Kreatywnie z Fabryką Wafelków

20 czerwca 2017

 

 

Dzieci w obecnych czasach są tak pełne energii i pomysłów, że często nadążyć za nimi trudno.

Dzieci zawsze takie były. Ciekawe świata i ludzi, i rzeczy. Tylko, że dawniej nie miały do dyspozycji tylu urządzeń i nośników. Kiedyś dzieci bawiły się w podchody, w berka, w grę w klasy. Skakały na skakance ,grały w gumę. Teraz ślęczą, te nasze biedaki przed tabletami, smartfonami i Padami i Bóg raczy wiedzieć nad czym jeszcze.

My dorośli oczywiście te wszystkie zabawki im fundujmy. Bo musimy nadążyć za modą, za najnowszymi trendami. To przecież wstyd i hańba choćby o pół kroku  pozostać w tyle.

My też mamy wszystkie te nowości. Takie czasy.

Obserwuję swoje dzieci i dochodzę do jednego wniosku.

To my , dorośli psujemy nasze dzieci. To my wciąż chcemy udowadniać sobie i innym, że jesteśmy bogaci, zaradni, mądrzy i czasowi.

A czy poobserwowaliście kiedyś swoje dzieci tak bez napinki?

Ja tak. I wiecie co?

Lenka pięknie się bawi w księżniczkę, jak podwędzi babci kilka płatków róży z ogrodu, a Alan przemienia się w prawdziwego wojownika,  gdy wpadnie mu w ręce odpowiedni patyk znaleziony w lesie.

Dzieci mają niesamowitą wyobraźnię. I im prostsze zabawki, tym ta wyobraźnia pracuje piękniej. Nasze dzieci są mądre i bardzo kreatywne. Tak dzieje się od najmłodszych lat. Dzieci poznają świat w najprostszy sposób. Dotykiem, smakiem, dźwiękiem. Każda nowo zdobyta umiejętność jest na wagę medalu olimpijskiego. W zależności od wieku i stopnia rozwoju, te postępy cieszą nas jak najcenniejsze trofeum.

Nie szufladkujmy naszych dzieci. Nie oprawiajmy w tabele i schematy. Każde z nich jest sobą. Każde jest jedyne i niepowtarzalne. Dajmy im więc szansę odkrywania swoich zdolności i umiejętności. Bierzmy udział w tych odkryciach. Nie skazujmy naszych dzieci na samotność przed  ekranami komputerów.

Dzięki twórczości w grupie, dzieci są aktywne, lepiej radzą sobie z emocjami, oswajają lęki i lepiej rozumieją świat.

Takie proste. A takie trudne. Trudne, bo to nam, dorosłym, wciąż brak czasu na to, żeby pobyć, tak naprawdę pobyć z naszymi dziećmi.

Wiecie co? Kupcie sobie klocki Jenga – Janod   [Tutaj]. Jak to jednoczy, jak scala rodzinę.

Bawić możemy się na ,,tysiąc” sposobów.

Zasada jest taka. Budujemy kompletną wieżę z klocków (3 prostokąty tworzą jeden poziom). Gracze na zmianę wyciągają jeden klocek z najniższych pięter i kładą go na górze. Rundy powtarza się do  momentu, gdy wieża runie.

 

 

Kreatywnie z Fabryką Wafelków

 

Kreatywnie z Fabryką Wafelków

 

 

Można utrudnić sobie zadanie. Kostka do rzucania ma kolory, więc trzeba wybrać taki sam kolor klocka, jaki pokaże się na kostce. Dzięki temu dzieci uczą się kolorów. Proste. Jestem wzruszona gdy moja mała córeczka z mozołem wydłubuje klocek w takim samym kolorze jak ten na kostce. I to bez podpowiedzi. Cudo.

Ale, kreatywność i pomysłowość naszych dzieci nie zna granic. Od czego wyobraźnia?

I tak z klocków Jenga można:

– zbudować domek, garaż dla samochodów.

 

Kreatywnie z Fabryką Wafelków

 

Kreatywnie z Fabryką Wafelków

 

Kreatywnie z Fabryką Wafelków

 

Kreatywnie z Fabryką Wafelków

 

Kreatywnie z Fabryką Wafelków

 

 

– nawet efekt domina możemy mieć.

 

Kreatywnie z Fabryką Wafelków

 

Kreatywnie z Fabryką Wafelków

 

 

Od czego wyobraźnia?

A jak jest u Was? Czy Wasze dzieci bawią się zabawkami inaczej niż instrukcja przewiduje?

 

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło jeśli:

👉 polubisz wpis  👍 lub udostępnisz go 😍

 👉 pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza

You Might Also Like

  • Kasiu doskonale napisałaś, że twórczość w grupie rozwija. Klocki Jenga super, w bardzo ładnych kolorkach.

  • U nas też zawsze inaczej. Karty to bilety, holownik to doktor (leczy hakiem…). Dzieci nie znają schematów i tworzą swoje 🙂

  • Facebook