMSA + konkurs

 

W skład serii wchodzą:

 

  • preparat do mycia – ma gęstą konsystencję, pachnie przyjemnie, lekko się pieni. Skutecznie oczyszcza skórę nie naruszając warstwy hydrolipidowej naskórka. Łagodzi podrażnienia, nawilża i odżywia skórę.

 

de6

 

  • krem do ciała – jest bardzo gęsty, ale rozprowadza się łatwo. Po nałożeniu od razu czuć efekt nawilżenia skóry. Krem łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, które są efektem stanu zapalnego. Bardzo skutecznie łagodzi swędzenie. Broni skórę przed wpływem czynników zewnętrznych, odbudowuje barierę ochronną skóry, uzupełnia niedobory lipidów. Przywraca i utrzymuje nawilżanie skóry.

 

Kosmetyki DEMSA + konkurs

 

  • krem do twarzy – ma lekką konsystencję, nie świeci się na twarzy. Dla osób dorosłych świetnie nadaje się pod makijaż. Można go stosować jako preparat przeciwsłoneczny.

 

Kosmetyki DEMSA + konkurs

 

Absolutnym hitem serii jest:

  • intensywny balsam łagodzący swędzenie. Szybko się wchłania i działa natychmiast likwidując swędzenie, łagodząc podrażnienia i zaczerwienienia.

 

Kosmetyki DEMSA + konkurs

 

Dlaczego kosmetyki DEMSA są tak skuteczne?

Efekt starannie skomponowanego składu unikalnych ekstraktów roślinnych o wysokich stężeniach i bogactwo składników nawilżających. To zapewnia skórze stopowej kompleksową ochronę. Preparaty DEMSA łagodzą swędzenie, działają przeciwbakteryjnie, skutecznie nawilżają i odbudowują barierę ochronną skóry. Zmniejszają podrażnienia i zaczerwienia.

Wszystkie preparaty DEMSA zostały skomponowane z myślą o wrażliwej, skłonnej do podrażnień skóry.

Preparaty są hipoalergiczne, bez sterydów, bez parabenów, bez barwników sztucznych, bez substancji zapachowych, bez SLS.

Są bezpiecznie dla dzieci już od szóstego miesiąca życia.

My nasz zestaw produktów DEMSA już mamy. Polecamy je z całego serca.

 

 

Kosmetyki DEMSA + konkurs

****KONKURS****

 

 

Kosmetyki DEMSA + konkurs

 

Konkurs, w którym aż trzy osoby mogą wygrać zestaw, w skład których wchodzą:

  • preparat do mycia
  • krem do ciała
  • intensywny balsam łagodzący swędzenie
  • poradnik pielęgnacyjny skóry atopowej DEMSA

 

Udział w konkursie jest prosty.

Wystarczy pod tą notką odpowiedzieć na dwa pytania:

  1. Czy Ty, lub ktoś z Twojego najbliższego otoczenia ( rodziny, znajomych) ma AZS?
  2. Jaki jest ulubiony przez Twoje dziecko rytuał pielęgnacyjny?

 

Regulamin:

Organizatorem konkursu jest blog Niunioki, a sponsorem nagród Demsa.

1. Odpowiedzi udzielamy pod tym wpisem, wybiorę spośród wszystkich trzy najbardziej kreatywne.

2. Odpowiedzi udzielamy tylko raz, proszę się podpisać imieniem i nazwiskiem.

3. Osoby, które wygrały już wcześniej konkurs na innych blogach niestety nie mogą już się zgłaszać.

4. Pełny regulamin znajdziesz [TU] i biorąc udział w konkursie akceptujesz go.

5. Konkurs trwa od 01.04.2016 r. – 10.04.2016 r.

6. Wyniki podam w ciągu 2 dni

7. Wysyłka na terenie kraju.

 

Powodzenia 🙂

 

 

************************WYNIKI**************************

Zestawy wygrywają:

  • Michał Borusiński
  • Marlena Pietkiewicz
  • Marta Magryta

GRATULUJĘ!!!

proszę o kontakt ze mną na fb 🙂

 

 

Zapraszam do nowo otwartego sklepu internetowego DEMSA

Kosmetyki DEMSA + konkurs

You Might Also Like

  • Świetne kosmetyki i konkurs!

  • wydają się bardzo ciekawe

  • Life and chill

    U mnie problemów ze skórą nie ma póki co żaden domownik, mam nadzieję, że tak już zostanie 🙂

  • szkoda, że nie ma serii dla dorosłych – mnie by się przydały.

  • W mojej rodzinie AZS nie ma, choć fakt, że ostatnio na skórze Hani pojawiły się jakieś uczuleniowe plamy. Walczymy z tym.

  • Ojej bardzo współczuje maleńkiej 🙁 Mam nadzieję, że te kosmetyki naprawdę Wam pomogą!
    No i powodzenia w konkursie!

  • Mamy te kosmetyki – są świetne nie tylko w przypadku AZS, ale tez przy suchej skórze (Franek ma).

  • Moja siostra boryka się z problemem skóry na dłoniach…..
    Nasz ulubiony rytuał – masaż przy użyciu balsamu do skóry 🙂
    Magdalena Szymańska

  • Hmm chyba będę musiała bliżej zapoznać się z tymi kosmetykami. Co prawda u nas póki co spokój, ale wiem, że nie będzie trwał wiecznie. Okres remisji zazwyczaj przypada nam na lato, teraz przyszedł wcześniej. Mam nadzieję, że lato będzie równie spokojne.

  • Dobrze, że są dostępne takie kosmetyki, które trochę zmniejszą dolegliwości taj „paskudy” jaką jest AZS 🙂

  • Milena A

    Ja sie borykam ze zmianami skornymi na dłoniach czesto mam wysuszone rece i sklonne do podrażnień pojawiają sie u mnie co jakiś czas małe krostki wypełnione wodą absolutnie nie jest to swierzb po jakims czasie znikają te krostki biore udział w rozdaniu o tej serii kosmetykow nie słyszałam

  • Marlena Pietkiewicz

    1. Ja i moja 2-letnia córeczka z AZS się borykamy.
    Problem suchej i swędzącej skóry dobrze znamy.
    Bardzo chcemy złagodzić atopowe objawy.
    Może Demsa kondycję naszej skóry poprawi.
    2. Ulubiony zabieg pielęgnacyjny mojej córy,
    To kremowanie i balsamowanie skóry.
    Jak tylko otwieram krem i jej go daję.
    To w zamian słodkie całusy dostaję. 🙂

  • Cieszę się, że moje dziecko nie ma problemów ze skórą i nie muszą dobierać specjalnych kosmetyków dla niej. Muszę natomiast przyznać, że coraz częściej na naszej półce pojawiają się naturalne kosmetyki i będę na pewno przyszłość wiązała właśnie z takimi kosmetykami, by organizm w jak najmniejszej ilości „przesiąknięty” był chemią .

    pozdrawiam :*

  • Asia Patyk

    Ją również z synem jeżdżę po dermatologach alergologach już długi czas. Niestety kremy pomagają na chwilę. Nic w 100 % ale AZS taki właśnie jest. Nie wiadomo co może pogorszyć sytuację. Nasz rytuał pielęgnacyjny jest dość inny, z tego względu że Kubus czasem ma już dość tego smarowania. Nie zawsze daje się posmarować i wypielęgnowac. Dlatego my się nie smarujemy a malujemy kremami różne obrazy a później mazemy wcierajac krem. Fajna zabawa dużo śmiechu i efekt taki sam jak normalne smarowanie. Polecam każdemu, kto ma problem z oo smarowaniem dziecka:) Joanna Patyk

  • Michał Borusiński

    1. Nasz synek ma problemy z AZS
    2. Naszym ulubionym rytuałem pielęgnacyjnym jest oczywiście smarowanie balsamem dla dzieci, aby skóra synka była mięciutka i gładka. Nie jest to zwyczajne wmasowywanie balsamiku, ale szczególny dla nas moment. Towarzyszy nam przy tym zabawa i chwila wyciszenia, odprężenia…dla nas obojga. A wszystko zaczyna się wieczorem, kiedy już razem z Szymkiem nalewamy wodę do wanny. On stara się przy tym wrzucić wszystkie zabawki do wody, by umilić sobie czas. Potem kładę go na łóżku i po kolei ściągam ubranka, odsłaniając każdą jego malutką część. Przy tym zazwyczaj mówię rymowankę, która brzmi: Tu ma Szymek rączki, tu ma nóżki. To jest brzuszek, a to paluszki, Na buzi oczko, uszko, nosek, minka. a z tyłu są plecki, a na głowie czuprynka. Każdą z wymienianych części ciała dotykam i całuję. Małemu bardzo się to podoba, jest wpatrzony we mnie jak w obrazek i bardzo szczęśliwy. Potem czas na zabawę w wannie i mycie. No i oczywiście potem smarowanie balsamikiem. Nasz najbardziej ulubiony moment w ciągu całego wieczoru. By nie był to uciążliwy i męczący zabieg, kiedyś pomyślałem, że można połączyć go z wierszykiem i fajnymi ruchami rąk na pleckach synka. Masażyk sprawdził się w stu procentach. Najpierw nakładam trochę balsamu na plecy synka, a potem do słów wierszyka wykonuję określone ruchy.

    Leci listek, leci przez świat – opuszkami palców wędruję po pleckach małego od góry do dołu jakieś dwa lub trzy raz rozsmarowując tym samym balsam na pleckach

    Gdzieś tam na ziemię cicho spadł- naciskam opuszkami palców na dole plecków

    Leci drugi, leci trzeci- stukam opuszkami palców dosyć szybko od góry do dołu kilka razy

    Biegną zbierać listki dzieci- wykonuję ruchy oklepywania łódeczką, niezbyt mocne-deliktane

    No, a potem wszystkie liście- wykonuję ruchy głaskania po plecach po obu stronach od góry do dołu

    Układają w piękne kiście.

    Wierszyk powtarzam zazwyczaj dwa lub trzy razy, by nie trwało to za długo. Bardzo lubię ten moment, bo widzę, że małemu się podoba i jest potem taki spokojny i odprężony.
    Michał Borusiński

  • Sylwia

    1. Synek ma problemy z AZS
    2.Naszym rytuałałem jest kąpiel w dużej ilości wody w której oczywiście nie zabraknie emolientów, bawimy się gumowymi zabawkami, a potem szorujemy ząbki. Po wyjściu z wanny , przeglądamy się w lustrze mówiąc paaa paaa , a potem ruszamy by się osuszyć i użyć balsamu właśnie producenta, który jest sponsorem naród… a potem już wiadomo zzzz…

  • Marzena BARTOSZEK

    1.Witam, biorę udział, bo mój 6 miesięczny syn Davidek ma poważną egzeme (AZS) stwierdzoną przez lekarza…ja także od lat jestem alergiczką i mam również problemy z AZS, głównie przy zmianie pór roku. Davidek od urodzenia ma problemy ze skórą,jego skóra jest sucha,podrażniona i zaczerwieniona, Davidek cały czas się drapie i musimy go pilnować,zakładamy mu nawet specjalne rękawiczki, ale i to nie pomaga…najgorzej jest w nocy, bo dziecko budzi się ,nie ma rękawiczek,i jest całe podrapane, na policzkach ma nawet krew…największe zmiany chorobowe u Davidka są na policzkach, czole, całym brzuchu i rączkach w okolicy łokci…czasami nie wiem już co mamy robić, jak go leczyć, stosujemy różne maści,kremy i nie ma poprawy…lekarz mówi,że będzie lepiej gdy przyjdzie wiosna i zaświeci słońce…modle się,żeby tak było….ubieramy dziecko w bawełniane, luźne ubranka,żeby nie było obtarć i skóra mogła swobodnie oddychać…2.Naszym ulubionym rytuałem pielęgnacyjnym jest oczywiście kąpiel i smarowanie całego ciała kremikami. Mój Davidek uwielbia się kąpać, sam garnie się do wody, bo lubi kopać nóżkami i bawić się w wanience z kaczuszką…niestety musimy w uzgodnieniu z lekarzem ograniczać mu kontakt z wodą,ze względu na stan skóry…dziecko kąpane jest 1-2 razy w tygodniu,kąpiel może trwać maksymalnie 10 minut przy temp.37-38 stopni lub nawet niższej…Nie możemy stosować żadnych chemicznych kosmetyków ze sklepu,więc dziecko kąpiemy w płatkach owsianych i mące ziemniaczanej…Chciałabym wygrać bardzo ten zestaw Demsy dla Davidka, by spróbować czy jakoś te kosmetyki pomogą lub chociaż trochę zmniejszą te objawy chorobowe u mojego syna,powiem szczerze…próbuje wszystkiego ,żeby jakoś móc pomóc mojemu synowi Davidkowi….
    Pozdrawiamy,miejmy nadzieje,że będzie lepiej… Do tej pory nie stosowaliśmy kosmetyków DEMSA, i nie wygraliśmy ich w żadnym konkursie.

  • Katarzyna Kujańska

    1. Z AZS zmaga się moja córka i od jakiegoś czasu również ja i niestety przetestowałam większośc preparatów bez większego efektu.
    2. Naszym rytuałem pielęgnacyjnym jest codzienna kąpiel z babelkami, a potem smarowanie balsanem co daje mnóstwo smiechu i zabawy.

  • Joanna Czarnolewska

    Hej, tu mama 3,5 rocznej Mili. Mila od kilku lat walczy ze swoim AZS. A ja walczę razem z nią, przynajmniej staram się. Miała kilkanaście miesięcy. Zmiany skórne zaczęły się pojawiać na policzkach. Kilku dermatologów, pediatrów co rusz odwiedzanych, lecz żaden z nich nie postawił prawidłowej diagnozy, twierdząc : ‚ to przejdzie z wiekiem, dzieci tak mają ‚ … Na receptach tylko i wyłącznie sterydy. Teraz po kilku latach diagnoza postawiona – AZS, z którym ja nigdy wcześniej styczności nie miałam. Sama szukałam informacji na ten temat : skąd to, jak to zaleczyć, jak z tym normalnie żyć. Do tej pory, po kilku testach skórnych nie wiemy co jest jego przyczyną.. Szafka pełna kosmetyków od naturalnych, po te przepisane sterydy, których używam, gdy widzę, że i ja a przede wszystkim Mila nie dajemy rady. Jako matka chciałabym wziąć to ‚ ustrojstwo ‚ na siebie. Nie patrzeć jak Ona cierpi drapiąc się przez sen do krwi .. Blizny, szramy, plamy od stosowanego sterydu. Tak właśnie wygląda skóra mojej Mili. Od kilku miesięcy mamy zaostrzenie, nic nie pomaga, cała ta sterta kremów, maści, płynów nadaje się do wyrzucenia. Od kilku miesięcy nie mamy ulubionego rytuału pielęgnacji. Mila wręcz ucieka z wanny, gdy tylko woda dotknie jej poranionego ciała. Piecze, swędzi, boli. Teraz już nawet mamusi całus nie pomaga, choć kiedyś ‚leczył’ zranione na kamieniu kolano. Chciałabym w końcu ulgi dla mojego małego Cudu jakim jest dla mnie Mila. Chciałbym, by wróciły czasy, gdy kąpiel była dla niej przyjemnością, a nie bólem. Chciałabym spróbować Państwa kosmetyków. Chętnie zamienię te kilkanaście z naszej szafki na serię Waszej.
    P.s. Rozpisałam się i zdaję sobie sprawę, że nie na tym konkurs polegał. Po prostu krócej można to tylko opisać słowami: życie z AZS to ciężkie życie … Powielając słowa naszych lekarzy : oby z tego wyrosła, bo rówieśnicy z przedszkola nie rozumieją, że to choroba, nie rozumieją i nie potrafią być taktowni, bo to tylko dzieci.. A moja Mila bardzo bierze sobie do serca słowa koleżanek : ‚masz brzydkie ziaziu na rączkach ‚ .. To tylko Dziecko.
    Pozdrawiam. Mama Mili.

  • Marta Magryta

    Mam dwie
    córeczki – jedna blada jak Śnieżka o cerze porcelanowej, która sama przez
    siebie jest już bardzo delikatna ze względu na jej niemalże przezroczystość 🙂
    Musimy o nią dbać podwójnie, bo bardzo często po pobycie na dworzu –
    wietrze,mrozie lub słońcu jest podrażniona i wysuszona. Niestety podobnie
    działają zbyt długie harce w wodzie. Młodsza natomiast w 8 miesiącu życia
    dostała okropnej czerwonej wysypki, którą rozdrapywała. bo najwidoczniej
    swędziało. Lekarz stwierdził, ze to AZS. Walczyliśmy miesiąc maściami, może
    dłużej, w końcu zelżało. Teraz co jakiś czas są nawroty, ale już nie tak silne,
    bo kupujemy tylko naturalne kosmetyki (które swoją drogą są bardzo drogie, a
    rośnie nam kolejne Maleństwo w brzuszku, więc trzeba będzie niektóre wydatki
    ograniczyć, albo poszukać alternatywy).

    Chętnie przetestowalibyśmy kosmetyki Demsy.

    Co do ulubionych rytuałów moich dzieci to przychodzi mi jeden, uwielbiany od
    urodzenia aż do dzisiaj 🙂 Były to masaże wykonywane po kąpieli, koniecznie z wierszami w tle!

    Ten, który zawsze wywoływał salwy śmiechu – od 3-4 miesiąca życia, i nie pozwalał podnieść się z materacyka, był następujący (na pewno wiele mam go zna, i to w różnych wersjach):

    Na plecach dziecka wykonujemy masaż opowiadając wierszyk:

    Pędzą konie (oklepujemy plecki kostkami palców dłoni),

    Idą słonie po betonie (stukamy powoli piąstkami),

    Idzie pani na szpileczkach (stukamy w plecki palcami wskazującymi),

    A tutaj powolutku płynie rzeczka (głaszczemy plecy dwoma złączonymi palcami od góry do dołu i robimy slalom),

    Tu świeci słoneczko (malujemy na pleckach okrągłe słoneczko z promyczkami)

    Tu leci chmurka (malujemy chmurkę),

    Tu Pada deszczyk (stukamy szybko paluszkami po całych pleckach),

    Czy przeszedł Cię dreszczyk? (rysujemy znak zapytania i łaskoczemy po karku).

    Oczywiście, jeszcze „Idzie rak-nieborak..” i „Idzie kominiarz po drabinie..”a także masę innych 🙂
    Marta Magryta

  • Katarzyna Osowska

    Moje dzieci teraz sie nasililo Magda dostala skierowanie do alergologa musze isc do lekarza po jakasc masc dzisiaj patzrylam na jej skorze ma ranki tak sie drapie ma 14 miesiecy jak sie urodzila nie miala takich problemow czemu akurat teraz to wyskoczylo ?? Od czego przeciez widze ze nie z alergi pokarmowych obserwuje ja alergolog powiedziala ze od alergi wziewnych tez moze obsypac jestem zalamana .Myslalm ze tylko syn bedzie sie z tym borykal tez ma od dluzszego czasu ma 3 lata a teraz go okropnie obsypuje pod kolanami na zgieciach rak skora jest koloru maliny 🙁 okropne bo go to bardzo boli nie powiem ma tez zmiany na siusiaku 🙁 nie chce go smarowac caly czas sterydami nie chce moim dzieciom zaszkodzic ale narazie testy nie wykazuja nic nawet badania z krwi szukam srodkow odpowiednich dla ich skory nie wszystkie sie sprawdzaja 🙁 Katarzyna Osowska

  • Lucyna Leszcz

    Niedawno moja córka była wysypana na twarzy …Pokrzywka ,skóra czerwona szorstka ,swędząca ….Zdaża jej się kilka razy w roku niestety przechodzie takie problemy 🙂

  • Justyna ślusarczyk

    1.Z AZS zmaga się moja 10-letnia chrzesnica, którj rodzice ciągle szukaja odpowiedniego preparatu, który pomógłby jej normalnie funkcjonować i zmiejszył dyskomfort jaki powoduje AZS. Bardzo chciałabym im pomóc w rozwiązaniu tego problemu, który bardzo utrudnia życie mojej chrzesnicy.
    2. Moje dziecko uwielbia gdy po kapieli na mokre ciałko stosujemy oliwkę na mokro, robiac przy tym delikatny masaż. Relaks i zabawa w jednym

  • Małgorzata Walędzik

    AZS ma synek mojej koleżanki.

    Nie każde dziecko lubi wieczorną kąpiel. Mój maluch pokochał pluskanie w wannie od kiedy zaczęliśmy regularnie chodzić z Nim na basen. Często jednak wieczorami zdarza się, że zmęczony, po całym dniu wrażeń zwyczajnie marudzi. I wiem, że gdy wykonam pewien rytuał pielęgnacyjny – synek do razu będzie wiedział, że przygotowuje się do kąpieli i nagle z marudzącego dziecka zmieni się w zadowolonego, pełnego wigoru brzdąca….a to wszystko za sprawą swoich ciuszków 🙂 Gdy rozbieram Go marudzącego, wystarczy, że ściągnę body czy chociażby bluzeczkę i po prostu zatrzymam ją na Jego głowie – tworzy się wtedy pewnego rodzaju turban, a mój maluch to uwielbia. Nazywamy Go wtedy „Ahmedzik” – po prostu uwielbia mieć coś na głowie. I nagle w przeciągu kilku sekund na twarzy pojawia się szeroki uśmiech, wesoło popiskuje, macha rączkami i nóżkami – uwielbia leżeć na golaska z „czymś” na głowie 🙂 I tak odczekujemy kilka minut aż się nacieszy i pędzimy do wanny, a gdy tylko Jego ciałko zetknie się z wodą, nie ma już absolutnie mowy o tym by płakał czy marudził. Ochoczo macha nóżkami tworząc w łazience wręcz powódź :))))

  • Izabela Krawczyk

    W mojej rodzinie z AZS zmaga się mój dwuletni synek. Na początku dostał wysypki, okazało się, że ma skazę białkową, potem pojawiły się szorstkie plamy. Choć skaza już minęła, nadal problem skórny się pojawia. Teraz nasila się najprawdopodobniej od kakao, więcej dowiemy się po testach. Do pielęgnacji skóry używamy emolientów. Nie wszystkie jednak okazują się być dostatecznie dobre.
    Choć Ludwiczek ma problemy ze skórą, jest bardzo pogodnym chłopcem i uwielbia brać kąpiel. Wiemy, że przy AZS długie pluskanie jest niewskazane, ale od czasu do czasu pozwalam maluchowi posiedzieć w wannie 5 minut dłużej. Kąpiemy się w delikatnych emolientach, w niezbyt ciepłej wodzie, około 37 stopni. Synek uwielbia chlapać, ma też gumową kaczuszkę i pływającego żółwia, którymi się bawi. Po zabawie myjemy ząbki, włoski i resztę ciała, owijamy się ręczniczkiem i osuszamy, przykładając ręcznik do skóry. Następnie kremujemy buzię, smarujemy się balsamem, czasem masuję Ludwiczkowi nóżki, bo ostatnio go bolą. Zakładamy piżamkę. Przed snem synek przytula się do mnie i czytam mu książeczkę. Smyram po pleckach albo głaszczę po główce i maluch zasypia. Tak mniej więcej wygląda nasz wieczorny rytuał.
    Pozdrawiam. Izabela Krawczyk.

  • Facebook