Lato, lato, lato czeka…

11 sierpnia 2015

 

 

Lato, lato, lato czeka.

Razem z latem czeka rzeka. Razem z rzeką czeka las… Pamiętacie słowa tej piosenki?

Jest jak zapowiedź cudownie ciepłych, leniwych dni. Dni wypełnionych pluskaniem w rzece, morzu lub basenie. Grą w piłkę, w berka, w badmintona. Dni pełnych pożegnań i powitań. Cudnie letni czas.

Uwielbiam lato – wszystkie jego oblicza. Uwielbiam letnie zapachy. Świeży szczypiorek, ogórki które pachną tak jak kiedyś. Pomidory, które aż uśmiechają się do nas. Śniadania na tarasie domu, wieczorne pogaduchy na huśtawce. Wsłuchuje się w ciszę świata, która odpoczywa po upałach w czasie dnia.

A upały ostatnio mamy. Oj mamy.

Mi osobiście za bardzo nie dokuczają. Lubię ciepełko – nawet tak ekstremalne. Trochę gorzej znoszą je moje dzieciaki. Lenka stała się jakaś taka bardziej marudna, Alanek bardziej drażliwy, a Julka bardziej wrażliwa.

A ja? Cóż tam ja. O sobie pomyślę później (na przykład w czasie długich, zimowych wieczorów). Brrr…

Na razie to mam kłopot z wymyśleniem obiadu, który będzie lekki, odżywczy i nie zacznie żyć własnym życiem w drodze od deski do krojenia do patelni. No i mam kłopocik. Ja mam ochotę na ziemniaczki z koperkiem i zsiadłym mlekiem, a Alan krzyczy, że do ust tego świństwa nie weźmie. Chłodniczek bym zjadła. Też ble. No to już nie wiem. Głupia jestem i nic wymyślić nie potrafię. Staje na ogórkowej (choć Alan krzyczy, że woli pomidorówkę). Oj, nie jest łatwo. Jedzonko jakoś tak mniej nam idzie w czasie tych upałów, za to napoje leją się strumieniem. Dobrze – myślę sobie, nie odwodnimy się. Moje dzieciaki, jak się okazało bardzo lubią wodę niegazowaną. Musi być leciutko schłodzona. Ja wolę zieloną herbatę. Ktoś może napar z mięty. Inny herbatę owocową.

Ale nic tak nie chłodzi jak kąpiel w rzece. Mieszkamy blisko rzeki świder, więc gdy ochłodzi się nieco na świecie wędrujemy sobie nad naszą rzeczkę (mamy takie jedno miejsce) i dzieciaki pluskają się do woli. Ja brodzę sobie jak bocian przy brzegu, doglądam tego mojego stadka i tak mi dobrze, tak spokojnie, że uśmiecham się przez cały czas. Oj lato kochane trwaj tak do… listopada. A co tam. Tylko Ty – lato – bądź takie grzeczne. W czasie dnia ogrzewaj nas promieniami słońca, wieczorem utulaj do snu kołysaniem wiatru a nocą pokrop ten nasz piękny świat deszczykiem. Marzenie? Może. Ale jakie piękne.

Opowiadajcie jak radzicie sobie w czasie upałów, co jecie, co pijecie, gdzie bywacie i jak się bawicie, jak cieszycie się latem.

 

2c

2a

2b

2e

2f

2g

2h

2i

2j

2k

 

2l

2m

2o

2p

2r

2s

 

2t

Lenka

sukienka – Smyk – wyprzedaż

Alan

spodenki – H&M

Julia

koszulka – H&M

spodenki – 5-10-15

ręcznik – który ma wiele zastosowań ręcznik, kocyk, chusta, obrus, szal, pareo – na plażę, na piknik, do wózka, do domu Tiny Bit of Paradise

You Might Also Like

  • Facebook