Opowiem Ci o Janie Pawle II

13 września 2015

 

Są ludzie, którzy mają na nas zły wpływ.

Są i tacy, dzięki którym nasze życie staje się lepsze, ciekawsze, wartościowsze. Dobrze, że tacy są.

Czasem wystarczy uśmiech, dobre słowo, spojrzenie lub gest i świat staje się spokojniejszy.

Ostatnio czytałam książkę pt. ,,Opowiem Ci o Janie Pawle II” i wróciły wspomnienia sprzed dziesięciu lat. Byłam wtedy młodą mamą i tego wieczora 2 kwietnia 2005r. jak zawsze kołysałam moją córeczkę do snu. Światła przygaszone, w telewizji wieczorne wiadomości. I ta jedna, tak ważna, że oczy wypełniły się łzami a serce smutkiem ogromnym.

Papież – Nasz Papież nie żyje. Poruszyło mnie to do głębi.

Nie chodzę do kościoła zbyt często. Muszę czuć potrzebę serca a nie przymus czy ustalony rytuał. Może to źle? Może rodziny, które każdej niedzieli razem z dziećmi wędrują na mszę są lepsze, a może wcale nie. Nie wiem i nie mnie to oceniać.

Głupio mówić o sobie – wierzący – niepraktykujący. Wierzę, modlę się i często rozmawiam z Bogiem. Czasem nawet kłócę się z Nim. Czasem jestem zła i pełna wątpliwości.

Tak bardzo zazdroszczę Janowi Pawłowi II tej jego bezgranicznej wiary. Tak pełnej radości, dumy i pokory. Był cudownym człowiekiem.

Mama moja często opowiadała nam o dumie i radości jaką czuła, gdy Karol Wojtyła został wybrany na Papieża. Była wtedy uczennicą technikum, mieszkała w internacie. Był wieczór, gdy na korytarzu rozległ się głośny krzyk jednej z dziewcząt – ,,mamy Papieża Polaka”. Wszystkie wybiegły z pokoi. Stały tak pełne radości, nadziei, zachwytu, dumy. Później była pierwsza wizyta – pielgrzymka Naszego Papieża do Ojczyzny i mama jeden jedyny raz w życiu miała okazję zobaczyć go na własne oczy. Wraz z innymi stała na trasie przejazdu Papieża z lotniska. Papamobile przejechał tuż obok niej, a w nim Papież uśmiechnięty, radosny z podniesioną ręką czyniącą znak krzyża. Lubię te opowieści.

Kolejne wieści z życia Papieża budziły radość ale i niepokój.

Czytam tą barwną opowieść o życiu tego Wielkiego Człowieka z zapartym tchem. Tak wiele emocji, tak wiele radości i łez.

Alan trochę zdziwiony patrzył na mnie aż w końcu zaniepokojony przytulił się do mnie i nieufnie zaczął spoglądać na książkę – winowajcę zamieszania.

Patrzył na kolejne zdjęcia, zadawał pytania. Opowiadałam mu więc o Janie Pawle II. Niewiele pewnie zrozumiał, niewiele zapamiętał, ale gdy nauczy się czytać może spędzi choć chwilę nad tą książką i pozna Wielkiego Człowieka, który zmienił życie wielu ludzi.

 

Wydawnictwo Siedmioróg – ,,Opowiem Ci o Janie Pawle II” – [TU]

 

DSC_0521

DSC_0523

DSC_0524

DSC_0542

DSC_0543

DSC_0544

DSC_0545

DSC_0546

DSC_0547

DSC_0550

 

DSC_0552

DSC_0553

You Might Also Like

  • Wspaniały człowiek.
    Wydanie wręcz zachwycające.

  • Bardzo przeżyłyśmy śmierć Jana Pawła II mimo, że byłyśmy wtedy w podstawówce. Nawet napisałyśmy wiersz o tym wspaniałym człowieku, więc zawsze ale to zawsze będziemy o nim pamiętać. Nasze dzieci również będą znały jego życiorys, zadbamy o to 🙂

  • mnie także bardzo bliski, teraz kiedy mieszkamy w Wadowicach, mozna rzec, ze jeszcze bardziej, bo nie sposob zapomnieć, gdy na każdym kroku obrazy, pamiątki, ksiazki. trzeba pamietać, bo to był naprawdę wielki Człowiek.

  • Warto mieć taką książkę w domu. Widzę, że jest bardzo ładnie wydana, to dobrze bo wytrzyma długie lata.

  • Zawsze, gdy czytam o Janie Pawle II mam wyrzuty sumienia, że nie zawsze jestem dobrym człowiekiem… Jednak ludzką rzeczą jest błądzić…

  • To był, jest i zawsze będzie najwspanialszy człowiek, który był, jest i będzie zawsze nawet po śmierci wielkim nauczycielem i autorytetem.
    Cudowna książka też ją kupię by kiedyś opowiedzieć córce o Janie Pawle ||
    Pozdrawiam

  • W kwestii wiary mam podobne odczucia do Ciebie. Wierzę, ale rzadko praktykuję, chociaż może powinnam częściej chodzić do kościoła. Wiara dodaje skrzydeł i pozwala mieć nadzieję, że po drugiej stronie coś nas czeka.

    Na pewno wiesz, że mieszkam we Włoszech i kult naszego papieża jest tu bardzo silny. Gdy jakiś Włoch dowiaduje się, że jestem Polką, pierwsze skojarzenie ma właśnie z papieżem, I bardzo się wzrusza. To miłe :).

  • Niezastąpiony człowiek. Pamiętam, ze gdy podano wiadomość o Jego śmierci byłam w akademiku.

  • www.calareszta.pl

    Wielki człowiek, za naszych czasów już takiego Polaka nie będzie. Szanuję i cenię.

  • To był wspaniały człowiek, człowiek, który zmienił Świat choć trochę na lepsze… Piękna książka, każdy powinien taką mieć w domu, pokazać dzieciom i im opowiedzieć, kim był i jak wiele jego wiara w dobro pomogła ludziom na całym Świecie.

  • Warto mieć taką książkę w domu. A ja mam podobne zdanie co do chodzenia do kościoła co Ty. Też wiele rozmawiam z Bogiem i jakoś wolę w ciszy i skupieniu, niż na mszy.

  • Papież ma z Alanem na pieńku 🙂 Zdarza się i najlepszym 😉

  • Facebook