List do matki

26 października 2015

 

Jak to się dzieje, że jednym los zsyła same dobre chwile, a innym nie?

Jak to się dzieje, że jedni mają życie usłane różami, a innym u stóp ścielą się same kolce?

Często tak myślisz?

Niejedna z nas to przeżyła. Takie rzeczy działy się już wcześniej i będą się dziać do końca świata.

Pamiętasz dzień gdy dotarło do Ciebie, że jesteś w ciąży? Na ogół jest to najszczęśliwszy dzień w życiu każdej kobiety. Przyspieszone bicie serca, dłoń wędrująca na brzuszek, radość i zdumienie. Wszystko naraz. Kolacja uroczysta, w czasie której wyjmujesz z pudełeczka maciupeńkie buciki…

Nie zawsze tak bywa. Czasem wieść o ciąży zjawia się w tragicznym momencie życia. W momencie, który sprawi, że Twoje dziecko nigdy nie pozna swojego taty.

Czasem wieść o ciąży burzy niby prawdziwe uczucie. Facet po prostu zwiewa. Słabeusz. Ale nie martw się. Człowiek, który boi się wziąć na klatę odpowiedzialność za swoje czyny nie jest wart nawet minuty Twojego cennego czasu. To tchórz. Po prostu podły tchórz.

I choć bardzo potrzebujesz wsparcia, oparcia i pomocy, dumnie podnosisz głowę i dajesz radę.

Łzy łykasz potajemnie, uśmiechasz się na przekór sobie i na przekór wszystkim udowadniasz, że dajesz radę.

Smutno Ci, gdy nikt nie zrobi Ci zimnego okładu po porannych torsjach, gdy nikt nie pomasuje Ci opuchniętych stóp pod koniec dnia, gdy sama oglądasz bijące serduszko na monitorze USG. Czasem masz ochotę wrzeszczeć i przeklinać zły los. Ale nie warto. Musisz wierzyć, że zły los się odwróci, że słońce jeszcze zaświeci dla Ciebie.

Nie jesteś już sama. Nie tylko za siebie ponosisz odpowiedzialność. To maleńkie serduszko potrzebuje miłości i troski, i opieki, i radości. Bo to ono nadaje sens i cel w Twoim życiu. Tak wiele się zmienia. Tak dużo się dzieje. Jesteś ,,sama”, więc nikt Cię nie wyręczy, nie pośpieszy z pomocą, nie podzieli na pół obowiązków. Ale za to radość możesz mieć tylko dla siebie.

Ty pierwsza zobaczysz pierwszy uśmiech, pierwszy ząbek, pierwszą próbę siadania, chodzenia. To do Ciebie Twoje dziecko powie ,,kocham Cię”. Do Ciebie. Ty szczęściaro.

Dla swojego dziecka jesteś najważniejszą, najwspanialszą, najmądrzejszą istotą pod słońcem. Jesteś mamą i tatą. Jesteś kumplem i pedagogiem. Jesteś światem całym.

Patrzysz na facetów i myślisz – ,,kurczę, wręczyć im w prezencie bilety na Marsa – bez powrotu”.

Bo to co zdarzyło się tkwi w nas jak zadra. Boli jak rana, co ledwo zdążyła się podgoić. Stajemy się zamknięte na pewne sfery życia. Wmawiamy sobie – nigdy w życiu, nigdy więcej.

Po co mi ktoś, kto znów może mnie zranić, po kim będę musiała sprzątać, podawać obiad, poprawiać ręczniki czy prać gacie.

A jednak Amor nie patrzy na Twoje protesty. Maleńki stworek napina swój łuk i pach… trafia Cię.

Choć rozum mówi swoje, serce też domaga się głosu. I bądź tu mądry. Bogatsza w doświadczenie i przeżycia rozważasz wszystkie za i przeciw.

Wiesz co? Jeśli zdarzy Ci się coś takiego, nie wahaj się. To będzie znaczyć, że odnalazłaś swoją prawdziwą połówkę.

Wierz mi – sama tego doświadczyłam.

You Might Also Like

  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    :* Dzielna jesteś mamo 🙂 I cieszę się, że znalazłaś szczęście 🙂

  • Gratulacje, czasami trzeba przeżyć coś ciężkiego, żeby później los nam to nagrodził w taki czy inny sposób 🙂

  • Kasiu, ale przejmujący tekst. Wiele musiałaś przeżyć. Dobrze, że los ostatecznie okazał się pomyślny :*

  • Wiesz Kochana – gratuluję Ci <3 Tekstu, prawdziwości uczuć w nim zawartych, ale przede wszystkim tego, że dałaś radę, że się nie poddałaś, że odnalazłaś szczęście 🙂
    Wiem, jak to jest… Kiedy zostajesz sama… U mnie wyglądało to zupełnie inaczej i skończyło się też inaczej, ale równie szczęśliwie.
    Matka zawsze znajdzie w sobie siłę, choć czasem jest ciężko…

  • Natalia Napierała

    Kochana jestes silna babka i wiem,ze zawsze dasz rade <3 Piekny wpis,na pewno mialas mnostwo ciezkich chwil ale nie poddalas sie.I uwierz,ze uslyszec od dziecka jakiekolwiek slowo to cud!A slowo KOCHAM to juz raj na ziemi 😉 Reszta jakos zawsze pojdzie :-*

  • cosmomama

    Piękny wpis 🙂 Dobrze, że szczęśliwe zakończenie 🙂

  • Agata Chmielewska

    Wiem co czujesz, przeżyłam to na własnej skórze

  • ON ONA I DZIECIAKI

    Musiało Ci być bardzo ciężko, ale ważne, że jesteś silna, że dałaś radę i że los Ci wszystko wynagrodził!

  • Trafiasz w sedno, Kobieto!
    Przede mną bardzo ciężkie chwile, przed moimi dziećmi – jeszcze cięższe. Dla nich opoką mam być ja. A dla mnie? One.

    I ten Ktoś, ten Odważny. Choć ja na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie, żeby ktoś jeszcze mógł zająć miejsce w moim sercu, to wiem, że On będzie trwał przy swoim. I to będzie trwał w komitywie, z Amorem. By w końcu, któregoś pięknego dnia, doczekać się nagrody. Nagrody za cierpliwość, za wytrwałość, za PRAWDZIWE uczucie.

  • Cieszę się, że już jest dobrze. Będziesz w życiu silniejsza! Serdecznie pozdrawiam.

  • Zastanawiałam się co będzie w tym liście….przelałaś prawdziwe uczucia w zajebisty tekst! :*

  • Piękny wpis! Czasem jest naprawdę bardzo ciężko, ale nawet w tych trudnych sytuacjach można odnaleźć dobre rzeczy.Życie ciągle wystawia nas na jakieś próby…

  • Fajnie, że los wynagrodził Ci ciężkie chwile. Nie zawsze facet dojrzewa do roli ojca, ale taki, który zostawia ciężarną, to dla mnie zwykły dupek.

  • Piękny wpis. Wzruszyłam się.
    Dzieci potrafią wiele wynagrodzić, małe rączki na szyi sprawiają, że znów chce się żyć;) Dobrze, ze los wynagrodził Ci wcześniejsze przejścia!

  • Ile ludzi, tyle historii. Ja miałam to szczęście, że znalazłam idealnego ojca dla swojego dziecka, ale na przykład moja mama nie miała tego szczęścia…

  • Facebook