Toyz Zap – rowerek biegowy TESTERO2015

29 kwietnia 2015

Jazda rowerem jest jak wolność.

Jazda rowerem to wiatr we włosach to zapach kwiatów i ptaków śpiew. To słońce, które muska naszą skórę. To czas relaksu, spokoju, wyciszenia. Fajna jest jazda rowerem, a że na rynku jest mnóstwo różnych modeli to każdy znajdzie coś dla siebie. I zapalony wyczynowiec pokonujący leśne ścieżki pokryte korzeniami drzew i romantyczna kobieta z bukietem kwiatów w koszyku i pani domu jadąca na ryneczek po świeże warzywa.

Ale… żeby móc poznać te wszystkie uroki jazdy rowerem trzeba nauczyć się na nim jeździć!

A łatwe to nie jest. O nie. Jak mawiał stary góral ,,jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz”. Święta prawda.

Moja siostra do dzisiaj na kolanie nosi pamiątkę po owej edukacji rowerowej. Ale dziewczyna uparła się, zaparła, łzy ocierała i nauczyła się. Zuch.

Moja Julcia sztukę jazdy jednośladem zdobywała na modelu, który zostawiał cztery ślady. I muszę powiedzieć, że odstawienie dwóch bocznych kółek było nie lada problemem i trwało czas jakiś.

Alan czuł jakąś dziwną awersję do rowerka z czterema kółkami. Pedały wciąż nie chciały iść do przodu tylko cały czas w tył. Denerwowało go to, budziło w nim frustrację. Ze smutną minką mówił – ,,nie naucę się” I wtedy kupiłam mu rowerek biegowy. Od razu go pokochał. I wiem dlaczego.

Człowiek, to ssak lądowy. Lubi mieć stałe oparcie pod stopami. Rowerek biegowy taki komfort zapewnia. Pozwala ćwiczyć koordynację ruchową. Dzieci trenują równowagę, rozwijają poczucie rytmu, ćwiczą koncentrację i ocenę przestrzenną i jednocześnie przez cały czas mają poczucie bezpieczeństwa. Ich stopy cały czas mają styczność z podłożem.

I co? Śmigał na tym swoim rowerku, że aż miło. Brał zakręty, hamował, zatrzymywał się tam gdzie chciał. Tej wiosny przesiadł się na rowerek  bardziej dorosły. I czuje się na nim pewnie. Już wie o co chodzi i potrafi nad nim zapanować. Ostro ćwiczy, bo babcia obiecała mu, że jak już się nauczy to on także wybierze się na wycieczkę rowerową razem z nią i Julcią.

A Lenka? Też by chciała dziecinka. Łapała więc rowerek biegowy po Alanku i prowadziła go sobie po podwórku. Dobry start. Od czegoś trzeba zacząć. Ale to był rowerek taki chłopczyński. Już miałam kupić taki specjalnie dla niej, gdy dostaliśmy propozycję przetestowania rowerku Toyz & Caretero model Zap.

Lenka była nim oczarowana. Fajny jest. Kolorowy, ładniutki – taki dziewczyński. Ma pompowane koła, regulowane siodełko, jest wygodny. Posiada wszystkie niezbędne europejskie certyfikaty.

Przeznaczony jest dla dzieci w wieku od 3-6 lat. Lenka jest wysoką dziewczynką, więc po obniżeniu siodełka pewnie opiera stopę na ziemi. Rowerek jest prosty w montażu. Jasna, zrozumiała instrukcja pozwala na samodzielne złożenie go bez pomocy męża. Plus. Nie musimy czekać na powrót męża z pracy. Plus.

Początki nie były wcale takie piękne (szczególnie dla Lenki). Nie mogła załapać, że na siodełeczku można usiąść . Chodziła więc z rowerkiem między nóżkami. Ale to jest przecież pierwszy etap nauki. Z Alanem było to samo. Po kilku próbach załapała już o co chodzi. Każda kolejna próba jest bezcenną lekcją. Idzie jej coraz lepiej a jazda tym cudnym rowerkiem jest jak nowa przygoda. Jeszcze trochę a poczuję tę radość, wolność i wiatr we włosach…

A, jeszcze tylko kilka danych technicznych :

– wymiary dł. 80cm/ szer. 40 cm/ wys. 58,5cm

– waga 3,6 kg

– limit wagowy do 30 kg

– koła pompowane 12/ szerokość 4cm

– siodełka regulacja 36,5cm – 41cm

Testy zdane na 6

I już. Szerokiej drogi Lenko.

 

Toyz – Zap

 

2

 

3

 

7

 

14

 

13

 

a

 

1

 

4

 

5

 

8

 

11

 

12

 

16

 

6

 

15

 

rowerek biegowy – Toyz

kask – allegro

buty – Zara/ bluzka – Kappahl (wyprzedaż)/ spodnie – H&M

You Might Also Like

  • Facebook