Marzenia mocno egzotyczne

10 października 2017

 

Lubię, tak w wolnych chwilach zamknąć oczy i pomarzyć sobie zupełnie bezkarnie.

Marzenia mam różne. Jednym z nich są podróże. Podróże kształcą ponoć. A ja chłonę wiedzę jak gąbka. No to wodzę sobie palcem po mapie, przymykam oczy i za chwilę jestem w zaczarowanym świecie przygody. Wędruję górskimi ścieżkami. Piję maślankę na szlaku na Kasprowy Wierch. Jadę kolejką górską i słucham kapeli góralskiej w jakiejś knajpce na Krupówkach. Wszędzie biały śnieg za oknem, a ja zajadam kwaśnicę i jest mi ciepło i dobrze.

 

Za chwile marzy mi się morski szum i zbieranie muszelek na plaży. To pędzę nad nasze zimne, polskie morze i łapię każdy promyk słońca. Zajadam ryby ile się da, żeby zrobić sobie zapas na cały rok. Nigdzie i nigdy nie zjadam takich ilości ryb jak w czasie letnich wakacji.

 

A jak chcę ciszy i spokoju, jadę na nasze Mazury. Palę ognisko nad jeziorem, słucham śpiewu ptaków aż do białego świtu. Śpię pod namiotem. Czuję, że świat cały skurczył się do mojego tu i teraz.

 

Piękny jest ten nasz świat. Pełen swojskości i egzotyki. Pełen tego co znamy już i kochamy. Pełen miejsc, do których chętnie wracamy jak do spokojnej przystani. Ale i miejsc, które chętnie byśmy poznali.

 

Na snucie wakacyjnych marzeń mamy prawie cały rok. Warto więc bez pośpiechu ,,pozaglądać” do różnych biur podróży i rozeznać się w ofertach. Bo może warto wystawić nóżkę za granicę naszego pięknego kraju? Marzy mi się taka podróż. Podróż pełna egzotycznych klimatów. Nowych, nieznanych krajobrazów, nowych ludzi i miejsc.

 

A jak wybierać się na przygodę wakacyjną za granicę, to ze sprawdzoną paczką przyjaciół i ze sprawdzonym biurem podróży. Może Itaka? Wstukuję adres www.itaka.pl/egzotyka/ i cóż ja tu widzę? Moc kuszących propozycji.

 

Może Kuba?

Jest wyspą, więc i plaży jest ogromna ilość. Wielu z na marzy o tym, żeby na własne oczy zobaczyć tętniącą życiem i milionem świateł Hawanę. Żeby pomoczyć nogi w Morzu Karaibskim. Posłuchać Kubańskiej salsy. Dać się porozpieszczać smakom dziesiątków egzotycznych owoców. Spróbować homarów i langust. Pić wodę kokosową z kokosów zrywanych prosto z drzewa.

 

 

 

A może Tajlandia,  nazywana potocznie krainą uśmiechu?

 

Tajlandia jest bezpiecznym krajem. Posiada szeroką ofertę noclegową w każdym przedziale cenowym (sprawdziłam tu i tam). I fajne jest jeszcze to, że w czasie kiedy u nas panoszy się ponura jesień a później mroźna zima, tam panuje pora ciepła i sucha. Można więc do woli spacerować po rajskich plażach, wydeptywać ścieżki parków narodowych. Można zwiedzać świątynie buddyjskie. Poznawać smaki dalekiej Azji, pikantne, pełne aromatów. Inne niż u nas. Nie do podrobienia.

 

Lubię zwiedzać, więc pewnie chciałabym zobaczyć Wielki Pałac Królewski w Bangkoku, Świątynię Szmaragdowego Buddy. Zamiast przejażdżki na słoniu wybrałabym się do Elephant Nature Park. Mogę nawet nakarmić i wykąpać to ogromne zwierzę. Jak przygoda to przygoda. A jeszcze można podkreślić, że wszędzie – nawet za granicą i zawsze – nawet na wczasach, nie zapominamy o tym jacy jesteśmy.

 

A później pluskałabym się w cieplutkiej wodzie i wędrowała plażą skąpaną w słońcu.

 

 

 

A może wybrać Wyspy Zielonego Przylądka?

Jak ostoja spokoju i szczęścia brzmi ta nazwa. Błękitne laguny, zjawiskowe plaże, malownicze miasteczka. To przecież raj na ziemi. Piaszczyste plaże, wulkaniczne stożki. I ludzie. Ludzie, którzy czują swoją małość i słabość wobec potęgi otaczającego go świata. ,,No stress” to motto rdzennych mieszkańców. Może stąd uśmiech na ich twarzach? Może to stąd rytmy muzyki, które grają w ich duszach? To jak zatrzymanie się w biegu od codziennych spraw. Wyspy Zielonego Przylądka są idealne na chwilę kontemplacji, wyciszenia i czerpania radości z towarzystwa serdecznych osób.

 

 

 

Każde z tych miejsc, pełne egzotyki i czegoś nieznanego, jest jak obietnica wielkiej przygody.

 

Turkusowe wody kuszą i aż proszą o korzystanie z nich do woli. Możemy wybrać się w niepowtarzalny rejs statkiem  www.itaka.pl/rejsy/ i przeżyć niesamowitą przygodę. Można zobaczyć podwodny świat – piękny i kolorowy jak rajski ptak ukryty pod taflą wody.

 

Cóż, kochani,  jak marzyć to śmiało i z rozmachem. Marzenia przecież nic nie kosztują a nadają sens życiu.

 

Źródło zdjęć: pixabay.com

 

 

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło jeśli:

👉 polubisz wpis  👍 lub udostępnisz go 😍

 👉 pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza

 

 

 

 

You Might Also Like

  • O tak, ja poproszę o teleportację w takie miejsce 🙂

  • Wszystkie te miesca są cudowne i pełne uroku szczególnie tajlandia i je plaże

  • ponad 3 lata temu ominęła mi dedykowana dla mnie wycieczka do Tajlandii i jak żałuję… dostałam nagrodę takowa w pracy, ale byłam w zaawansowanej ciązy więc nici z dalekich podróży 🙁

  • Mnie marzy się zwykłe polskie morze, bo w tym roku nie udało nam się wybrać, a do tego Karkonosze, w których od lat nie byłam 🙂 Mnie te miejscówki kręcą bardziej niż dalekie podróże 🙂

  • Wczoraj przechodząc obok biura podróży widziałam reklamę 9-dniowego wyjazdu do Tajlandii za 3,5 tys zł/os. Ależ to była kusząca oferta!

  • Facebook