Rogaliki marchewkowe

27 listopada 2015

 

Moje dzieci, jakoś tak dziwnie, ale cała trójka ma tak, że po pięknym etapie próbowania wszystkiego i chętnego zajadania, nagle i zupełnie z dnia na dzień, zmienia gusta kulinarne.

Przez noc ktoś ukradł albo podmienił ich kubki smakowe?

Nagle okazuje się, że jeszcze wczoraj królowało jabłuszko, a dzisiaj jest nagłe zapotrzebowanie na ,,kiłbasę”. Wczoraj jeszcze szpinak wchodził łatwiutko, a dzisiaj jest ble.

Wczoraj marchewka służyła nie tylko za mikrofon ale i była obiektem do schrupania. A dzisiaj?

Zupę muszę przez sito przelewać, albo wybierać owe marcheweczki, żeby ani jedna po talerzu się nie szwędała!

Myślę sobie w chwilach, kiedy dopada mnie wściekłość z bezsilności – postawię im na stole garczek ze smalcem, ogóry kiszone i po pajdzie chleba. Niech mają.

No, swoją drogą za taki smalczyk, taki domowy, niejeden i ,,szynkę” po 12,30 zł. za kilogram chętnie odda 🙂

Ale ja się nie poddaję. O nie. Ze mną nie tak łatwo. Marchewkę jeść trzeba i należy. I już. Nie da się na surowo lub w zupie? No to będzie w…. deserku 🙂

Co nam potrzeba?

  • 200 g. marchewki –  starłam na tarce (najdrobniejsze oczka)
  • 250 g. masła
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżki cukru pudru
  • marmolada lub dżem

 

DSC_0704

 

Zakasałam rękawy i… zaczęłam działać.

Zimne masło posiekałam z mąką.

 

DSC_0707

 

Dodałam cukier puder i marchewkę.

 

DSC_0708

 

Zagniotłam ciasto, podsypując mąką. Pięknie wyrobioną kuleczkę owinęłam w folię aluminiową i włożyłam do lodówki na 30 minut.

 

DSC_0710

 

Po upływie wyznaczonego czasu wyjęte ciasto dzielimy na 4 równe części.

 

DSC_0712

 

Każdą część rozwałkowujemy na kształt koła i kroimy na trójkąty. Przy podstawie trójkąta nakładamy marmoladę lub dżem.

 

DSC_0717

 

Zwijamy zaczynając od podstawy trójkąta. Ot i taki zgrabny rogalik się nam zrobił.

 

DSC_0718

 

Jeśli zostanie nam odrobina ciasta nie wyrzucajmy go. Możemy z niego wykroić fikuśne ciasteczka

Rogaliki pieczemy na złoty kolor przez 35-40 minut w piekarniku nagrzanym do 180C.

Ciasteczka są cieńsze, więc wystarczy im 10-12 minut w piecu.

I co to nam wyszło? Przepyszne i jakże efektowne marchewkowe rogaliki.

Moje dzieciaki zajadają się nimi, że aż miło popatrzeć. No dobra. Ja też.

Polecam, bo łatwo je zrobić i są po prostu dobre. 🙂

 

DSC_0723

 

DSC_0724

 

DSC_0725

 

DSC_0735

 

DSC_0740

 

DSC_0748

 

DSC_0749

 

You Might Also Like

  • Facebook