Mądrą radę Ci dam…

9 kwietnia 2018

 

Wychowanie dziecka, to wcale nie jest taka prosta sprawa.

Przecież wychowanie, to nie to samo co wycieranie pupci, zmienianie pieluch, ocieranie łez i opatrywanie ran. Wychowanie to poważna sprawa jest. I każdy z nas musi odnaleźć  te ukryte pokłady mądrości i wiedzy, które w sobie ma. Tego nie nauczymy się na żadnych kursach. Żadne poradniki naszpikowane wiadomościami nie pomogą nam. To od naszych serc i naszego instynktu zależeć będzie to, co przekażemy naszym dzieciom.

 

I tu aż dech mi zaparło, bo dotarło do mnie, że ja moje dzieci wychowuję nie tylko dla siebie. Ja je wychowuję dla świata. One przecież nie będą ciągle małe. One kiedyś tam, będą miały swoje życie i jak tak bardzo bym chciała, by umiały je ,,ogarnąć”.

 

Oczywiście, że nie sadzam ich przed sobą i nie mówię – posłuchajcie, dam wam kilka rad. Dzieci wychowujemy przecież przez cały czas, a wszystkie mądre rady przemycamy mimochodem. Robimy to bezwiednie, w czasie zabawy, w czasie spaceru czy wizyty u znajomych.

 

 

Mam dwie córki i jednego syna. Różne charaktery, różne osobowości.

 

Najstarsza córka jest nastolatką (jak ten czas leci). Pamiętam siebie samą z tamtego okresu ( tu czas przeleciał jeszcze szybciej). Nie chcę jej prawić morałów pod tytułem ,,za moich czasów”. Wiem, że nie posłucha, lub zbuntuje się. Wolę dać jej wybór niż stawiać kategoryczne żądania. Wpajam jej jednak poczucie własnej wartości. Nie po to żeby się wywyższała i zadzierała nosa, lecz po to, żeby umiała bronić się przed światem. Jeśli będzie pewną siebie kobietą, da sobie radę w życiu. Bo poczucie własnej wartości otwiera wszystkie drzwi i ludzkie serca. Będzie umiała bronić swoich racji. Będzie umiała powiedzieć nie. Nie będzie się bała, że ktoś ją odtrąci i będzie poza nawiasem. Rozpozna kto wróg, a kto przyjaciel. Zaliczy pomyłki? Nie raz się sparzy? Pewnie tak, ale będzie silna tą wewnętrzną siłą, którą próbuję jej zaszczepić. To ta siła pozwoli jej pokonywać kolejne przeszkody. Mądrze wyciągać z nich wnioski. To takie ważne, by umieć uczyć się na błędach.

 

Tego samego uczę też pozostałą dwójkę.

 

I co jeszcze? Nie wymagam od moich córek umiejętności posługiwania się wiertarką, a od mojego syna dziergania na szydełku. Chociaż w dzisiejszych czasach i jednym , i drugim w pewnych okolicznościach przydałoby się to. Sama często ubolewam nad tym, że niektóre sprzęty, a właściwie ich obsługa, napawa mnie pewnym, powiedzmy, niepokojem. No, ale wbić gwóźdź to już dziewczyny mogą ogarnąć. A chłopak?  Niech umie chociaż guzik przyszyć (kiedyś moja synowa mi podziękuje :D).

 

Następna rzecz to higiena osobista. Wpajam ją moim dzieciom od maleńkości. I wiedzą, że żeby były nie wiem jak padnięte na twarz, to żadnego ,,święta lasu” nie będzie. Nie buntują się, chociaż czasem kąpiel przebiega wśród łez i lamentu. Jeszcze mi kiedyś za to podziękują. Przyznają mi rację, że na zmęczenie nie ma nic lepszego niż relaks w wannie. A moja mała kobietka na całe życie zapamięta, że twarz jest bardzo ważną częścią każdego człowieka. Kiedyś – gdy będzie już się robiła na bóstwo, nie zapomni o tym, żeby zmyć makijaż. Wiem to.

 

Czyste włosy, zadbane paznokcie. Niby rzeczy podstawowe. Niby takie oczywiste, ale… Widzieliście kiedyś dłonie człowieka, który obgryza paznokcie? Ja wiem, że często to nie jest wstręt do nożyczek, że  często to nawyk nerwowy, ale nie jest to  miłe dla oka. Musimy pamiętać o tym, że ktoś na nas patrzy lub w różnych okolicznościach będzie nas oglądał. Nie można dać się zaskoczyć przez przypadki.

 

No właśnie. Często różnego rodzaju przypadki rządzą naszym życiem. Dobre i złe. Lepsze lub gorsze. Czasem coś tak się pogmatwa, że sami nie dajemy rady. Czasem musimy poprosić o pomoc. I tego też uczę swoje dzieci. Bo prośba o pomoc też wymaga nie lada umiejętności. Czasem jesteśmy zbyt dumni. Zbyt ufamy w swoje możliwości. Czasem jesteśmy tak zawzięci w postanowieniu ,,Zosia samosia”, że wolimy łeb rozwalić sobie o mur niż powiedzieć – ,,pomóż mi, bo nie daję rady”. A czasem trzeba poprosić o pomoc. I nie ma w tym nic złego, nic upokarzającego.

 

Wierzę, że dobro powraca, więc uczę moje dzieci, by były pomocne i otwarte na krzywdy innych. By umiały stanąć w obronie słabszych. Kiedyś mój synek zapytał – a kto to słabszy? Jak mu to wyjaśnić? Pokazałam mu mrówkę. Biegała gdzieś zafrasowana. Powiedziałam – spójrz, wystarczy nadepnąć ją butem i przestanie istnieć. Ty jesteś silny, ona taka słabiutka. Ale patrz, tu jest mrowisko. Duży kopiec. Maleńkie mróweczki uwijały się jak w ukropie, aż iskrzyło od ich ilości. Wystarczy, że upadniesz, a cała ich armia pokryje twoje ciało. Jeden słaby, to maleńka istota, którą trzeba chronić, ale wielu takich to już cała armia, której trzeba się bać. Dlatego w każdym człowieku należy doszukiwać się wartości i piękna. Nie lekceważyć drugiej istoty.

 

I rzecz, która jest dla mnie najważniejsza. Szacunek. Szacunek dla starszego, nie z racji wieku, ale dlatego, że tak wielu pięknych rzeczy starsi mogą nas nauczyć. Tak wile pięknych rzeczy mogą nam opowiedzieć. Szacunek dla drugiego człowieka, dla jego odmienności i jego poglądów. Możemy się z nimi nie zgadzać. Polemizować, ale nie możemy poniżać. Nie mówię tu oczywiście o tolerancji czy szacunku dla zachowań patologicznych. Rzecz to oczywista.

 

Drugą bardzo ważną wartością ,która jest dla mnie ważna to szczerość. Z własnego doświadczenia wiem, że ona najbardziej popłaca. Oszczędza nam wielu niepokojów i przykrości. Jeśli popełni się błąd lepiej szczerze przyznać się do niego i poprosić o pomoc niż gnębić się wyrzutami sumienia.

 

Wiem, że nigdy nie będę miała poczucia pewności, że należycie wyposażyłam swoje dzieci. W co? W mądrość, w pewność siebie, w ufność i wiarę w swoje możliwości. Wiem, że życie pewnie nie raz i nie dwa ich zaskoczy. Ale wiem też, że o te moje nauki będą mocniejsze i silniejsze.

 

Dziś pisała dla Was matka zatroskana, ale szczęśliwa.

 

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło jeśli:

👉 polubisz wpis  👍 lub udostępnisz go 😍

 👉 pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza

 

 

 

You Might Also Like

  • Facebook