Pomyśleć o sobie

18 listopada 2016

 

Grudzień, to taki gorący miesiąc.

Choć, temperatura za oknem wcale na to nie wskazuje. A jednak.  Robi się nam gorąco na myśl o czekających nas niespodziankach i na myśl o niespodziankach, których twórcami będziemy sami.

Bo choć święty Mikołaj istnieje (no, na pewno), to elfy urządziły mu strajk i ktoś w końcu musi temu brodatemu, wiekowemu świętemu pomóc. No nie?

 

Portrait of happy Santa Claus sitting at his room at home near Christmas tree and big sack and reading Christmas letter or wish list

 

Jako dziecko w dzień mikołajkowy, 6 grudnia, budziłam się zawsze wcześniej niż zwykle. Cóż, nawet przez sen czułam widocznie zapach niespodzianki. Zawsze z ostrożnością i ciekawością spoglądałam na kapcioszki bardzo równo ustawione przy łóżku. I ta radość, czar i magia zaklęta w maleńkiej paczuszce.

 

Stack of handcraft gift boxes on wooden board with a natural textured background

 

Później zorientowałam się, że to moja mama skrada się późno w nocy do mojego pokoju, żeby włożyć w moje kapcie jakiś drobiazg.

Pomocnik św. Mikołaja – moja mama. I te jej oczy pełne figlarnej radości. Pamiętam je do dziś.

Dziś i ja jestem mamą. Dziś i ja mogę być elfem św. Mikołaja. I ja czekam rano na radość i zachwyt, które mogę wyczytać z oczu moich dzieci.

Ale, nie tylko dzieci lubią dostawać prezenty. Nie tylko one lubią niespodzianki. Dorośli też to uwielbiają. Masz lat 20, 30,… i więcej, i powiesz mi, że nim wstaniesz z łóżka 6 grudnia nie spojrzysz choć jednym okiem w kapciochy? Nie wierzę. Ja tam spoglądam co roku. Że przeważnie te kapciochy są puste, to już inna para kaloszy. Może św. Mikołaj zapomniał przeczytać mój list? Kurczę, a może ja żadnego listu nie napisałam?

Czasem ów święty ma nie lada problem, gdy listu od ciebie nie dostanie. Warto więc napisać go. A wcześniej zastanowić się na spokojnie. Poszukać inspiracji. Poszperać w internecie. Zajrzeć w głąb swoich pragnień.

Zastanowiłam się, poszukałam, poszperała, zajrzałam i znalazłam kilka fajnych rzeczy, które można dostać, można komuś podarować.

Na przykład coś do pracy. Do pracy blogera. Bo to ciężka robota jest. Więc takie drobiazgi przydadzą się.

 

pre1

 

Coś dla domu? Proszę bardzo. Każda z nas lubi nowe drobiazgi na półeczce lub szafce. Kubek, wazon lub choćby mały wazonik, podstawki. Na tym punkcie my – kobiety mamy fioła.

 

pre2

 

Coś dla ciała? A chętnie. Odrobina luksusu mile widziana o każdej porze dnia (nawet w dresie) i nocy ( nawet we flanelowej piżamie). A jak taki zestaw ustawisz w łazience to już od samego patrzenia luksus  spłynie na ciebie deszczową kaskadą. A jak!

 

pre3

 

A później, gdy już dzieci pójdą spać. Gdy nie zauważą, że podjadłaś im batonika i kilku chipsów, na złość całemu światu, a ku uciesze odpal sobie czekoladowe font… A co! Nam też się coś od życia należy. Niech idzie nam na zdrowie (no,w nogi i cycki też).

 

pr10

Warto kochani, warto pomyśleć zawczasu o innych, o sobie i jeszcze raz o sobie i zadbać o PREZENTY NA ŚWIĘTA.

You Might Also Like

  • Andrzej

    Powiem szczerze, że nie spotkałem się nigdy z wkładaniem prezentów w kapcie:) W moich stronach było to zawsze „pod poduchę”. Moja żona pewnie nie zostanie pomocnikiem z racji tego, że w nocy i tornado jej nie obudzi, więc ten zaszczyt spadnie na mnie;) Nie mogę się już doczekać:)

  • Filiżanki, kubki, to moja słabość 🙂 Uwielbiam je, choc nie mam dla nich miejsca! Trzeba też pomyśleć o sobie! Prezenty sprawiają każdemu przyjemność 😉

  • Zabiegana Mama

    U nas się wrzuca pod poduchę. Radość i piski od rana nieziemskie. Sobie wzajemnie choć już dawno po 30-stce jesteśmy też robimy drobne upominki. Czasem praktyczne, czasem romantyczne 😉

  • Dla mnie Mikołajki są same w sobie najważniejszym i najbardziej wyjątkowym dniem w roku, gdy pięć lat temu miał miejsce największy cud mojego życia 🙂

  • Ja tradycyjnie znajdę książkę 😉 , którą sama sobie kupię 🙂

  • Moje Urwisy

    Uwielbiam do dziś Mikołaja, rodzice nadal podrzucają mi do butów słodkości, zazwyczaj dowiaduje sie o tym jak mam je załozyć bo przecież mikołaj tylko do dzieci przychodzi 😛

  • Facebook