Włącz wyobraźnię i nie narażaj swojego dziecka.

2 sierpnia 2015

Tak trudno jest oceniać innych.

Każdy ma inne wzorce, inne przyzwyczajenia, inne wychowanie i inne spojrzenie na świat.

Mało mnie w życiu już zaskakuje. Coraz mniej mnie dziwi. Za to coraz więcej rzeczy mnie wkurza. Starzeję się, czy co?

Jedną z rzeczy, które irytują mnie najbardziej jest brak wyobraźni. Nie myślę tu o bujaniu w obłokach i wymyślaniu cudownych historii.

Myślę o prozaicznym braku wyobraźni.

Jest lato. Wiele słonecznych, ciepłych dni spędzanych na plaży, nad wodą. Wszyscy – dorośli i dzieci pluskają się w wodzie, opalają się, grają w piłkę plażową lub po prostu budują zamki z piasku. Jest fajnie.

Lubię stać przy brzegu i obserwować moje dzieciaki. Lubię patrzeć na ich szczęśliwe, beztroskie twarze.

Ale ostatnio zauważyłam coś, co wkurzyło mnie.

Plażą szła młoda, zgrabna kobieta. Pięknie opalano, w ślicznym kostiumie kąpielowym. Obok niej szła mała dziewczynka – może 3-letnia. Na głowie miała fikuśny kapelusik spod którego wypływały jasne loczki. Trzymały się za ręce. Piękna mama w pięknym kostiumie kąpielowym i śliczna córeczka w ślicznym kapelusiku na głowie. Byłam w szoku. Czy tą mamę nie było stać na śliczny kostiumik kąpielowy lub majteczki dla jej córeczki? Czy do jej wyglądu nie przykładała aż tyle uwagi jak do swojego?

Przecież głupio by się czuła gdyby to ona paradowała plażą odziana tylko w kapelusz. Na kocu obok siedział pewien pan. Z lubieżnym uśmiechem gapił się na nie. A ja zastanawiałam się – na którą?

Później mama i jej córeczka bawiły się w piasku. Spod kolorowych foremek spadały piaskowe żółwiki, samochodziki, kaczuszki. Mimo frajdy, którą sprawiała zabawa, dziewczynka stawała się coraz bardziej niespokojna a w końcu rozpłakała się. Zdziwiona mama nie wiedziała o co chodzi. A jej córeczka poskarżyła się, że boli ją pupa. No niechby tak jej mama posadziła swoje gołe cztery litery w owym piasku, to nawet nie musiałaby wytężać zbytnio swoich szarych komórek, żeby wiedzieć jak to jest.

A przecież w sklepach jest tyle ślicznych kostiumów, majtek, pieluszek do pływania. A ludzie dalej zachowują się tak, jakby dopiero co zeszli z drzewa.

Chronisz swoją prywatność, swoją intymność? Chroń też intymność swojego dziecka. Może nawet bardziej niż swoją. Bo to Ty jesteś rodzicem. Ty jesteś dorosły. I to Ty do diaska masz myśleć!

Włącz wyobraźnię i nie narażaj swojego dziecka.

You Might Also Like

  • Niestety wiele sytuacji spotyka się, gdzie dzieci biegają nago po plażach czy innych miejscach. Chodzi przede,wszystkim o bezpieczeństwo i higienę. W piachu wiele jest bakterii, bo przeciez wielu ludzi się przewija przez kąpieliska, o zwierzętach nie wspominając

    • Kasia

      Jest wiele takich miejsc, czasem się zastanawiam gdzie jest wyobraźnia?

  • A ja powiem szczerze, że byłam w szoku w tym roku. Nad morzem nie spotkałam ani jednego maluszka z gołą pupą! Więc nie jest aż tak źle. Jednak jak widać nie wszyscy idą z postępem 🙁

    • Kasia

      Zgadzam się, na pewno takich sytuacji jest dużo mniej, ale jednak się zdarzają 🙁

    • Ja sobie pomyślałąm, będąc nad morze, że też w tym roku nie widziałam żadnego golasa, a własnie w tej chwili taki mały nagusieńki podbiegł do wody. Ale był to w tym roku jedyny przypadek, a byliśmy w naprawdę duże upały

  • Niestety temat powraca co roku, ale mam wrażenie, że jest coraz lepiej 🙂 Nie zaryzykowałabym siadając tyłkiem na piasku, więc nie robię też tego mojemu dziecku 🙂

    • Kasia

      🙂 ja też bym nie zaryzykowała (oj musi boleć)
      Iza jest dużo lepiej to jest pewne i to mnie cieszy 🙂

  • Lady Shepard

    jak mnie to drażni, jak matki puszczają dzieciaki z gołymi pupami na plaży i nie tylko na plaży..spotkałam się kiedyś z takim zjawiskiem w środku miasta, przy fontannie umiejscowionej przy galerii handlowej..mało tego nie tylko takie małe dzieciaczki, ale już nieco starsza dziewczynka (6-7 lat na oko) biegała bez koszulki..i gdzie tacy rodzice mają rozum? zamiast dzieci od samego początku uczyć, że pewnych rzeczy się nie robi publicznie…widziałam też taki przypadek dziewczynki, która raz po raz w trakcie zabawy z dziećmi na placu zabaw się rozbierała..z tym siedzeniem gołą pupą na piasku, hmm zrobiłam kiedyś taki numer koledze, że mu piasku w majtki nasypałam..niby wypłukał się w jeziorze, ale i tak narzekał, że mu taki peeling zrobiłam, że teraz ma pupę gładką jak u niemowlaka 🙂

    • Kasia

      Zastanawiam się gdzie rodzice mają rozum, gdzie? ja dziś widziałam chłopca który przy fontannie biegał w samej koszulce. I tu wkroczył mój syn z pytaniami dlaczego?
      😀 ale mu zrobiłaś psikusa 😀

  • O ile nad morzem może jest coraz lepiej i coraz mniej takich widoków, tak nad jeziorami jest dalej tak samo ;-( Wczoraj byliśmy się pochlapać. Na niewielkim kąpielisku golasków nie brakowało. I o ile widok maluszków jeszcze tak bardzo nie razi tak dziewczynki w wieku 5-6 lat już tak. Nie rozumiem tego. Mój synek ma 5 lat i wstydzi się bez koszulki biegać. I trzeba było się sporo nakombinować, żeby mu delikatnie wytłumaczyć dlaczego mama chodzi w koszulce a tato nie…

    • Kasia

      przykre 🙁
      My też mieliśmy okres pytań u synka 🙂

  • Natalia

    Przeciez nawet dzieciaki w wieku przedszkolnym widza juz roznice miedzy nagoscia,a ubiorem.Niektore dzieci nawet sa zawstydzeni nagoscia.Nie wyobrazam sobie zeby moj nawet 2 letni synek chodzil goly.Jego 5 letni brat pewnie i tak by mi zwrocil na to uwage i nie pozwolil by bratu chodzic z siusiakiem.Sam wstydzi sie nawet zdjac koszulke choc jest chlopcem.

    • Kasia

      Natalio oczywiście, że widzą 🙂

  • Także nie rozumiem takiego podejścia do sprawy, rodzice bez wyobraźni, czy oszczędni w opisanym przypadku ?
    Moja córka nigdy nie ganiała naga przed obcymi ludźmi. Co jak co, ale dla mnie bardziej liczy się odzianie mojego dziecka niż moje. Takie mam podejście do rzeczy oczywistych dla mnie, ale widać, że każdy myśli inaczej.
    buziaki :*

    • Kasia

      Pięknie to ujęłaś – ,,rzeczy oczywiste”

  • Oj tak! Święta racja! Już nawet nie raz widać jak 5-8 letnie dziewczynki w skąpych strojach dwuczęściowych, które podczas zabawy przesuwają się, przykuwają uwagę jakiś starych zboków. To wypuszczenia małego dziecka nago jest po prostu głupie….

    • Kasia

      🙁

  • moniucha-

    niestety rodzice nie myslą …a zboczeńców niestety nie brakuje , a są takie piękne kostiumy kąpielowe czasem za grosze , gdzie dziecko będzie wygodnie , a po drugie bezie bezpieczne

    • Kasia

      można kupić za grosze, są również majtki które wystarczą

  • Temat będzie wracał co roku, a i tak znajdą się niereformowalni rodzice. U nas w mieście na rynku jest fontanna, w ktorej czesto pluskają się dzieci, zawsze idę tamtędy oburzona, bo wieksze juz dziewczynki – 10-11 lat w bieliźnie, nie w stroju kąpielowym, bo skad w srodku miasta, ale w bieliźnie, ktora z wodą wiadomo jak reaguje. a wokol na ławkach młodzi chłopcy, starsi panowie. I rodzice, którzy robią zdjęcia. Wypadałoby podejść i cos powiedzieć, ale sie nie odważyłam ;/.

    • Kasia

      Masakra 🙁

  • Nie puściłabym Olusia nigdzie na golasa. Dziecka też ma godność.

    • Kasia

      właśnie o tą godność mi chodzi

  • Kasiu, zgadzam się w 100% ! Dbajmy o nasze dzieci, bo nikt za nas tego nie zrobi!

    • Kasia

      <3

  • 100 % racji, razi mnie, że osoby dorosłe – czytaj – rodzice, nie dbaja o intymnośc swoich dzieci, to takie przykre

    • Kasia

      Bardzo przykre, czego nasze dzieci uczą się ?

  • Przyznam, że też tego nie rozumiem. Będąc w Polsce, córeczka bawiła się w baseniku w ogródku siostry i chociaż byli z nami sami swoi, to założyłam jej kostium. Nie wiem, czym kierują się rodzice, bo fakt, że jest ciepło, ale kostium przecież nie spowoduje tego, że dziecko się przegrzeje latem :). Włączmy myślenie, całkowicie popieram Twój wpis.

    • Kasia

      Bardzo Ci dziękuję :*

  • zgadzam się z Tobą w 100%, nie wyobraqżam sobie by moje maluchy paradowały tak przy obcych ludziach

  • Popełniłam niedawno podobny wpis i…dostało mi się. Nie na blogu co prawda, ale poza nim dowiedziałam się, że coś jest ze mną nie tak bo uważam, że dzieci na plażach powinny być ubrane. Cóż przybijam ci piątkę i mam nadzieję, że jednak większość rodziców ma wyobraźnię.

    • Kasia

      Dostało Ci się? 🙁

  • U nas młodzi na golasa to biegają tylko po domu i to akurat przed kąpielą tylko, nigdy bym dziecka nie puściła nago do ludzi! Ja naprawdę zastanawiam się czy niektórzy ludzie w ogóle myślą o konsekwencjach….

  • No nie. Jakim głupim człowiekiem (rodzicem) trzeba być, aby w dzisiejszych czasach wypuścić tak dziecko na plaże. Tyle się słyszy o zboczeńcach, pedofilach i tak kusić los.

  • Tak się zastanawiam jeszcze nad jedną kwestią. Pokazywanie swojego życia i swoich dzieci na blogach. Co na to dzieci? Czy ktoś ich pyta o zdanie? Być może nie życzą sobie by cały świat oglądał ich podobiznę. Rozumiem aspiracje mamy ale nie do końca jestem przekonana czy można tak handlować podobizną swojego dziecka. Czy to jest fair? Piszę tu z punktu widzenia początkującej blogerki, chciałabym pokazać piękne zdjęcie. Chciałabym nie ukrywać swoich dzieci a jednak coś mnie boli w środku kiedy gdzieś tam one się pojawiają. Ty pokazujesz swoje dzieci. Dlaczego?

    • Kasia

      Jeśli chodzi o straszą córkę i synka nie mają z tym problemu, za młodszą decyduje jeszcze ja. Jeśli kiedyś powiedzą mi, że nie chcą być na zdjęciach uszanuje ich zdanie oczywiście.
      Dlaczego? Uwielbiam im robić zdjęcia, to kiedyś będzie ich pamiętnik.

  • calareszta.pl

    Nie kumam tego, szczególnie w czasach, kiedy temat intymności, dbałości o ochronę prywatności i pedofilii jest wałkowany WSZĘDZIE.

  • Nie wyobrażam sobie, by moja córka miała paradowac z gołą pupą wśród ludzi. No nie i koniec, kropka.

  • Wakacje kojarza mi sie z dlugimi cieplymi dniami, ktore mozna spedzic w niezapomniany sposob. Wystarczyla sekunda, moze dwie, moze zabraklo wyobrazni a moze to byl glupi wypadek, ktory nie.

  • Mnie też takie zachowanie strasznie irytuje!

  • Podzielam Twoje zdanie!

  • arbuziaki.pl

    Spotykam na plaży w Gdyni takich rodziców i takie dzieciaki co dzień! I raz że jest to niebezpieczne (bo wiadomo różne myśli różnym ludziom po głowach chodzą), nie higieniczne (przecież tam gdzie siedzi pupą dziecko dopiero co mogł np nasikać dajmy na to pies) to jeszcze nie wiadomo czego uczy… Piszesz o 3 latce… a pomyśl jak i 6-7 latki nagie biegają…zresztą to wszystko jedno, rodzice chyba nie do końca zdają sb sprawę z konsekwencji.

  • Ja tez tak mysle! Uruchamiajmy myslenie, to nie boli!

  • Anna Ch.

    Ja różne opinie słyszałam jak rok temu z roczną córeczką jechałam nad morze. Ale mimo wszystko kupiłam jej malutki kostiumik pod którym miała pieluszkę. Nie dość, że wyglądała ślicznie, to nie bałam się o to, że złapie jakieś zakażenie drug moczowych. Nie było żadnych odparzeń (czym mnie mamy straszyły) ani tony piasku do pieluchy się nie dostały. W tym roku też kostiumik spakowany – nie wyobrażam sobie inaczej 🙂

  • Dla mnie to też niepojęte 🙁
    Ja w niedzielę natrafiłam na sytuację, która mnie zgorszyła, a naprawdę niewiele rzeczy mnie gorszy i w ogóle rusza. Dziewczynka tak około 10cio letnia w krótkich spodenkach, które wyglądały jak majtki. Odsłaniały jej połowę pośladków, do tego z materiału jakiegoś lajkrowego były, mocno opinającego! Dziewczynka przyszła z mamą i babcią do kościoła i siadły w pierwszej ławce. A dziecko bardzo ruchliwe, co chwilę się wypinało, przewieszało przez ławkę, kucało, itd., świecąc gołymi pośladkami na cały kościół! Nawet, gdyby ktoś chciał odwrócić wzrok, to się nie dało, bo musiałby tyłem siedzieć.
    I to już nawet nie chodzi o to, że był to kościół, gdzie obowiązuje przyzwoity strój, ale jak w ogóle można takie odsłaniające pośladki spodenki ubrać małej dziewczynce?! Dodam, że matka i babcia ubrane normalnie, w długie spodnie.

  • Nie wyobrażam sobie nawet tego. Mam córkę, mam syna. I nie ma opcji,żeby którekolwiek latało z gołym tyłkiem gdziekolwiek, a co dopiero po plaży. Ba. ja nawet nie pozwalam córce w samych majteczkach i to od zawsze. Jest dziewczynka, tak jak piszesz jest tak wiele teraz strojów kapielowych i na prawdę nie za milion monet, w pepco za 14,90, czy 19.90 można przepiękne kupić.
    Ostatnio byłam świadkiem jak na środku parku najprawdopodobniej dziewczynka posikała się w majtki i zaczęła ściągać dolną część garderoby. Matka no niby walczyła z nią, ale tak nieumiejętnie,ze miałam ochote do niej podejść i zwrócić uwagę. Koniec roku szkolnego, pełno nastolatków, pełno innych dzieci, rodziców, dziadków, a dziewczynka dobre 15 minut paradowała z gołym tyłkiem tuż przy piaskownicy,bo matka nie potrafiła wziąć córki na ręce, podejść do toalety ( tak mamy park z bezpłatnymi zadbanymi toaletami) i tam przebrać posikaną odzież.

  • Facebook