Trójka

27 kwietnia 2015

Trójka dzieci to wyzwanie.

Trójka w jednym wieku – w sensie trojaczki – och, rodzice trojaczków stwierdzą pewnie, że to masakra.

A co powiedzieć ma mama trójki w wieku 10, 5 i 2 latka?

 

Ja to mam psychopatyczny cyrk.

Rano wstaję i jak niedouczona baletnica, na paluszkach pomykam do pokoju Julci obudzić ją do szkoły. Muszę zrobić to tak cicho, żeby nie obudzić pozostałej dwójki (każda minuta ciszy jest dla mnie bezcenna).

Budzenie Julci to codzienne zdobywanie funkcji dowódcy. I choć wchodząc do jej pokoju wiem, że jestem na straconej pozycji to przynajmniej udaję, że jest inaczej. Jak tu pośpieszać dzieweczkę z włoskami rozrzucanymi po podusi tak dokładnie, jakby piorun w rabarbar strzelił i policzkami tak zaróżowionymi jakby w czasie snu biegała?

Sennie mruczy – jeszcze pięć minut. I… czekam, pięć, dziesięć minut a później to już gonitwa.

Śniadanie chwyta w locie, od drzwi pośle mi całusa, mignie jej koński ogon i… tyle ją widziałam.

Dwójka pozostała w domu jeszcze śpi. Zrobię sobie kawkę. Czajnik na kuchni, woda wrze i nim trafiła do filiżanki – już się obudzili!

Żeby choć ułamek sekundy później – to zwaliłabym na ten cudowny aromat porannej kawusi. A tak? Nie było jeszcze aromatu a pobudka i owszem.

Nic to. Taśmowo zrobię śniadanie. Nie będę się rozdrabniać. Później pomaszerujemy do łazienki. Umyjemy ząbki, oczki itp.

Moja ciocia cały tydzień zbiera ubrania do prania i w sobotę nastawia pralkę. Ja tam nie mam takiej potrzeby celebrowania prania. Ja tam praleczkę z pełnym wsadem nastawiam każdego dnia. A co tam. Taki mam gest.

Garderoba? Moja? No cóż, dzieci ciągle rosną, a te ubranka to takie szyte na miarę. Ciągle trzeba nowych.

A ja? Cóż… Julka niedługo będzie tak duża jak ja, więc może coś pożyczę sobie z jej szafy. Tylko żebym nie wyglądała jak dzidzia – piernik.

A moje szare komórki? O – w dobrej formie. W bardzo dobrej. Ciągle czuję się jak korepetycjach. Przypominam sobie definicje, formułki, wiele wydarzeń historycznych. Kurcze – dużo pamiętam. Niektóre definicje prawie całe.

W dziedzinie nauki nuda nie grozi mi przez najbliższe… 20 lat? O matko moja. To ja uczyć się będę całe życie! Taki ze mnie kujon!

Będę ćwiczyć, robić pompki, grać w piłkę, jeździć na rowerze, pływać, rysować, malować, szkicować. A w międzyczasie będę żyć.

A kiedy staruszek czas położy rękę na moim ramieniu, schylę swą siwą głowę nad robótką i popatrzę jak… moje dzieciaczki krzątają się wokół mnie.

Wierzę, że tak będzie. Wierzę, że dobro powraca do nas.

 

b4

 

b5

 

b1

 

b2

 

b8

 

b7

 

b3

You Might Also Like

  • piękny wpis..chwytający ze serce…tak być powinno prawda?

    • Kasia

      Kiedyś się przekonam 🙂

  • Oczywiście, że dobro powraca i pocieszę Cię, że nawet podwójnie. Mogę się tylko domyślać ile to wysiłku trzeba, by ogarnąć trójkę 😉 Dla mnie jesteś mamą na medal 🙂

    • Kasia

      Podwójnie mówisz 🙂

  • Powraca! Wspaniałe masz dzieci 🙂 tyle radości, potrojnej radości.

    • Kasia

      Dzięki 🙂 potrójną motywacaja 🙂

  • Dzidzia – piernik TY ? ale mnie rozśmieszyłaś, potrafisz to ! 🙂 A Leny serduszko z ułożonych rączek takie ponadczasowe… 😉

    • Kasia

      Tak ja 😀 Lenki serduszko to 3D

  • Śliczne dzieciaczki, a ja czasami narzekam, że mi ciężko z jednym łobuzem. Ale widać szczęśliwe z nich rodzeństwo!

    • Kasia

      Dziękuje 🙂

  • pięknie. Tworzycie świetną rodzinkę.

    • Kasia

      Dzięki

  • Słodziaki. I te Lenki ząbki 🙂 Polka też ma taką malutką przerwę między jedynkami 🙂
    A myślałam, że Julka jest starsza 🙂

    • Kasia

      Moja cała trójkal miała / ma przerwę między jedynkami 🙂 Julka za chwilę będzie nastolatką 🙂

  • lenkovelove

    Zdjęcia takie urocze! A wpis chwyta za serce 😉

    • Kasia

      :*

    • Kasia

      :*

  • Natalia

    Kochana przy jednym vzy dwoch juz robota,a gdzie trojka.Podziwiam 🙂 Piekny wpis i zdjecia,a dobro zawsze powraca 🙂

    • Kasia

      Oj tam, oj tam to tylko się tak wydaje. Z trójką jest dobra organizacja 🙂

  • Świetną masz tą trójcę i trochę ci nawet zazdroszczę bo z twojego opisu wynika, że czy dwa czy trzy to gonitwa podobna, no, ale ja już raczej pozostanę przy mojej dwójeczce, obawiam się, że trójcy to już bym jednak nie ogarnęła 🙂

    • Kasia

      Bardzo podobna 🙂 musisz się przekonać 😀

  • Cudne masz dzieciaczki, a taka trójka to nie lada wyzwanie!

    • Kasia

      Dzięki Madziu

  • Wspaniale mieć dużą rodzinę. Pomyśl jak kiedyś zjadą do Ciebie na święta ze swoimi rodzinami i wnukami. Dopiero będzie gwar, krzyk, zamęt, bałagan i mnóstwo, mnóstwo miłości. Podziwiam Cię, że ogarniasz to wszystko. To fajnie, że są takie rodziny, które mają więcej niż jedno dziecko 🙂

    • Kasia

      Będzie wesoło 🙂 bardzo jestem ciekawa jak to będzie, dobra rozmarzyalam się trochę niech ten czas wolno płynie

  • Świetny wpis, bardzo lubię taki sposób pisania. Czytałam jednym tchem i z miłym ciepełkiem na sercu.

    • Kasia

      Bardzo sie cieszę 🙂

  • Zdjęcia jak zwykle piękne.
    Oczywiście, że dobro wraca, prędzej czy później, ale wraca. 😉

    • Kasia

      Dziękuje Kasiu 🙂 myśle że wróci

  • wspaniały wpis 🙂
    dzieciaki masz cudowne, podziwiam kochana! i zazdroszczę z jednej strony, mam nadzieję że nasza rodzinka wkrótce się powiększy by dom był bardziej przepełniony szczęściem 🙂
    pozdrawiam :*

    • Kasia

      Trzymam mocno kciuki

  • Wiesz Kasiu?
    Zazdroszczę Ci tych potrójnych chwil szczęśćia ♥

    • Kasia

      Agatko dziękuje g

  • Ale radosne zdjęcia 🙂
    Dobro musi powrócić…

  • Aż łezka zakręciła się w oku na koniec. Nasi rodzice powiedzieli nam kiedyś, że ich najlepszym prezentem było kiedyś nasze stwierdzenie, że na ich starość my będziemy zarabiać i nimi się opiekować. Dla nas to było takie oczywiste a oni przypomnieli nam to po prawie trzech latach. Zdecydowanie dobro do nas powraca, bo jak tu nie troszczyć się o dobrych rodziców? 🙂
    Pozdrawiamy 🙂

    • Kasia

      Kochane jesteście, myśle że to wszystko zależy od rodziców.

  • 🙂 Tylko pozazdrościć dobrej formy fizycznej, intelektualnej, wielu pomysłów, innowacyjności i takiej radości 😉

    • Kasia

      Dzieciaki dają tyle siły i tyle radości

  • Dobro powraca, dzieci można nauczyć czułości wiem to z własnego doświadczenia

    • Kasia

      Kochana tak zgadzam sie z Tobą 🙂 to czy dobro do nas powróci zależy tylko od nas rodziców

  • Rozczuliłaś mnie. To tak cudowny wpis… takie życie mi się marzy 😉 dla mnie to piękna wizja rodziny

  • 18, 9, 2,5 i przyszywana 2,5 😉
    To dopiero jazda, do wczesnych godzin rannych muszę strofować najstarszego, że grania nocą na gitarze nie jest dobrym pomysłem, wygłupy na czacie jeszcze gorszym, bo obudzi młodsze, jedzenie o 2giej w nocy doprowadza mnie do szału, kiedy najmłodsza się budzi, śmigam spr. czy średnia śpi (gdy ona się obudzi wstaną wszyscy), rano każdy dam robi sobie śniadanie, bo jestem nieprzytomna, starsza dwójka idzie do swoich szkół, za każdym razem wychodząc czegoś pilnie potrzebują, co było na wczoraj i rano jest nieosiągalne. Nie mam ciszy i spokoju, teraz przyjeżdża moja przyszywana „bliźniaczka” najmłodszej. Wszystkie plagi egipskie to pikuś przy nich dwóch, w ciągu dnia łapią drzemkę-o różnych porach. Kiedy prawie je spacyfikuje, wraca ze szkoły średnia (ona jest na permanentnym wkurwie i, aż boję się, gdy będzie miała pms), urządza awanturę, bo ktoś szybciej biega, wykleił szybciej obrazek, stał tablice itp. jeśli któraś małą spała, to czas przeszły, potem wraca starszy-tego nawet nie skomentuję, bo albo wraca nieludzko wcześnie, albo bezpośrednio ze szkoły ok północy. taki kołowrotek od pon do pt. W soboty przyjeżdża dziewczyna młodego i szaleją wszystkie dzieci (w pakiecie często mamy dodatkowe dwie w wieku moich dziewczynek). Wyjazd o 5tej rano w niedzielę na giełdę nazywam urlopem.

    • Kasia

      Jazda bez trzymanki 😀

  • Cudny wpis i cudna z Was rodzinka. My na razie jedno dziecko mamy, drugie byśmy chcieli na pewno mieć a trzecie może może, kto wie 🙂

    • Kasia

      Dziękuje 🙂 a za Was trzymam kciuki 🙂

  • Fajnie mieć trójkę;) Też bym kiedyś chciała, ale ponoć po drugim często już trzecie nie w głowie:) Fajne masz dzieciaki! I podziwiam zwłaszcza za patent z budzeniem porannym:) Ja rano przerzucę się w łóżku na drugi bok i młody już się budzi:)

  • Rozczuliłam się . Ciepły i prosto z serca płynący post , taki Twój. Masz cudną rodzinkę , i tego się trzymaj. Bo to najważniejsze w tych zwariowanych czasach. A dobro powraca, ma ogromną moc , ja w to święcie wierzę.

  • Ewa

    Fajnie! Dzieciaki są super!

  • Pięknie to ujęłaś ;).
    Podziwiam Cię, ja ledwo ogarniam jednego, a ty dajesz radę z trójką. ehh czasem się zastanawiam czy coś ze mną nie tak i jeszcze chce mieć kolejne dziecko.

  • Facebook