Zapomniane zabawy :)

12 czerwca 2014

DSC_2877

Skakaliście kiedyś na skakance ? Skakaliście kiedyś w gumę , lub kręciliście hula – hop ? Na pewno .

Kiedy ja chodziłam do szkoły podstawowej szaleliśmy na każdej przerwie , po lekcjach , albo w domu . Moja siostra była sporo młodsza , więc jako ,,stojaków ” wykorzystywałam krzesła . Najlepsza była guma kupowana na metry .

Później jakoś tak zapomniałam o tym , bo byłam zbyt duża , bo dzieci były małe . Myślałam , że w dobie komputerów , smartfonów , iPadów itp prozaiczne zabawy z czasów mojego dzieciństwa poszły w zapomnienie .

I nagle okazało się , że wcale nie . Ta moda trwała , trwa i pewnie trwać będzie . Bo można samotnie pograć na komputerze , bo można samotnie posłuchać muzyki , ale poskakać w gumę najlepiej z najlepszymi koleżankami . Bo skakanka to nie tylko bezmyślne skakanie przez sznurek , ale współzawodnictwo , fantazja , mnóstwo śmiechu i zabawy .

Moja Julka uwielbia hula-hop . Kolorowym kołem kręci jak zawodowiec na biodrach , kolankach ,  kostkach . Czasem robimy sobie rodzinne zawody skakania na skakance . Tatę też wkręcamy i śmiechu jest wtedy co niemiara .

A tak w ogóle to każda zabawa jest super jeśli bierze w niej udział cała rodzinka lub grupa fajowych przyjaciół . Bo nawet jeśli coś nie wyjdzie lub ktoś skusi to nic , to nic , bo jesteśmy razem . Po prostu razem .

anigif 1

anigif 2

anigif 3

anigif

You Might Also Like

  • Uwielbiałam skakać w gumę. W 3-5 klasie to był szał 🙂 Teraz już nic nie pamiętam, ale mam nadzieję, że będę kiedyś skakać z Polką

    • admin

      Na pewno , jeszcze Polka będzie Cię uczyć 🙂

  • Zabawy mojego dzieciństwa. Fajnie powspominać 🙂

  • Matko!guma…
    Całe moje dzieciństwo. Pamietam, że maksymalna wysokość to szyja. Zawsze miałam skuche…
    Piekne czasy:)

    Ale wspomnienia obudziłaś…DZIEKUJE!

    • admin

      haha wysokość szyja , kto nie kusił 🙂

  • Ja jak chodziłam do szkoły podstawowej to skakanie w gumę było dla nas na przerwach najlepszą zabawą i rozrywką 😉 Jednak potem już w gimnazjum skakanie poszło w „odstawkę”. Do dzisiaj pamiętam dokładnie z każdym szczegółem każdy etap skakania ;))

  • oj bardzo dobrze pamiętam te czasy i chętnie do nich wracam myślami:) Grało się w gumę, na skakance się skakało:) Hula-Hop pamiętam miałam koloru pomarańczowego, no i mam do tej pory w rodzinnym domu u mamy:) która teraz je używa, bo ono było z tych bardzo dużych hula-hop:) My to często na ulicy przed bramą grałyśmy w klasy:) rysowało się na ulicy duże kwadraty, w których wpisywało się liczby się skakało do samego zmierzchu, chłopcy też z nami skakali, mimo że to niby zabawa dla dziewczynek:P Graliśmy też często w badmintona i takie rakiety drewniane całe z piłką malutką gumową też miałam:) Ja z synkiem też zamierzam każdą wolna chwilę spędzać na dworze. Mąż też nie może się doczekać, kiedy Oskarek podrośnie i będzie z nim kopał piłkę, kiedy będzie mógł nauczyć go jazdy na rolkach, rowerze, a zimą na nartach i łyżwach:) Myślę, że to będzie fajna przygoda:) z tym naszym synusiem kochanym:)

    • admin

      Będziecie mieć świetna przygodę z Oskarkiem 🙂

  • Facebook