Mamy. Takie odpowiedzialne, przewidujące jak…

19 sierpnia 2017

 

Mamy. Takie odpowiedzialne, przewidujące jak jakieś czarownice, zaklinające dobro jak szamanki.

Myślimy i marzymy o zdrowiu i szczęściu dla całej rodziny.

 

Robimy co możemy, żeby to zdrowie i szczęście przywołać, a jeśli nie ma tego czego chcemy, to co robimy?

Marzymy?

 

  • Gdy dzieci były małe, marzyłam o przespanej nocy. Tak calutkiej, aż po świt. I nic nie łagodziło niedospania, nawet piękne piosenki, które puszczają stacje radiowe nocą. Kroki taneczne, były krokami kołysania, a słowa zagłuszał rodzierający płacz. No, kolka. I tak łaziłam po całych nocach tuląc i masując wzdęty brzuszek. Teraz, gdy dzieci podrosły narzekać nie mogę. Śpię jak suseł. Dobrze tak odespać zaległości i przespać troski.

 

  • Za to teraz dopadło mnie marzenie dzienne. Marzę, żeby w ciągu dnia mieć choć kilka chwil dla siebie. Marzę, żeby tak zupełnie (choć przez chwilę) nic nie robić. Usiąść w fotelu i pogapić się w okno (nie myśląc o tym, że trzeba by je umyć). A tak ciągle słyszę – mamo pić, mamo – jeść. Mamo – podaj. Gdzie moje skarpetki. Strzałka wpadła mi za łóżko. Mamo a ona to mi zabrała. Czy choć przez chwilę nikt może się do mnie nie odzywać? Niczego ode mnie nie chcieć. Błagam.

 

 

  • Marzę o przerwie, o urlopie od domowych obowiązków. Czy można zamówić krasnoludka, który zupełnie bezinteresownie posprząta, popierze, wywiesi pranie a potem je zbierze, uprasuje, poskłada? No jeszcze ugotuje obiad i pozmywa po nim? Pyk i gotowe. No, ale wiem, że krasnoludków nie ma, więc zakasuję rękawy. Gotuję, piorę, sprzątam. Jak już na koniec umyję podłogi, siadam w fotelu i mówię – pyk i gotowe.

 

 

  • Marzę o wieczorze pełnym magii i romantyzmu. Wiecie-  świece, lampka wina, muzyka w tle. No dobra, pójdę na kompromis. Może być dobry film. O kurczę – znowu wybrałeś horror? A miałam się zrelaksować!

 

  • Ale marzyć można tak bez ograniczeń ani obszarowych, ani finansowych. Więc ostatnio marzyłam o takim pięknym, cudownym aucie Ford C-Max  W moich marzeniach jest czarny, błyszczący, 7-mio osobowy. Wszystko się pięknie w nim mieści (i pistolety syna, i lalka córki. I piłki, i… no wszystko). I dzieci nie siedzą zbyt blisko siebie. I jedziemy tak sobie w siną dal. A ta dal jest przepiękna. Zielone lasy, łany zbóż, szumiące lasy. A w aucie cicho i komfortowo. Marzenie mam.

 

Patrzę na moje dzieci. Tak szybko rosną. Czas pędzi i leci pędzikiem. Wiem, że nadejdzie czas gdy wyfruną z gniazda. Wtedy marzyć będę, że częściej mnie odwiedzą. Że pamiętają o mnie.

My ludzie i nasze marzenia. Ale dobrze jest marzyć. Dlaczego? Bo gdy się czegoś tak bardzo , bardzo chce, to marzenia się spełniają. Głęboko w to wierzę 😀

 

You Might Also Like

  • Za marzenie nie karają, więc warto marzyć 🙂

  • Marzenia się spełniają … moich kilka już się spełniło 🙂
    życzę by i tobie spełniło się każde!

  • Życzę, by spełniły się Tobie wszystkie <3

  • Haha, ja marzę, żebym jakoś dała radę odgruzować dom, bo po tygodniu naszych rozjazdów wygląda, jakby włamanie było 😉

  • Dobrze sobie czasem pomarzyć 🙂 ja też marzę o odpoczynku jestem na urlopie i siedzę z małą w domu i mój urlop to w sumie kolejna praca i całe dni sprzątania. Aż tęsknię za pracą. 🙂

  • Facebook