Życie, opamiętaj się trochę i nie przeciekaj przez palce zbyt szybko.

22 marca 2017

 

Świat pędzi jak szalony. W szalonym tempie upływają dni i noce.

Plączą się dni tygodnia. Patrzymy ze zdziwieniem na kalendarz. Co? Już piątek? Przecież dopiero był poniedziałek! Gdzie umknęły mi pozostałe dni? W natłoku spraw, problemów, myśli z trudem przypominam sobie co przyniósł wtorek, a co zadziało się w środę. Dni przeciekają przez palce jak woda. Wskazówki zegara ktoś popycha do przodu?

Prawdą jest, że im starsi jesteśmy, tym szybciej mija nam czas. Młodość czasu nie liczy. Młodość ma przecież całe życie przed sobą. Wiele pięknych dni i cudownych nocy. Młodość szybciej się regeneruje, im więcej lat, im bardziej paskudny nasz pesel, tym częściej spoglądamy na kalendarz.

Nam tydzień nie dłuży się niemiłosiernie w oczekiwaniu na sobotnią dyskotekę. Dla nas sobota staje się końcem kolejnego tygodnia, który minął zbyt szybko.

Dumałam sobie co wydarzyło się w mijającym tygodniu. Co mnie zasmuciło, co rozbawiło do łez. I czy tych łez nie było za dużo? Co udało się naprawić, a ile rzeczy spieprzyć – po ludzku.

Nostalgiczna się zrobiła. Nie dziwcie się, niedługo kończę 35 lat. Ja? Kiedy to minęło? Dlaczego nie zauważyłam tych wszystkich dni, tygodni, miesięcy, lat, które dopisały się do mojego kalendarza życiowego? Zeszły jakoś tak.

Grzebię w pudełku z rodzinnymi skarbami. Natrafiam na zdjęcie z jakiegoś wielkiego zjazdu rodzinnego. patrzę na znajome mi twarze i nagle dociera do mnie, jak wielu osób z tego zdjęcia już nie ma. Zostali we wspomnieniach i obrazie z fotografii.

Patrzę na moje dzieci.

Najstarsza, jeszcze tak niedawno chodziła trzymając mnie za rękę. Czesałam jej kucynie, śpiewałam kołysanki. A tu nagle stoi przede mną panieneczka, za którą zaczynają oglądać się chłopaki (nie wiem jak to przeżyję).

Jeszcze nie tak dawno nosiłam młodszą pod sercem, a dziś moja córunia pokazuje kto tu rządzi. Drobniutka dzieweczka dyryguje swoim światem, i nami trochę też.

Idę ulicą. Moją ulicą. Znam tu każdy dom, każdego mieszkańca. Tylko czemu tak wielu z nich znikło bezpowrotnie, jakby łapa olbrzyma zgarnęła ich z planszy życia.

Żal mi tego, że nie mam mocy, by zatrzymać czas. Nie chodzi o zmarszczki, czy siwe włosy. Chodzi o ten czas, którego tak ciągle mi mało. Mało mi tego czasu, żeby pośmiać się do łez. Żeby wyskoczyć na małe spotkanie. Żeby przysiąść na ławce w parku i posłuchać ptaków. Żeby nacieszyć się widokiem moich dzieci. Wszystkich razem i każdego z osobna.

Ech życie, opamiętaj się trochę i nie przeciekaj przez palce zbyt szybko.

You Might Also Like

  • Kochana, jestes młodsza ode mnie 🙂 Wierz mi, że i ja się nostalgiczna zrobiłam….mam tylko jedno dziecko i tym bardziej wielki żal, że czas tak szybko mija 🙁

  • Mam cały czas takie wrażenie. Szczególnie jak muszę pracować, a w tym momencie dzieci muszą pobawić się same. Wściekam się wtedy bo wiem że ten czas nie wróci. Rzucam wtedy wszystko a dom ostatecznie ogarniam wieczorami kiedy chłopcy zasną.

  • Facebook