Sekta egoistów

15 listopada 2015

 

Sekta – to grupa izolująca się od ogółu. To sposób życia, stronnictwo. To grupa religijna, która oderwała się od któregoś z wielkich Kościołów panujących i przyjęła własne zasady organizacyjne.

Egoista – to człowiek myślący tylko o sobie, stawiający własny interes nad dobro innych.

Brzmi mało fajnie? O tak.

Brzmi groźnie? O tak.

Tak chyba miało być.

Biedna ta Dominique, pomyślałam po przeczytaniu paru stron książki Erica – Emmanuela Schmitta pt. ,,Sekta egoistów”. Facet musiał mieć porąbane pod sufitem, albo nieźle chlać, żeby napisać coś takiego.

Kolejne strony myliły mi się i mieszały. Przeczytałam kilka stron i wracałam do poprzednich. Gubiłam się w wątkach, w bohaterach. Wracałam. Zaczynałam jeszcze raz. Jak trudno jest zrozumieć innego człowieka. Jakże trudno, odczytać intencje innych ludzi. A odczytać rytm serc innych i wysłuchać tego co innym w duszy gra – nieosiągalne.

Czasem wydawało mi się, że jeśli przeczytam choćby jedną stronę, to popadnę w obłęd, tak jak Gaspard Languenhaert.

Ale czy on był obłąkany, czy tylko świat się na nim nie poznał?

Jak cienka, jak wątła jest nić, która łączy nasze myśli z rzeczywistością.

A gdy zamknęłam już książkę pomyślałam, że owym Gaspardem może być każdy.

Ja, ty, on, oni – wszyscy.

Wszyscy bowiem w jakiś sposób jesteśmy egoistami. I wszyscy jesteśmy stwórcami swojego świata. I czyż nie myślimy w chwilach samotności, że ten wyśniony przez nas świat przestanie istnieć dokładnie w chwili naszego odejścia? Mylimy się. Świat pójdzie dalej, zapominając odnotować naszą nieobecność. Ale jesteśmy tak pewni, iż będzie inaczej, że nawet myśli takiej do siebie nie dopuszczamy. Bo przecież jestem ja. Ja buduję, ja pomagam, ja kocham, ja zdradzam. Ja, ja, ja.

Egoista? No tak.

A ty? Albo ty? Tak mały, tak głupi, że sięgasz po dopalacze by pokazać swoją wielkość. I co? I wstawiasz na fejsie filmik jak z gołą dupą brykasz po błocie jak osiołek i gdzieś masz to, że twoja matka żałuje, iż  na świat cię wydała. Ale ty czujesz się stwórcą i panem tego świata. Egoista?

A oni? Jakim prawem uważają, że ich wiara, ich zasady są lepsze od moich? Jakim  prawem niszczą, mordują, sieją strach i terroryzm? Nie można żyć tylko dla siebie, dla swoich idei. Nie można zapominać o innych! Nie można być takim egoistą, by nie zauważyć innych ludzi, by zapominać o nich. O ich istnieniu, o ich pragnieniach, o ich uczuciach i oczekiwaniach.

Nikt z nas nie ma prawa skupić się tylko i wyłącznie na sobie samym i liczyć w swoim egoizmie, że jest w stanie poznać dogłębnie samego siebie.

Wielu pewnie próbowało, wielu próbować będzie, ale w końcu jak Gaspard zaznają samotności pośród istot i rzeczy, samotności w otoczeniu innych, beznadziejnej, nieuniknionej, ludzkiej samotności.

Bo żaden człowiek nie jest samotną wyspą. Bo osobiste szczęście jest ważne, a nie ważniejsze od budowania więzi z otaczającymi nas ludźmi.

Przeczytajcie książkę ,,Sekta egoistów” Erica – Emmanuela Schmitta która ukazała się nakładem wydawnictwa Znak i zajrzyjcie w głąb serc swoich.

Książka dostępna [TU] w promocyjnej cenie.

 

sekta egositów

sekta1

sekta3

You Might Also Like

  • Ciekawe…

  • Mówisz,że dobra? Chętnie przeczytam

  • Zaintrygowałaś mnie 🙂

  • Jestem ciekawa tej książki 🙂

  • Ciekawe przemyślenia po przeczytaniu tej książki. Chyba każdemu z nas przydałoby się by zapoznać się ze szczegółami tej książki.

  • Coś dla mnie, lubię takie klimaty.

  • ON ONA I DZIECIAKI

    Brzmi ciekawie, ale chyba jednak wolę nieco inny typ literatury.

  • No to dałaś do myślenia. Nie ma co!!!!

  • Choć wolę chyba lżejsze propozycje, to jednak zaintrygowałaś mnie tym opisem bardzo…

  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    No Schmitt do lekkich autorów nie należy 🙂 I chociaż jego Ulisessa z Bagdadu pochłonęłam szybko, tak Histrorii Miłosnych nie zmęczyłam do dzisiaj 🙂

  • Facebook