Pytania

6 maja 2015

Jak wiele trudnych, zagmatwanych, bolesnych lub śmiech budzących pytań słyszymy w ciągu naszego życia.

Pytania jak podstępny wąż oplatają nas nie zostawiają szansy na wymiganie się od odpowiedzi.

Zaczyna się bardzo niewinnie. Pytania typu : a cemu? a dlacego? a po co? Te pytania dzieci uwielbiają wprost. Są to pytania, które zadają bez przerwy.

Zjesz kanapkę? – A po co?

Idziemy do domu? – A cemu?

I tak dalej. Bez przerwy.

Później dochodzą pytania sytuacyjne. O te już mają rozwiniętą formę.

  • Czy mogę poskakać w kałuży?
  • Nie, dzisiaj nie
  • A czemu? Wczoraj mogłem?

I zaczyna się tłumaczenie, że wczoraj było ciepło i taplanie się w kałuży mogło być przyjemne, ale dziś jest zimno i taka zabawa może się skończyć przeziębieniem.

A tłumaczyć czasem jest trudno.

Jak wytłumaczyć małemu dziecku, że ogień parzy, że jest niebezpieczny. Jak to niebezpieczny? Przecież tak fajnie upiekł mi kiełbaskę.

Jak wytłumaczyć dziecku, że to co jest przydatne, może też być niebezpieczne? Jakich słów użyć, by nie przerazić i nie zagubić naturalnej ciekawości dziecka a jednocześnie dać mu mądrą przestrogę?

Czasem trudno jest odpowiedzieć tak… z marszu na pytania maluchów. Czasem trzeba się mocno zastanowić, by wytłumaczyć znaczenie niektórych słów.

Mamo, a co to znaczy spier…laj? A dlaczego ten pan powiedział do tej pani – ty szmato? Co to znaczy? Ona nie była podobna do szmatki. Jak wytłumaczyć to dziecku, że dorośli zachowują się jak ostatnie cymbały? Że ranią się nawzajem a te wszystkie brzydkie słowa są wyrazem ich wielkiej złości i bezradności? Czasem głupoty lub nienawiści.

Kurcze jakie to trudne.

Najłatwiej byłoby powiedzieć, nie nudź, oj daj spokój. Ale tak nie można. Dzieci trzeba słuchać, wsłuchiwać się w ich pytania i udzielać im mądrych przemyślanych odpowiedzi.

Pytania są potrzebne, Dzięki pytaniom zadawanych przez nasze dzieci dowiadujemy się jak wiele ze świata zewnętrznego przecieka do ich wyobraźni. Czego się uczą, jakie wyciągają wnioski.

Bądźmy szczerzy w tych naszych odpowiedziach. To zaprocentuje w przyszłości.

Myślę, że kiedyś tam gdy zapytam synka dlaczego tak późno wrócił do domu odpowie mi, że zasiedział się ze znajomymi, a nie, że zakuwał do klasówki.

 

c1

 

c2

 

c3

 

c9

 

c14

 

c15

 

c17

 

c19

 

c22

You Might Also Like

  • Swoimi odpowiedziami na pewno pracujemy na to, jak dzieci będą się z nami komunikować. Teraz, jako uczestniczka zycia na placach zabaw, często słyszę rodziców zbywających, którzy wprost mowia dzieciom, że tego nie muszą wiedzieć albo „bo tak”, albo „idź się lepiej pobaw”. Wiec jedna sprawa, zeby stawić czoła pytaniom, druga – odpowiadać w miare możliwości jak najbardziej prawdziwie 🙂

    • Kasia

      Najbardziej to widać na płacach zabaw, trochę to przykre 🙁

  • Wszystko przede mną. Będę musiała się podszkolić, jak odpowiadać, żeby ten maluch zrozumiał a przy okazji dowiedział się prawdy. A coś czuje, ze więcej będzie tych kłopotliwych pytań niż tych jaki to kolor?

    • Kasia

      Sporo będzie tych pytań 🙂

  • Podoba mi się twoje podsumowanie. Oni pytają nas teraz, my będziemy pytali później i tylko od nas zależy jakie usłyszymy odpowiedzi.

    • Kasia

      Karolinka o to mi chodziło 🙂

  • Natalia

    No dokladnie Kochana. Oni teraz naokraglo zadawaja pytania,a potem my przewrazliwione mamuski bedziemy zadawac im 🙂 Jeszcze bym chciala zeby moj mlodszy zaczal mowic i gadac jak najety wtedy bede przeszczesliwa bo bede wiedziela,ze wszystko w porzadku 🙂

    • Kasia

      Natalko zacznie, ile Twój synek ma lat ?

      • Natalia

        2 ale on jest calkiem inny od brata 🙂 Bardzo grzeczny,skryty,az za bardzo! Wstydzi sie jak go ucze itp.Aktualnie poszlismy po raz pierwszy do psychologa gdyz klinika audiologii nas tam wyslala zanim bedziemy u nich na obserwacji.Synek mial niby niedosluch ale okazalo sie po wszelkich badaniach,ze trabka sie zapycha.Z dwojga zlego lepsze to.Jednak problemem byla nierozwijajaca sie mowa i konieczne dalsze diagnozy.Jestem dobrej mysli 🙂

        • Kasia

          Natalko musi być dobrze, Ściskam Was mocno

  • Mój synek jest mistrzem w zadawaniu trudnych pytań. Niektóre są tak niewygodne, że najprościej byłoby go zbyć. Jednak to droga do nikąd… Brak odpowiedzi skłania dziecko do zadania kolejnych, jeszcze bardziej skomplikowanych pytań. Teraz pytania zaczyna stawiać także córeczka i nie przestaje dopóki nie otrzyma satysfakcjonującą ją odpowiedź.
    Całkowicie się zgodzę z Tobą, a szczególnie z podsumowaniem, które napisałaś i tak samo liczę na to, że mój trud odpowiadania na tysiąc pytań dziennie kiedyś zaowocuje 😉

    • Kasia

      Sylwia zaowocuje, najważniejsze aby odpowiadać zgodnie z prawdą na pytania.

  • Cykl pytań jeszcze przede mną ale dzięki takim tekstom jak Twoje, coraz lepiej jestem na nie przygotowana.

    • Kasia

      Darmo dziękuje 🙂

  • Zgadzam się Kochana (w sumie to z reguły się zgadzam :)) , dzieci oczekują odpowiedzi i trzeba im ją dać, bo inaczej znajdą gdzie indziej.

    • Kasia

      😀 😀 😀 tak Madziu jeśli my im nie odpowiemy, one znajdą sobie odpowiedz

  • Dzieciom dużo trzeba tłumaczyć i szczerze…Kiedyś tam Niuniek przechodził fascynację słowem kur…a wytłumaczyliśmy mu dlaczego dorośli tego używają i ze są różne tego znaczenia. W czasie awantury jak facet darł się na swoją córkę i używał tego słowa jako przecinka, młody podszedł do niego i się spytał go czemu nazywa tak córkę w końcu nie wyglada jakby z pod latarni wyszła…mężczyźnie szcżeka opadła, sam sobie nie zdawał z tego sprawy, że to słowo wpisało się tak bardzo w jego wypowiedzi…

    • Kasia

      Masz bardzo mądrego synka. Postawił faceta na nogi.

  • Pytania dzieci są niezwykle rozbrajające 😛 Najlepszy jest właśnie ten moment kiedy przychodzi okres pytań typu „a cemu?” xD

    • Kasia

      Oj tak, buzia im sie nie zamyka 🙂

  • bardzo trafnie to ujełaś. rodzic nie raz i nie dwa musie sie niezle nagimnastykowac by odpowiedziec dziecku mądrze. ja jako nauczyciel w przedszkolu znam to w wersji baaaardzo spotengowanej 🙂

    • Kasia

      Aga to Ty masz mnóstwo tych pytań 🙂

  • A u nas właśnie nie ma pytań, dziewczynki wszystko przyjmują stwierdzeniem „tak” i nie ma znaczenia czy mówimy o narodzinach, śmierci, adopcji czy o mniej poważnych, codziennych sprawach.

    • Kasia

      Kochane są 🙂

  • Dzieci potrafią nas zaskoczyć swoimi pytaniami. Najważniejsze jednak (przynajmniej dla mnie) jest to aby przed odpowiedzią chwilę pomyśleć. Jeżeli odpowiemy w zły sposób później może to się obrócić przeciwko nam…

    • Kasia

      U mnie są rożne pytania te proste, na które znam od razu odpowiedż i te trudne przy których muszę chwilę pomyśleć 🙂

  • Wydaje mi się, że im więcej dziecko pytań zadaje tym lepiej . Wiem że jest to męczące dla rodzica.. Ale oznacza to że maluszek jest bardzo ciekawy, że chce wciaż dowiadywać się nowych rzeczy , że tego pragnie. Że świat i jego zasady bardzo go ciekawią. Pozdrawiam i zapraszam http://mlodamamabloguje.piszecomysle.pl

  • Zestaw pytań chyba nigdy się nie kończy 🙂 Ja zawsze staram się odpowiadać, nawet jeśli pytanie TO SAMO pada po raz kolejny. Mnie w końcu nikt nie zbywa odpwoeidzią „bo nie” czy coś w tym stylu :-))
    Uwielbiam na Was patrzeć: )

  • Oj pamiętam ten okres kiedy każde moje zdanie kończyło się zapytaniem Melanii: „Cemu?”. To była naprawdę!, masakra… Na początku chciałam odpowiadać na każde pytanie, pouczona słowami ekspertów by w ten sposób rozwijać ciekawość. Ale w końcu musiałam odpuścić, bo ona powtarzała to w kółko i w kółko. Potem oświeciło mnie, że nawet nie słucha moich odpowiedzi, robi to na „przekór”. Spryciula. Gdy zaczęłam jej odpowiadać „a jak myślisz?” pytania skończyły się jak ręką odjął 🙂

  • Przed nami to wszystko – zadawnie pytań. O ile dziecku łatwo przychodzi zadanie pytania, tak my musimy nagłowić się, by tę odpowiedź dobrze sprecyzować, aby dziecko zrozumiało. Wiem, że to strasznie trudne zadanie i nasza cierpliwość kiedyś się skończy 😛 Ale właśnie to największa inwestycja w mądrość naszych dzieci, warto się pomęczyć, by później widzieć sukcesy 🙂

  • Ja juz zadaje te pytania moim Dzieciom i wtedy smieja sie na maxa 🙂 To taka nasza zabawa 🙂

    • Kasia

      Świetna zabawa, ja też zadaje pytania dzieciom fajnych rzeczy można sie dowiedzieć 🙂

  • Nie mogę się doczekać tego okresu 🙂 Jak dotąd mój Misiek (12 m) jest na etapie „mama” i to tylko czasami… A gada non stop, tylko nie wiadomo co (chociaż ostatnio mu wyszło „kup bułki” 😀 , pierwsze zdanie, szok). Nie mogę się doczekać, aż zacznie mnie rozumieć i odpowiadać i niech pyta jak najwięcej 🙂 Jestem gotowa.

    • Kasia

      🙂

  • Trudne pytania i trudne odpowiedzi :-), najlepsze jest to, ze gdy udzielam odpowiedzi on wcale nie słucha tylko w głowie układa kolejne pytania.

    • Kasia

      Ale cwany 🙂

  • ech , poszłabym z Wami na ten spacer do lasu, i na ta łąke ukwieconą i ognisko zapalić… czemu jesteście tak daleko ?!
    moim ulubionym pytaniem dziecięcym jest : a cio to ?!

    • Kasia

      Wsiadasz w pociąg i jesteś 🙂 🙂 zapraszam 🙂

  • ah te pytania..rownie trudne co odpowiedzi na nie 🙂
    cmok

  • To wszystko jeszcze przede mną, nie wiem jak sobie poradzą z natłokiem pytań, ale w jednego jestem pewna, zawsze trzeba dziecku mówić prawdę. Czasem subtelnie i delikatnie, ale nie wciskać mu łatwych kłamstw.

    • Kasia

      Madziu zgadzam sie z Tobą,

  • Już nie mogę się doczekać kiedy moja córka będzie zadawała takie pytania 🙂

    • Kasia

      Hihi poczekaj zaraz i Twoja córcia bedzie zadawać pytania 🙂

  • Dzieci są doskonałymi obserwatorami rzeczywistości i mistrzami w zadawaniu pytań. Podoba mi się jak to ujęłaś, ostrzegłaś przed odpowiadaniem maluchom na odczepnego, chyba żadna mama nie chciałaby żeby później odpowiadało tak jej dziecko. Jak Ty to robisz ze zbierasz i tak pięknie układasz myśli 🙂

    • Kasia

      Dziecko i tak się dowie, jeśli nie od nas to np. W szkole. Dlatego warto odpowiadać dzieciom na wszystkie pytania 🙂 dziękuję Agnieszko :*

  • każdy chce być dobrym rodzicem, jak najlepiej tłumaczyć, jak najlepiej wychować – to nasze zadanie ( ja przynajmniej sobie tak to tłumaczę 🙂 ale przyznaję się że czasami okłamuje dziecko kiedy zadaje niestosowne pytania … postaram się więcej tego nie robić bo nie chcę by w przyszłości to moje dziecko mnie okłamywało.

  • Ladymami

    Mój dwulatek jeszcze nie zadaje pytań ale nadaje jak katarynka 🙂 Zapraszam: http://laydymami.blogspot.com/

  • No oby Ci się sprawdziło, oby 🙂

  • Facebook