Rozmowa o śmierci

29 października 2015

 

Zbliża się 1 listopada. Święto zmarłych.

Dzieci całymi klasami wędrują na cmentarz uzbrojone w znicze, które zapalają na grobach żołnierzy poległych w czasie wojny. Tak patetycznie, tak majestatycznie wędrują dzieci z klas młodszych. Te ze starszych klas traktują to jak zabawę, jak odgórne zwolnienie z kolejnej lekcji.

W naszej kulturze śmierć jest tragedią. Po prostu tragedią, po której trudno się nam pozbierać. Choć jesteśmy w większości katolikami, choć wierzymy w to, że tam, po drugiej stronie czeka nas życie wieczne – szczęśliwe, bez trosk i kłopotów, bez bólu, bez łez, bez wojen i chorób – to trudno jest nam zrozumieć i pogodzić się z odchodzeniem. A może ta nasza wiara nie jest tak silna, tak wielka? Może.

Jesteśmy tylko ludźmi. Wszystko co nieznane, niezrozumiałe, nienamacalne budzi w większości z nas lęk.

No bo co, jeśli okaże się, że tam, po drugiej stronie nie ma nic? To właśnie dlatego taki w nas lęk i strach, i obawy. Tak na logikę, gdyby było inaczej, umieranie nie budziłoby takiego lęku. I choć każdy z nas wie, że życie – nawet to najwspanialsze – nie będzie trwać wiecznie.

A ona jest i każdemu z nas wyznaczyła datę spotkania.

Jak wytłumaczyć dzieciom, jak rozmawiać z nimi o śmierci?  A takie pytania zadają. Pojawiają się wtedy, gdy odchodzi ktoś z najbliższej rodziny. Gdy widzą rozpacz, łzy i smutek w oczach bliskich. Wtedy zaczynają pytać. Siadają przy grobie takiej bliskiej osoby, zdumione patrzą na kopczyk ziemi lub na pomnik i pytają – to tu teraz jest wujek?

Pisze tak osobiście, bo kilka miesięcy temu tragicznie zmarł brat mojego męża.

I dzieci do dziś nie mogą pojąć, nie mogą pogodzić się z myślą, że go nie ma.

Jak dziecku wytłumaczyć?

Gdy powiedziałam, że Bóg tak chciał, mój synek powiedział, że nie lubi Boga. To był taki jego bunt na to co się  stało. Jak Bóg zabiera tak nagle, bez ostrzeżenia wujka, z którym łowiło się ryby, który robił różne psikusy i tak fajnie potrafił się bawić?

U starszych dzieci często pojawiają się lęki ,,zmierzchowe”. Nie wejdą do swojego pokoju, nie pójdą same do łazienki.

Jak reagować? Nic na siłę. W każdym z nas może nastąpić taka blokada. U dorosłych też.

Potrzeba czasu. Spokojnego czasu, spokojnych rozmów. Oswojenia się z myślą, że śmierć to nieodłączony towarzysz każdego człowieka.

  • mamo kiedy jest święto zmarłych, jutro? – zapytał syn
  • w niedzielę
  • pójdziemy na cmentarz do Czarka zapalić świeczki?
  • tak Alanku
  • mamo nie chcę żebyście kiedyś umarli

nie zdążyłam odpowiedzieć, kiedy Alan powiedział:

  • ale takie jest życie

You Might Also Like

  • Facebook