Normalna idealna mama

23 listopada 2015

 

Jaka powinna być mama?

Szałowa babeczka. Pięknie ubrana, pięknie uczesana.

Pełny makijaż i wysokie szpilki.

Perfekcyjna Pani Domu.

Wszystkie bibeloty ustawione w należytym porządku, w szyku wojskowym niemalże. W szafach błysk i ład. Pięknie poukładana pościel, a między poszewki i prześcieradła dyskretnie wetknięte przepiękne woreczki wypełnione kwieciem lawendy. Paski i paseczki, torby i torebeczki, buciki i kapcioszki, czapki, szale i szaliki – wszystko ma swoje miejsce.

MasterChef.

Uwielbia przebywać w kuchni. Kuchnia to jego świat. A choćby minuta bez rondla i wałka, bez krojenia, zagniatania, smażenia i kosztowania i podawania – to czas na straty. Uwielbia eksperymentować. Wymyślanie nowych potraw, wydobywanie nowych smaków, poznawanie nowych przypraw – to jego świat. Uwielbia też patrzeć na swoją rodzinkę, która z zapałem i bez grymasów zmiata z talerza wszystko. A jak ta rodzinka pochwali jeszcze i doceni trud, wysiłek i kunszt kulinarny – to niemalże siódme niebo.

Top Model.

Potrafi z gracją i elegancją poruszać się między rozrzuconymi zabawkami. Postawa zawsze nienaganna. Ramiona ściągnięte do tyłu. Wciągnięty brzuszek, krok od paluszków, nie z pięty do choroby! I nic to, że siatka z ziemniakami taka ciężka. Nic to. Top Model wszystko wytrzyma z uśmiechem na twarzy i błyskiem w oku. Nie straszna jej sesja z wężami i robalami. Potrafi się skupić na zadaniu i jeszcze mieć piękny wygląd. Zazdroszczę.

Super Niania.

Ona to zna się na dzieciach. Przyjdzie, popatrzy, posłucha i… już ma radę. Poprowadzi za rączkę przez meandry dziecięcych pomysłów, przez gęstwinę maleńkich szaleństw, szantaży i wyłudzeń. Odgoni nocne zmory, obłaskawi lęki. Nauczy nas jak mądrze uczyć nasze dzieci. Tak, tak. Nauczy nas jak być asertywnym, jak być upartym i wytrwałym, i cierpliwym. Obłaskawi nocniczek i widelczyk. Obrzydzi smoczka – gryzaczka – usypiaczka.

Superman.

Pokaże, że można nie spać 24 godziny i wcale nie być śpiącym. Że zawsze pośpieszy z pomocą tam, gdzie go potrzebują. Że jest szybki jak pantera. Przebiegły jak lis. Zwinny i gibki jak akrobata. Jest silny jak byk i mocny jak skała.

No. I taka właśnie powinna być idealna mama.

Stoję przed lustrem, szczotkuję włosy. Patrzę i myślę. Myślę i patrzę. Zamyślam się. Kurczę. Nie jestem taka.

Do szałowej babki daleko mi.

Szpilki – z racji wzrostu tudzież wygody – mam w głębokiej pogardzie. Makijaż robię w pośpiechu. Fryzury preferuję raczej minimalistyczne. Strój – raczej sportowy.

Perfekcyjna Pani Domu? Owszem, może trochę inaczej, ale jestem perfekcyjna. Może moje bibeloty nie stoją równiutko, ale tak często zmieniają swoje miejsce, że nie pamiętam gdzie właściwie stać powinny. Szafa, to miejsce mojej wiecznej udręki. Ciągle czegoś szukam w pośpiechu, więc poprzesuwa się trochę to i owo. Coś się przekrzywi. Tu coś wystaje, tam coś się schowało zbyt głęboko. No i masz ci los. Woreczki na lawendę gdzieś się zapodziały. Ale ogólnie ogarniam to miejsce jakoś. Najładniej moja szafa wygląda gdy jest zamknięta. O, tak lubię najbardziej.

W kuchni przebywam często. Bardzo często (kuchnia połączona z salonem). Bo nie wiedzieć czemu jest to ulubione miejsce zabaw moich dzieci. Och, jakże pięknie wyglądają rajdy samochodami po blatach szafek. Tu najlepiej czują się klocki lego i figurki dinozaurów. Tu, przy stole Julka lubi odrabiać lekcje, Alan rysować, Lenka… . Ona lubi robić wszystko przy kuchennym stole. Lubi też poszperać w szufladach, poprzestawiać to i owo. Chociaż zaczyna już z tego wyrastać. Gotowanie chyba nie za bardzo ją pociąga –  tak jak mnie. Z kuchennych czynności i zajęć lubię tylko robić ciasta. To mi wychodzi i sprawia radość. Lubię je robić i lubię je jeść.

Top Model? A co? Modelka ze mnie, że ho ho! W szykownym dresiku i superanckich skarpeciorach z gracją godną królowej wybiegu prezentuję styl ,,domowy luz”. I ja tu zwyciężam bezkonkurencyjnie! No bo niech taka Top model spróbuje usiąść po turecku w swojej obcisłej do granic możliwości miniówce i dziesięciocentymetrowych szpilkach. No, niech spróbuje wczołgać się pod ławę do namiotu z koca. Ja to chętnie zobaczę.

Superman to przy mnie pikuś malutki. Bo to ja w realu, mam sześć rąk by mieć po jednej parze dla mojej trójki. Ja z prędkością światła mknę by ustrzec przed upadkiem. Jestem w różnych miejscach jednocześnie, a jeszcze zaglądam w zeszyt Julki. I co? super?

Super Nianią taką z ekranu to ja nie jestem. Moje dzieciaki jakoś tak trzecim zmysłem chyba, zawsze wiedzą jak mnie podejść i cel swój osiągnąć. Ale uczę się pilnie i próbuję.

No, ale czy muszę być taką idealną mamą? Nie muszę i nie chcę. Bo ważniejsza od porządków w szafie jest zabawa z moimi dziećmi. Ich radość z czasu razem spędzonego. Ich całuski, rączki obejmujące mnie za szyję. Ich szczęście gdy razem coś lepimy, wałkujemy, ozdabiamy.

Mam swoje lepsze i gorsze dni. Mam swoje nastroje i złe humory. Mama nie musi być idealna.

Mama musi kochać i mądrze uczyć świata swoje dzieci.

I taka jest normalna idealna mama.

Według mnie. A może się mylę ?

You Might Also Like

  • Nie musimy być ideałami dla naszych dzieci, one i tak nas kochają 🙂
    buziaczki :*

  • Zwykła Matka

    BRAWO!! Piekne to zdanie, że mama powinna kochać i mądrze uczyc dzieci!!! Podoba mi się o top modelce 🙂 A supermen – on się do matek nie umywa!!!! Szpilki noszę tak rzadko, że jak je włoże to bolą mnie nogi! Najwygodniej jest w dresie i adidasach. Paznokcie zawsze mam umalowane – ot taka moja słabość 🙂 Idealnego porządku w domu chyba nie ma, ale po co? W kuchni jestem mało, bo nie lubię gotować i zawsze robie tzw szybkie obiady, byle szybko nawiac z kuchni 🙂 Wcale się nie dziwię Twoim dzieciom – kuchnia to serce domu!!! Ja też awsze lubiłam z babcią siedziec w kuchni!

  • hah, tak jak czytam niektóre blogi parentingowe to uwierz mi że się aż odechciewa, piękne zdjęcia wszystko idealne… a niestety tak się nie da 😉

  • Ale mnie rozbawił ten tekst, pisałaś o mnie? Ja nie jestem idealną mamą, o nie! Choć w sieci blogowych mam takich nie brakuje to ja do nich nie należę,nienawidzę gotować, szpilki od święta zakładam bo na codzień muszę gonić za agentami, makijaż? Yyyy…… czasem w niedzielę mi się uda oko pomalować 😀

  • Podpisuje się po tym programem telewizyjnym!
    Matka Polka Dresowa 😉

  • Najlepsza mama to własna mama, ukochana i całującą i przytulająca <3

  • Taka jaka jesteś, jesteś fajna. Wcale się nie mylisz kochana :*

  • idealna mama to taka, ktora zdaje sobie sprawe, ze nie ma mam idealnych a swoje dzieci kocha calym sercem, cala soba. Swietny wpis, bardzo na czasie, bo dzis niestety wiele mam lubi ze soba rywalizowac, buziaki :*

  • Każda z nas jest idealna, na swój własny oryginalny sposób 😉 Ważne, żeby dobrze czuć się we własnej skórze i kierować głosem serca, miłością do swoich dzieci, nie robić rzeczy wbrew sobie, bo coś jest modne, bo ktoś Ci powtarza: „powinnaś to, powinnaś tamto…. „.Jesteś świetną mamą, a najlepiej to widać po Waszych uśmiechach, buziaczki :*

  • Genialny tekst! Zgadzam się 🙂

  • Natalia Napierała

    Wcale Kasiu :-*

  • mama-pelen-etat.blogspot.com

    Idealność jest nudna 😉

  • Oliwkowa Mama

    Nic a nic 😉

  • Maluch w domu

    Masz sto procent racji

  • Moje dzieci twierdzą (pomimo moich wad i słabości), że mają najlepszą mamę – taka opinia zdecydowanie mi wystarczy 🙂

  • Każda z nas jest mamą idealną, zapytajcie swoje dzieci 🙂

  • Mama jest idealna dla swoich dzieci pod każdym względem 😀

  • ON ONA I DZIECIAKI

    Genialnie to opisałaś!!!! Zgadzam się z każdym zdaniem!

  • dorota dermiblog

    kochac dziei madrze i sie uczyc, starac 😉

  • Też jestem zwolenniczką stylu „domowy luz”. Masz stuprocentową rację!

  • Masz szpilki w głębokiej pogardzie? Ja je kocham, ale nie mogę w nich chodzić, bo miejsce zamieszkania nie pozwala mi na to :). Swietny wpis!

  • Mama przede wszystkim musi mądrze kochać zgodnie z tym co napisałaś w ostatnim zdaniu. A ideał? Nie ma ideałów, chociaż tak jak napisały mamusie poniżej dla naszych dzieci jesteśmy idealne! 🙂

  • Mogę chodzić w dresach i nieumytych włosach. Mogę mieć okruchy na podłodze i mieć w poważaniu zdanie „mądrzeszych” ode mnie. Mogę także kochać bezgranicznie swoje dziecko. Nie jestem ideałem, nie dążę do bycia nim. Każda z nas jest wyjątkowa dla swojego dziecka, każda z nas jest wspaniała <3
    Piękny tekst Kasiu

  • Facebook