Olej jojoba

12 lipca 2015

W dzisiejszych czasach,

w społeczeństwie, które nastawione jest na to by mieć, coraz więcej i więcej i więcej jakże trudno jest o produkty zdrowe, nieskażone chemią, antybiotykami i tym podobnymi świństwami.

Powiecie – przecież są. No i owszem, tylko nie na kieszeń zwykłego Kowalskiego. I tu koło się zamyka. Zwykły Kowalski nie ma pieniędzy, by zdrowo i ekologicznie się odżywiać, więc je to co tanie (a to niestety nie jest ani zdrowe ani ekologiczne). I co? Choruje, po prostu. Pomyślcie – jak wiele jest w obecnych czasach chorób. Wciąż słyszy się o nich. Już od pierwszych dni po urodzeniu, niemalże każdy noworodek ma stwierdzone napięcie mięśniowe czy skazę białkową.

My także przerabialiśmy i w dalszym ciągu przerabiamy ten problem.

Walczymy ze skazą białkową u Lenki. Powolutku wyrasta z tego, choć bywają czasem trudne noce, gdy boli ją brzuszek po zjedzeniu jakiegoś produktu.

Julka cierpi na chorobę genetyczną skóry więc bardzo zainteresowała mnie oferta firmy Mokosh. Maści na bazie sterydów, choć trochę pomagają są drogie i… nie do końca bez skutków ubocznych.

Firma Mokosh proponuje olejek jojoba. Tłoczony na zimno, hipoalergiczny, przebadany dermatologicznie. Zawiera fitosterole i witaminy A i E, które odżywiają i regenerują skórę.

Szukamy ratunku, pomocy, światełka w tunelu i nadziei na wyzdrowienie. Po konsultacji z naszą panią dermatolog sięgnęłam po ten olejek.

Szklana buteleczka z pompką i… nadzieja.

Przez miesiąc smarowałyśmy kolana i łokcie i co? Widzę wyraźną poprawę. Skóra w tych miejscach stała się gładka – niemalże zdrowa. Julka chętnie poddaje się zabiegom, ponieważ nic ją nie szczypie, nie drażni. A to bardzo ważne.

A oto kilka informacji od firmy Makosh:

  • olejek jojoba zapewnia naturalną pielęgnację skóry już od pierwszego dnia życia
  • nawilża, odżywia i regeneruje skórę dziecka
  • chroni przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi
  • łagodzi suchość skóry
  • przynosi ulgę przy poparzeniach słonecznych
  • pielęgnuje skórę przy AZS, egzemie i łuszczycy
  • zapobiega powstawaniu rozstępów

Cena olejku – na kieszeń przeciętnego Kowalskiego.

Pod tym produktem podpisujemy się obiema rękami. Sprawdziliśmy go na własnej skórze. Dosłownie.

www.mokosh.pl

 

mo1

 

mo2

 

mo3

 

mo4

 

mo5

 

You Might Also Like

  • Może warto spróbować na skórę Julki, która ma AZS

    • Kasia

      Dario warto 🙂

  • Mój mąż też zmaga się z choroba genetyczną skóry. Przetestował już tyle maści, leków i kosmetyków, które kosztowały krocie, że odpuścił. Może podsunę mu ten olejek 😉

    • Kasia

      Zapewne z tą samą. Julka nie może jeszcze przyjmować leków doustnie z racji wieku. Non stop zmiana maści które nie pomagają w remisji choroby a o to walczymy. Do olejku byłam bardzo nastawiona sceptycznie a tu taka miła niespodzianka. Cieszy mnie fakt, że Julia sama bierze olejek i sama się smaruje.

  • calareszta.pl

    Ten post jest chyba specjalnie dla mnie. Właśnie szukam czegoś do skóry, bo moja córka ma lekkie AZS i trzeba ją bardzo natłuszczać.

    • Kasia

      u nas zdziałał cuda 🙂

  • O! Muszę wypróbować na sobie i Maksiu. Obydwoje zmagamy się z AZS. Muszę tylko poczekać na wypłatę, ach… . Pozdrowionka :-*

    • Kasia

      olejek jest bardzo wydajny, Julia smaruje się 2-3 razy dziennie i jeszcze go starczy na miesiąc spokojnie 🙂

  • My nie zmagamy się z AZS, ale olejki są mi bliskie. Jaśminie stosuję olejek migdałowy, wkrótce się kończy, więc może kupię jojoba – na pewno nie zaszkodzi, a jestem go ciekawa, bo już tyle o nim słyszę. Sama stosuję z róży piżmowej na noc na twarz. ;).

    • Kasia

      Na pewno nie zaszkodzi :*

  • Dużo dobrego o takich olejkach słyszymy 🙂 Warto wypróbować 🙂

    • Kasia

      Warto 🙂

  • powiem szczerze – zachęciłaś !

    • Kasia

      Asiu bardzo się cieszę 🙂

  • Też swoje przeszliśmy ze skórą… Na szczęście już jest ok, ale emolientów poszło dużo. Teraz dla odmiany Misiek jest cały zsypany po szczepionce 🙂 Nawet na stopach.

    • Kasia

      U nas przy Lence też, zdrówka życzę aby wysypka szybko sobie poszła

  • Natalia

    Olejek z jojoba ponoc dobry na wszystko 🙂

    • Kasia

      pierwszy raz go widziałam, w naszej sytuacji zdziałał cuda 🙂

  • Potwierdzam, olejek jest rewelacyjny! Choruję na atopowe zapalenie skóry już 10 lat, wiele sterydów po drodze zaliczyłam (doustne mają wiele skutków ubocznych, a stosowane na skórę niby leczą, ale skóra staje się bardzo cienka i zniszczona).

    Olejek nie leczy zmian, ale wspomaga regeneracje skóry i poprawia jej kondycję.

    Polecam!

    • Kasia

      Tak zgadza się 🙂 nie muszę jej faszerować sterydami które kiedyś się odezwą.

  • Zastanawiam się do kupienia dla Oskara, bo ma jakąś wysypkę która nie schodzi w ogóle…

    • Kasia

      Na pewno nie zaszkodzi 🙂

  • Przymierzałam się do zakupu olejku tej firmy, jednak trochę się wahałam, do tej pory bowiem zamawiałam naturalne olejki ze starej mydlarni oraz z mydlarni u franciszka. Po Twojej recenzji nie będę się zastanawiać, skoro dobry to trzeba wypróbować 🙂

    • Kasia

      🙂 Dziękuję za Twoje miłe słowa :*

  • Fajny, ale cieszę się bardzo, że nie mamy takich problemów.

    • Kasia

      Kochana bardzo się cieszę 🙂

  • Brzmi bardzo ciekawie, lubię takie naturalne kosmetyki, chętnie go na sobie wypróbuję.

    • Kasia

      🙂

  • A na jaką chorobę cierpi Julka? Polka ma genetyczne rogowacenie skóry- za tatusiem- też walczymy, co prawda latem jest lepiej- słońce wysusza krostki, ale zimą buzia obsypana 🙁 Martwię się czy po tatusiu nie odziedziczy też łysienia plackowatego, oby nie.
    A jak pachnie ten olejek?
    Polecem też masło shea, trudno co prawda się rozprowadza, ale świetnie natłuszcza i nawilża- tylko z jakimś olejkiem, bo samo nie pachnie zbyt przyjemnie

    • Kasia

      Julka ma łuszczycę, chorobę dopiero wykryła biopsja. Latem jest dużo lepiej tak jak u Was.
      Olejek pachnie bardzo podobnie do rzepaku.
      Masło shea wypróbujemy dzięki Izunia :*

  • Całe szczęście powstaje coraz więcej sklepów i firm, które produkują naturalne kosmetyki w przystępnych cenach.

  • kurczę ciekawe czy by pomogło mojemu Adasiowi 🙂 ale czy u takich maluchów można go stosować?

    • Kasia

      Olejek można stosować od 1 dnia życia 🙂

  • Oskar ma egzeme więc chyba wyprobujemy ten specyfik. Dzięki za polecenie ☺

  • To coś dla nas bo Cali też ma duże problemy skórne

  • Jakich ciekawych rzeczy się można dowiedzieć. Muszę sprawdzić ten olejek !

  • moja młodsza na szczęście wyrosła ze skazy białkowej, ile my się nacierpialiśmy…ech, dobrze, że to za nami. trzymam kciuki, zeby u Was tez szybko minelo

  • Mam nadzieję, że olejek nigdy mi się nie przyda. Ja też bardzo ubolewam nad tym, że to co zdrowe niestety sporo kosztuje, a na sklepowych półkach stoi praktycznie sama chemia…

  • Nasza Maja też ma AZS i olej jojoba z Mokosh fajnie łagodził zmiany niwelujac swędzenie.

  • Warto spróbować.

  • Facebook